Już nawet TVN24 nie wierzy w sukces „zjednoczonej opozycji”? Znamienne słowa dziennikarza stacji

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

„Zjednoczona opozycja” nie marzy o niczym innym, jak tylko o odsunięciu od władzy Prawa i Sprawiedliwości. Słabo im to idzie, bo kłócą się już między sobą. W dzisiejszym programie TVN24 "Ława polityków" prowadzący, Grzegorz Kajdanowicz, sam już stwierdził, że jeśli chodzi o opozycję to nie ma się czego bać. Już nawet telewizja, którą trudno podejrzewać o sympatię do obozu rządzącego, nie wierzy w jakikolwiek sukces "totalnych"?

Chciałem pana zapytać, czy prezes Kaczyński wespół może z prezydentem Dudą, przestraszyli się jakiejś większej koalicji, jednoczenia się, ale jak słyszymy to, jak państwo się jednoczą, to jednak nie wiem czy jest się czego bać – w ten sposób prowadzący, Grzegorz Kajdanowicz, zwrócił się do eurodeputowanego PiS, Ryszarda Czarneckiego, podsumowując sprzeczkę, jaką mieli między sobą politycy opozycji w programie TVN24 "Ława polityków".

A wcześniej było równie ciekawie. 

Ludzie opozycji demokratycznej powinni przestać używać stwierdzenia „dobra zmiana”, bo to jest zła zmiana. Nie możemy pozwolić na to, żeby wybory skoczyły się tak, jak w 2015 roku. Jakże inaczej wyglądałaby Polska, gdyby Kaczyński musiał tworzyć szeroką koalicję – mówił poseł PO, Bartosz Arłukowicz.

Ostro odpowiedział mu szef SLD, Włodzimierz Czarzasty:

Nie potraficie rozmawiać z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, z Adrianem Zandbergiem. Nowoczesna nie jest w stanie wystawić własnych list, dlatego jest z wami w koalicji, kalkulacja jest prosta. Bez obłudy proszę, mniej arogancko – powiedział.

Włodek, jeśli dziś mówimy o koalicji, to powiedz, gdzie ty masz Nowacką. Dlaczego nie ma koalicji z Biedroniem? SLD zgubiło ludzi lewicy. Serce mi pęka, że nie ma silnej lewicy w Polsce – ripostował Arłukowicz.

Swoje pięć groszy do dyskusji dorzuciła też Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej:

Boicie się, że bardzo wielu wyborców z SLD zrozumie, że to Koalicja Obywatelska daje szansę na realne zwycięstwo z PiS – powiedziała do Czarzastego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy kłócą się z USA ws. Nord Stream 2. „Nikt nam nie przeszkodzi”

/ fdecomite CC BY 2.0

  

Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Heiko Maas oświadczył dziś, że nawet ewentualne sankcje USA nie wstrzymają zbudowania gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

- Nikt nie przeszkodzi - powiedział Maas uczestnicząc w politycznym forum dyskusyjnym agencji dpa. Karne posunięcia Stanów Zjednoczonych mogą wprawdzie skłonić niektórych udziałowców tego przedsięwzięcia, w tym koncerny niemieckie, do wycofania się, ale nie doprowadzą do fiaska całego projektu - zaznaczył. Dodał, że wtedy Rosja urzeczywistniłaby go sama i nie miałoby się już wtedy żadnego wpływu na kontynuowanie tranzytu gazu przez Ukrainę.

Jak wskazał Maas, negocjacje w sprawie ukraińskiego tranzytu prowadzone są obecnie z udziałem Unii Europejskiej. - Wszystko to obróciłoby się wniwecz, gdyby wprowadzono sankcje, a ten gazociąg zostałby potem zbudowany przez samych Rosjan - podkreślił szef niemieckiej dyplomacji.

Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził w niedzielę, że ambasador Richard Grenell wysłał do realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2 zachodnich koncernów list z zapowiedzią objęcia ich amerykańskimi sankcjami, jeśli nie wycofają się z tego przedsięwzięcia.

- List przypomina, że jakakolwiek firma współpracująca z rosyjskim sektorem energetycznych rurociągów eksportowych naraża się na sankcje USA z tytułu CAATSA (Ustawy o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje) - oświadczył rzecznik, dodając, że budowie drugiego bałtyckiego gazociągu z Rosji do Niemiec sprzeciwiają się także inne państwa europejskie.

Odnosząc się do listu, Maas powiedział dziś, że nie jest jego zadaniem mówienie ambasadorom o tym, co im wolno, niemniej „o tym, czy (taki) sposób eksponowania siebie leży w interesie Stanów Zjednoczonych, muszą zdecydować już same Stany Zjednoczone”.

Formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za projekt Nord Stream 2 jest rosyjski Gazprom, ale podpisała ona umowy o finansowaniu tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV. Wszystkie te firmy energetyczne byłyby odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl