Chciałem pana zapytać, czy prezes Kaczyński wespół może z prezydentem Dudą, przestraszyli się jakiejś większej koalicji, jednoczenia się, ale jak słyszymy to, jak państwo się jednoczą, to jednak nie wiem czy jest się czego bać – w ten sposób prowadzący, Grzegorz Kajdanowicz, zwrócił się do eurodeputowanego PiS, Ryszarda Czarneckiego, podsumowując sprzeczkę, jaką mieli między sobą politycy opozycji w programie TVN24 "Ława polityków".

A wcześniej było równie ciekawie. 

Ludzie opozycji demokratycznej powinni przestać używać stwierdzenia „dobra zmiana”, bo to jest zła zmiana. Nie możemy pozwolić na to, żeby wybory skoczyły się tak, jak w 2015 roku. Jakże inaczej wyglądałaby Polska, gdyby Kaczyński musiał tworzyć szeroką koalicję – mówił poseł PO, Bartosz Arłukowicz.

Ostro odpowiedział mu szef SLD, Włodzimierz Czarzasty:

Nie potraficie rozmawiać z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, z Adrianem Zandbergiem. Nowoczesna nie jest w stanie wystawić własnych list, dlatego jest z wami w koalicji, kalkulacja jest prosta. Bez obłudy proszę, mniej arogancko – powiedział.

Włodek, jeśli dziś mówimy o koalicji, to powiedz, gdzie ty masz Nowacką. Dlaczego nie ma koalicji z Biedroniem? SLD zgubiło ludzi lewicy. Serce mi pęka, że nie ma silnej lewicy w Polsce – ripostował Arłukowicz.

Swoje pięć groszy do dyskusji dorzuciła też Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej:

Boicie się, że bardzo wielu wyborców z SLD zrozumie, że to Koalicja Obywatelska daje szansę na realne zwycięstwo z PiS – powiedziała do Czarzastego.