Ważny program rządu przyspieszy. Jest zapewnienie wiceministra

/ smasia

  

– Podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę specustawa mieszkaniowa i ustawa dotycząca programu "Mieszkanie na start" przyspieszą budowanie lokali w ramach programu "Mieszkanie plus" – zapewnił w rozmowie z PAP wiceminister inwestycji i rozwoju, Artur Soboń.

W sierpniu prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. specustawę mieszkaniową oraz ustawę o programie Mieszkanie na start.

Artur Soboń podkreślił, że obydwie ustawy wpisują się w program Mieszkanie plus i pozwolą przyspieszyć realizację tego programu.

Specustawa mieszkaniowa pozwoli na zwiększenie podaży gruntów i na to, aby budować taniej i szybciej na gruntach pokolejowych, poprzemysłowych, popocztowych, także na terenach rolnych – przypomniał.

Dodał, że dotąd inwestycje mieszkaniowe mogły powstawać jedynie na gruntach, na których obowiązywał plan zagospodarowania przestrzennego oraz w oparciu o decyzje o warunkach zabudowy (WZ).

Było to o tyle trudne, że Polskę pokrywa jedynie ok. 16 proc. planów, a uzyskiwanie decyzji o WZ jest długotrwałe. Ponadto WZ-tki przyczyniają się w dużej mierze do rozlewania się miast i nie przewidują dodatkowej infrastruktury, czy usług, które powinny odpowiadać na potrzeby mieszkaniowe przyszłych lokatorów. Specustawa spełnia takie założenia – mówił wiceszef MIiR.

Soboń wskazał, że ze specustawa przeznaczona jest w szczególności dla dużych projektów w programie Mieszkanie plus np. dla takich inwestycji jak warszawskie osiedle przy ul. Karczunkowskiej.

Tu powstaną nie tylko mieszkania, ale także przestrzeń wspólna, szkoła i przewidziane są też lokale usługowe – dodał.

Zdaniem wiceministra "bez takich narzędzi, jakim jest ta specustawa, nie będzie możliwa sprawna realizacja dużych projektów przy współpracy z samorządami".

Zapowiedział, że z trybu budowania w oparciu o przepisy specustawy będą z pewnością realizowane inwestycje przy współpracy państwa, jak tylko ona wejdzie w życie.

Będzie on stosowany zarówno do tych inwestycji, które będziemy dopiero budować, ale planujemy też skorzystać z niego w przypadku już istniejących inwestycji, np. w Białej Podlaskiej – dodał.

Wiceminister dodał, że komplementarną częścią Mieszkania plus jest także program Mieszkanie na start, czyli ustawa o dopłatach do najmu. Zaznaczył, że wynajem lokali w ramach Mieszkania plus ma być tańszy niż wynajem na rynku komercyjnym.

Dzięki tej ustawie jesteśmy w stanie pomóc Polakom, tak aby faktycznie więcej pieniędzy zostało w ich kieszeniach i nie przeznaczali całych swoich pensji na wynajem, czy zaciągać kredyty na długie lata – mówił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na Macronie nie zostawiono suchej nitki, a może być jeszcze gorzej. Kim są "ultra żółci"?

Zdjęcie ilustracyjne / By Thomon - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76507318

  

Media i politycy mówią o fiasku polityki rządu i nieadekwatnych działaniach policji po sobotnich zamieszkach i aktach wandalizmu, do których doszło w Paryżu podczas marszu "żółtych kamizelek". Część komentatorów zwraca uwagę] na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

Zniszczenia, podpalenia i obrabowanie około stu placówek handlowych na Polach Elizejskich przy okazji 18. sobotniej manifestacji „żółtych kamizelek” uznane zostały przez komentatorów za „fiasko taktyki politycznej i taktyki policyjnej” władz.

Zgodnie z przewidywaniami mediów i polityków usunięto ze stanowiska prefekta policji paryskiej. Jego miejsce zajmie prefekt regionu Nowej Akwitanii.

Wkrótce po ogłoszeniu tych decyzji przez premiera były deputowany Philippe Goujon, specjalista od spraw bezpieczeństwa wewnętrznego w partii Republikanie stwierdził, że rząd „nie ma naprawdę nowej strategii” zapewnienia porządku publicznego.

W wypowiedzi dla radia „France Info” za przemoc podczas manifestacji „żółtych kamizelek” prawicowy polityk obwinił „niezdecydowaną i niewyraźną politykę rządu”. Doprowadziło to do tego, że - jak mówił - "cotygodniowe zgromadzenia to już nie manifestacje, ale partyzantka miejska”.

Goujon wezwał do zmobilizowania wojska „nie w celu utrzymywania porządku, ale do ochrony budynków państwowych”, co odciąży policję. „Żółte kamizelki” i chuligani biorący udział w manifestacjach próbowali już dostać się do Pałacu Elizejskiego.

Komentator prywatnej telewizji BFMTV Laurent Neumann ocenił dotychczasowe postępowanie władz wobec manifestantów jako „fiasko”.

- To katastrofa dla (międzynarodowego) wizerunku Francji 

– dodał.

Były redaktor naczelny tygodnika „L’Express” Christophe Barbier uznał, że władze miały nadzieję, iż kres ruchowi „żółtych kamizelek” położy zakończona właśnie, zwołana przez prezydenta Emmanuela Macrona „wielka debata narodowa”, w której Francuzi pokazywać mieli swe bolączki i proponować rozwiązania.

[polecam:https://niezalezna.pl/263473-posiedzenie-kryzysowe-we-francji]

Według komentatora prezydent, nadzwyczaj obecny w tej debacie, przecenia własne siły i „łudził się, że jego spektakl wystarczy, by zagasić pożar 'żółtych kamizelek'”.

Podczas gdy wielu komentatorów i polityków za zniszczenia i odejście od pokojowych manifestacji obarcza odpowiedzialnością lewackich zadymiarzy, inni zwracają uwagę na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

- Wygląda na to, że przemoc to jedyna rzecz, która powoduje, że rząd coś robi

 - powiedział jeden z bardziej znanych przedstawicieli „kamizelek” Eric Drouet.

„Stratami ubocznymi” nazwała zniszczenia na Polach Elizejskich znana aktywistka ruchu „żółtych kamizelek” Sophie Tissier. Oskarżyła prezydenta Macrona o to, że winien jest śmierci niemowląt, gdyż zamyka oddziały położnicze i szpitale.

- Pan Macron jest nieodpowiedzialny, pan Macron jest niekompetentny, zasługuje na więzienie (…), jest w trakcie likwidowania kraju

 – powiedziała. Zarzuciła też mediom, że pokazują wciąż te same sceny przemocy.

[polecam:https://niezalezna.pl/263359-szokujace-sceny-we-francji-paryz-w-ogniu-omal-nie-doszlo-do-tragedii-wideo]

Na portalu „Opinion Internationale” komentator Philippe Monturet zastanawiał się, „czy rząd nie zdecydował się na taktykę polityczną mającą zmarginalizować ten ruch, który jest wyrazem prawdziwych, głębokich problemów, po to, by nie zmieniać polityki gospodarczej i finansowej”.

[polecam:https://niezalezna.pl/263636-francja-przedwyborczy-krajobraz-po-bitwie]

Komentator – podobnie jak wielu polityków i socjologów – przewiduje, że niezależnie od represji ruch „żółtych kamizelek” może długo trwać w różnych formach, gdyż kolejne rządy postrzegane są jako bezsilne i niekompetentne.

- Nie można nie zauważyć rozczarowania polityką. I nie jest to odrzucenie elit, ale odrzucenie braku prawdziwych elit, prawdziwych mężów stanu

 - podkreślił.

- Jeśli nic się nie zmieni, to zakwestionowana będzie nie prawowitość ruchu, ale mandat prezydenta. Przez tych wszystkich, którzy już mają dosyć ustępowania, jak i tych, którzy dosyć mają rabunków

– konkluduje Monturet.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl