Paliwa w tym tygodniu mogą stanieć. Zobacz, gdzie benzyna jest najdroższa, a gdzie najtańsza

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Tego lata ze względu na wysokie ceny paliw wakacje tanie nie są. W tym tygodniu jest jednak szansa, że na stacjach benzynowych zapłacimy trochę mniej. Za obniżką przemawiają niższe ceny ropy – twierdzą analitycy. Jednocześnie pocieszają, że w wielu innych krajach benzyna kosztuje dużo więcej niż u nas.

Eksperci analizujący rynek paliw zapowiadają, że w tym tygodniu będą szanse na niewielki spadek cen. Dość optymistyczne prognozy przedstawiła firma BM Reflex. Według niej – o ile nie nastąpi gwałtowny wzrost cen w hurcie – jest szansa na obniżki cen paliw od 2 gr do 4 gr na litrze. Reflex uważa, że za obniżką przemawiają niższe ceny ropy.

Analitycy są zdania, że ropa w najbliższym czasie nie będzie drożeć, ponieważ na rynki trafia jej coraz więcej.

W miniony piątek ceny ropy na światowych rynkach spadły o 0,2–0,3 proc.

Jest ogromna presja na spadki cen ze strony polityki handlowej

– stwierdził cytowany przez PAP Biznes ekspert Min Byunkyu z Yuanta Secu-rities.

Dla pocieszenia warto podać, że w niektórych krajach paliwa są o wiele droższe niż u nas. Z danych
e-Petrol.pl wynika, że w lipcu najdrożej było w Holandii, gdzie litr benzyny Pb95 kosztował 1,77 euro, czyli w przeliczeniu na złotówki – 7,67 zł. Niewiele taniej jest w Norwegii – za litr benzyny trzeba zapłacić 16,6 korony, a więc 7,64 zł. Drogo jest też we Włoszech – 1,67 euro (7,23 zł), w Portugalii – 1,65 euro (7,14 zł) – i w Grecji – 1,63 euro (7,07 zł). Drożej niż u nas jest także we Francji i w Niemczech – ok. 1,5 euro (ok. 6,50 zł).
A gdzie jest najtaniej? Bez wątpienia warto tankować w Bułgarii, gdzie benzyna Pb95 kosztuje 2,26 lewa, czyli niecałe 5 zł, w Turcji – 6,29 liry (4,9 zł) – i w Rumunii – 5,5 leja (5,11 zł). Na Litwie cena litra Pb95 to 1,22 euro (5,28 zł), w Czechach – 31,6 korony (5,29 zł), a na Węgrzech – 400 forintów (5,34 zł).

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzecznik, publicysta, czy polityk? Bodnar radzi władzy co ma zrobić z „nadzwyczajną kastą”

Malgorzata Gersdorf, Irena Kaminska, Adam Bodnar / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Rzecznik Praw Obywatelskich zabrał głos ws. projektowanej zmiany przepisów dotyczących sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego. Adam Bodnar, który z racji pełnionej funkcji powinien się kojarzyć z bezstronnością i apolitycznością, pozwolił sobie na publicystyczno-polityczne komentarze. Otwarcie przyznał, że w jego ocenie, działania obecnych polskich władz są "politycznym błędem" i wezwał do "lojalnego podejścia do naszego członkostwa w Unii Europejskiej".

Wczoraj posłowie PiS złożyli w sejmie obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze. Według Sebastiana Kalety ma on m.in. zabezpieczyć "ciągłość funkcjonowania Sądu Najwyższego na wypadek, gdyby w Sądzie Najwyższym nie wszyscy sędziowie tego sądu byli respektowani przez I Prezes SN jako sędziowie Sądu Najwyższego.

[polecam:https://niezalezna.pl/301774-znamy-szczegoly-projektu-dalszych-zmian-w-sadach-jednym-z-priorytetow-samorzady-sedziowskie]

Między innymi na ten właśnie temat wypowiedział się dziś w telewizji TVN24 rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Problem w tym, że Bodnar, który powinien się kojarzyć z bezstronnością i apolitycznością, pozwolił sobie na publicystyczno-polityczne oceny. Jak można było przypuszczać, prezentował stanowisko zbliżone do przedstawicieli "nadzwyczajnej kasty" sędziowskiej.

- Moim zdaniem przede wszystkim to jest próba odwrócenia uwagi od tego, co jest najważniejsze i najbardziej fundamentalne w tym momencie, czyli od wykonania wyroku TSUE z 19 listopada

- ocenił Bodnar pytany w TVN24 o ten projekt.

Zaznaczył, że "sądy zaczęły ten wyrok wykonywać, sędziowie zaczęli odmawiać uczestnictwa w procedurach powoływania nowych sędziów przez Krajową Radą Sądownictwa, a skład trójkowy Sądu Najwyższego (5 grudnia - red.) wydał wyrok, w którym odpowiedział na wyrok TSUE".

W opinii rzecznika Bodnara poprzez ten projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów "partia rządząca przerzuca piłkę na inne boisko".

- W ten sposób pośrednio blokuje i powstrzymuje wykonanie wyroku, ale gra na czas powoduje, że zaczynamy zajmować się zupełnie czym innym i przestajemy się domagać wykonania wyroku TSUE

- powiedział RPO.

Adam Bodnar nie ukrywał swoich politycznych ocen i wyraźnie wskazywał co władza ustawodawcza, powinna jego zdaniem zrobić.

"Dotarliśmy do momentu otwartego konfliktu, który tylko i wyłącznie szkodzi nam wszystkim, ale wyjściem z tego konfliktu jest cofnięcie się przez tych, którzy mają władzę ustawodawczą"

- wskazał RPO, a następnie zaproponował weryfikację sędziów, którzy zostali w międzyczasie powołani i  "wyprostowanie tego w taki sposób, aby nie doprowadzać do podważania wszystkich wyroków, które w międzyczasie zostały wydane".

Adam Bodnar otwarcie przyznał, że w jego ocenie, działania obecnych polskich władz są "politycznym błędem" i wezwał do "lojalnego podejścia do naszego członkostwa w Unii Europejskiej".

Jak dodał na razie jest jednak "eskalacja, która ma odwrócić uwagę od konieczności wykonania wyroku TSUE".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl