Do napadu na placówkę bankową przy ul. Moniuszki w Śremie (wielkopolskie) doszło w ubiegly wtorek przed godz. 15. Napastnik wszedł do banku, zagroził kasjerce przedmiotem przypominającym broń palną i zażądał wydania pieniędzy. Kobieta przekazała gotówkę, a sprawca schował ją do reklamówki i uciekł.

Jako podejrzanego w tej sprawie policja zatrzymała 10 sierpnia w hotelu w Gnieźnie 27-letniego mieszkańca Śremu Jędrzeja J. - wcześniej wielokrotnie notowanego za różne przestępstwa, w tym związane z narkotykami.

W czwartek lokalna rozgłośnia "Radio Poznań" podała, że przebywający w areszcie śledczym w Poznaniu Jędrzej J. popełnił samobójstwo.

Informację tę potwierdziła PAP rzecznik prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska.

Zdarzenie stwierdził oddziałowy podczas kontroli cel mieszkalnych w porze nocnej. Natychmiast funkcjonariusze Służby Więziennej przystąpili do akcji ratowania życia mężczyźnie. Na miejsce wezwano zespół pogotowia ratunkowego, który przejął akcję reanimacyjną. Niestety, nie udało się przywrócić czynności życiowych tego mężczyzny – podkreśliła.

Dodała, że wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajmuje się specjalny zespół powołany przez dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Poznaniu.

Specjaliści sprawdzają, czy w tej sytuacji zrobiono wszystko, co było możliwe, aby uchronić tego mężczyznę przed samobójstwem i czy wszystkie działania były zgodne z procedurami – wskazała.

Niezależnie od działań Służby Więziennej własne postępowanie w tej sprawie prowadzi także prokuratura.