Ruszyła Warszawska Pielgrzymka Rowerowa na Jasną Górę. Między najstarszym a najmłodszym pątnikiem - różnica 80 lat!

/ youtube.com/Pielgrzymki Rowerowe (screenshot)

  

Ok. 500 uczestników wyruszyło dziś spod Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie w XIII Warszawskiej "Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę". Przebiegać będzie ona pod hasłem: "Niech zstąpi Duch Twój". Błogosławieństwa jej uczestnikom udzielił kard. Kazimierz Nycz.

Kard. Nycz zwracając się do uczestników pielgrzymki rowerowej powiedział, że tak się układa, że kilka pielgrzymek przechodzi obok Świątyni Opatrzności Bożej, wchodzi do niej, a niektóre z nich uczestniczą w mszy świętej. Dodał, że jest to "prawidłowy kierunek takiego duszpasterskiego rozwoju pielgrzymki, w oparciu o takie szczególne miejsce, jakim jest od kilku lat Świątynia Opatrzności Bożej".

- Dziękuję, że jesteście tutaj dzisiaj, wyruszając z Warszawy w Rowerowej Pielgrzymce do Częstochowy, gdzie się spotkamy 14 sierpnia, w tym dniu, kiedy wchodzi Pielgrzymka Akademicka, kiedy wchodzi Pielgrzymka Paulińska, Wojskowa, Niepełnosprawnych, Pallotyńska. Będzie to taki warszawski piękny ważny dzień w Częstochowie

- powiedział kard. Nycz.

Zwrócił się do uczestników pielgrzymki z prośbą, aby to Świątynię Opatrzności Bożej "wpisywali w swoje własne serce". Poprosił, żeby tutaj przychodzili nie tylko wtedy, kiedy jadą rowerami do Częstochowy na pielgrzymkę, ale także w ciągu roku. Dodał, że jest to świątynia zapraszająca całą Warszawę, całą Polskę jako Sanktuarium Bożej Opatrzności.

Metropolita warszawski zaznaczył też, że różni ludzie pielgrzymują, każdy pielgrzymuje tak, jak go stać.

- Jedni pielgrzymują pieszo, a niektóre z pielgrzymek w Polsce są bardzo długie, zwłaszcza z północy Polski. Zawsze, czy to jest pielgrzymka rowerowa, czy piesza, czy nawet pielgrzymka autokarowa, to zawsze jest ona obrazem życia człowieka, bo nasze życie jest pielgrzymowaniem

 - podkreślił kard. Nycz.

Zaznaczył jednocześnie, że jesteśmy pielgrzymami i żeby sobie to przypomnieć, żeby to przeżyć, żeby wystarczyło sił na cały rok pielgrzymowania do Pana Boga "drogą przykazań, drogą błogosławieństw, drogą pięknego życia, czasem jest potrzebna ta pielgrzymka, która w sposób intensywny w ciągu kilku dni, to pielgrzymowanie przypomina".

Zwracając się do uczestników Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę, Kard. Nycz powiedział:

"Jesteście świadkami, że jest coś i jest Ktoś, Kto prowadzi was do Częstochowy. Ktoś, Kto was duchowo zaprasza i ten Ktoś - Pan Bóg, Matka Najświętsza, każe wam jadąc dawać świadectwo, swoją uprzejmością, swoim uśmiechem, swoją pomocą jeden drugiemu, również tym, których będziecie spotykać na drodze, i u których będzie mieszkać, by ludzie poznali, że żyjecie Ewangelią, a nie tylko głosicie ją ustami".

Na zakończenie metropolita warszawski zwrócił do pątników się też z prośbą, aby podczas pielgrzymki podejmowali nie tylko intencje osobiste, ale także za wszystkie intencje Kościoła w Polsce, Kościoła Powszechnego, a także w intencji archidiecezji warszawskiej, poczynając od rodzin, młodzieży, jak również w intencji powołań kapłańskich i zakonnych.

Przewodnik Warszawskiej Pielgrzymki Rowerowej ks. Konrad Dmochowski powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że w czasie jazdy rowerem na Jasną Górę jest więcej czasu na integrację i rozmyślanie. Natomiast konferencje i modlitwy odbywają się na postojach, na noclegach.

Zapytany, jaki jest przedział wiekowy uczestników Warszawskiej Pielgrzymki Rowerowej. ks. Dmochowski odpowiedział, że najmłodsza uczestniczka ma trzy lata i jedzie na w przyczepce z rodzicami, a najstarszy pątnik ma 83 lata. W pielgrzymce uczestniczy dwóch niewidomych, którzy jadą pod opieką swoich żon, a także dwie siostry zakonne. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niesiołowski, bohater seksafery korupcyjnej, uderza w Kościół. Za "krycie pedofilów"

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”. Politykowi nie przeszkadza to atakować Kościoła - ostatnio zrobił to w rozmowie z Jackiem Żakowskim w Superstacji.

Najpierw red. Żakowski próbował zadać Niesiołowskiemu pytanie o aferę, której jest głównym bohaterem. Polityk nie chciał jednak na ten temat rozmawiać. Ograniczył się jedynie do ataku na Grzegorza Schetynę:

Już mówiłem o tym i nie mam nic więcej do dodania. Od spraw procesu jest mój pełnomocnik. On odpowiada na wszystkie pytania. Mi jest niezręcznie prowadzić polemikę na ten temat. Ja nie widzę powodu, żebym się bronił przed pomówieniami, opluwaniem, obrzygiwaniem.

Niesiołowski ogłosił też, że nie będzie kandydował w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Ja mam 75 lat. Co ja mam do śmierci kandydować ? To byłbym najstarszym posłem. Ja już wcześniej mówiłem, że nie będę kandydował. Ale to nie jedyny powód. Drugi jest taki, że nie mam skąd kandydować. Gdzie ja pójdę ? Do tego pana, o którym rozmawiamy [Schetyny - przyp. Niezalezna.pl]? A drugi Pan to Kaczyński, który bardzo by się zdziwił. Jaką ma Pan jeszcze listę inną? [...] Nie sądzę, żeby Wiosna była spragniona mojej osoby. Jeszcze jest lista Zandberga. A także lista Winnicki, Godek, Mikke. Widzi Pan mnie w tym towarzystwie?

Ale główny ładunek jadu Niesiołowski zużył na Kościół katolicki. Pytany o ten temat przez Żakowskiego, bohater seksafery wypalił:

To, co wyprawia Kościół w ogromny stopniu hierarchowie, biskupi to jedna wielka hańba. Ta konferencja, Jędraszewski, Gądecki, ci biskupi, którzy uciekają przed dziennikarzami. To krycie pedofilów. Ten Głódź, który mówi Pani maltretowanej przez Jankowskiego, że spotkała ją nieprzyjemność. Nieprzyjemność to by ją spotkała, gdyby jej długopis ukradli.

Na tym plucie Niesiołowskiego się nie skończyło. Polityk stwierdził:

To nie Kościół. A teraz widzę twarz Jędraszewskiego, Hozera, Dziwisza i tych innych. To są twarze ludzi, którzy są zaprzeczeniem tego, za co Pan Jezus umarł na krzyżu. [...]  No może wierzą w jakiegoś Boga. Tak jak Indianie wierzą w totemy i  figurki, ale nie wierzą w podstawową prawdę. Ja nie przypominam sobie  żadnego fragmentu ewangelii, w którym byłby cień tolerancji dla pedofilii, natomiast jest tam bardzo dużo o miłości nieprzyjaciół. A oni popierają PiS. Popierają dyktaturę w Polsce. Nie mają zrozumienia dla krzywdy. Nie poparli tych biednych inwalidów protestujących w Sejmie.  Nie poparli ludzi prześladowanych, dobrego słowa nie powiedzieli o uchodźcach. W tych kłamstwach smoleńskich uczestniczyli bez przerwy.  Machali tymi krzyżami wokół PiS. Zapisali haniebny rozdział i to jest niestety mój Kościół.

Stefan Niesiołowski - niegdyś polityk Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego - ma podobne pomysły jak posłanka Scheuring-Wielgus

Papież powinien rozwiązać cały episkopat. Tak jak w Chile. Wyrzucić Rydzyka z Polski, żeby przestał szkodzić Polsce i Kościołowi. Nie wiem, dlaczego nie robi tego Franciszek. Były jakieś apele. Czy on jest źle informowany, czy on nie chce? Więc jest mi trudno, ale intuicja mi mówi, że biskup Gądecki powinien się poddać do dymisji. On się na to  stanowisko nie nadaje.

Pod koniec stycznia do Sejmu wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Niesiołowskiemu. Prokuratura Krajowa poinformowała, że prokurator zamierza postawić posłowi PSL-UED zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”.

W związku ze sprawą zostali zatrzymani przedsiębiorcy Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. Bogdanowi W. i Wojciechowi K. prokurator przedstawił "zarzut dotyczący udzielenia posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Stefanowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej". Podejrzani mieli organizować i opłacać usługi seksualne "świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją". Zostali oni aresztowani na trzy miesiące.

Wobec trzeciego z mężczyzn - Krzysztofa K., któremu prokuratura zarzuciła, że w 2015 r. wielokrotnie ułatwił uprawianie prostytucji poprzez ustalanie terminów i miejsc spotkań z klientami, a także organizowanie środka transportu do miejsca świadczenia usług - prokurator zastosował środki o charakterze wolnościowym w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

Zdaniem śledczych celem działania biznesmenów było pozyskanie przychylności posła w odniesieniu do podejmowanych przez nich przedsięwzięć, w tym o charakterze gospodarczym, i doprowadzenia do podjęcia przez posła osobistych działań polegających m.in. na wywarciu wpływu na ustaloną osobę, w celu zawarcia umów z podmiotami wskazanymi przez Bogdana W.

Według prokuratury należące do nich spółki, działające wcześniej w branży restauracyjno-hotelarskiej, "uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA". Bogdanowi W. i Wojciechowi K. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8, natomiast Krzysztofowi K. - do lat 5.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Superstacja, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl