Taki wyczyn na 100-lecie niepodległości! Polskie pływaczki mogą przejść do historii

/ fot. pixabay.com

  

Aleksandra Bednarek z Łodzi i Hanna Bakuniak ze Szczecina chcą - jako pierwsze Polki - przepłynąć wpław kanał Catalina pomiędzy Los Angeles i wyspą Catalina. Ich wyprawa ma charakter charytatywny i patriotyczny! Tym wyczynem Polki chcą uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości przez nasz kraj.

- Zorganizowaliśmy tę przeprawę pod hasłem Polska Przeprawa Stulecia z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości - powiedziała PAP Aleksandra Bednarek.

20-letnia Aleksandra Bednarek jest studentką inżynierii biomedycznej na Politechnice Łódzkiej. Od dzieciństwa uprawia pływanie w klubie UKS SP149 w Łodzi, z krótką przerwa w MKS Jedynka Łódź. Ma na koncie medale mistrzostw Polski w stylu dowolnym na 400 i 800 m, jak i na 10 km pływając na otwartych akwenach.

Od kilku lat jej wielką pasją jest pływanie na wodach otwartych - w jeziorach, rzekach czy morskich i oceanicznych kanałach.

W tym roku Bednarek wraz z Hanną Bakuniak i Bogusławem Ogrodnikiem stworzyli projekt, który nazwali Polską Przeprawą Stulecia. Obie pływaczki chcą pokonać wpław kanał Catalina należącego do tzw. Korony Oceanów, pływackiego odpowiednika Korony Ziemi. Składa się na nią siedem długodystansowych przepraw – kanały: Catalina, Północny, La Manche i Molokai oraz cieśniny: Cooka, Tsugaru i Gibraltarska.

Kilka dni wcześniej Bogusław Ogrodnik - himalaista, pływak i płetwonurek – przepłynąć ma przez położone na wysokości niemal 1900 m n.p.m. Jezioro Tahoe, należące do tzw. Korony Jezior. To drugie co do głębokości jezioro w USA.

Akcja ma także charakter charytatywny, bowiem pływacy każdą przepłyniętą milę będą dedykować Ignacemu Pianko – chłopcu z zespołem wad genetycznych, autyzmem i guzem mózgu, podopiecznemu Fundacji „Słoneczko”. Akcja promuje zbiórkę środków na jego leczenie i rehabilitację.

Przepłynięcie kanału Catalina to nie lada wyzwanie. W linie prostej każda z pływaczek będzie musiała pokonać dystans co najmniej 34 km. Może się jednak okazać, że prądy oceaniczne zmuszą je do przepłynięcia nawet po 40 km.

Aleksandra Bednarek ma nadzieję, że każdej z nich pokonanie kanału zajmie ok. 7-10 godzin. „To wszystko zależy od warunków pogodowych jakie nas tam czekają. Na pewno dużym utrudnieniem będą prądy, które mogą nam albo sprzyjać albo nam przeszkadzać, no i ważna jest temperatura wody, choć ten kanał jest podobno dość przyjazny i woda powinna mieć temperaturę powyżej 20 stopni C” - dodała pływaczka z Łodzi.

Próbę przepłynięcia kanału Catalina polskie pływaczki rozpocznę 27 sierpnia. Wydarzenie będą nadzorować sędziowie wyznaczeni przez kalifornijską Catalina Channel Swimming Fededration. Pływaczkom towarzyszyć będzie łódź i kajak asekuracyjny.

"Mamy nadzieję, że jeśli nam się uda tego dokonać, zostaniemy pierwszymi Polakami, którzy taką przeprawę zorganizują i szczęśliwie zakończą. Jednocześnie zapiszemy się w historii naszego sportu w tym szczególnym dla nas Polaków roku i przyczynimy się choć trochę do popularyzacji pływania na wodach otwartych” - podsumowała Aleksandra Bednarek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl