Ekspert ds. katastrof lotniczych: Była EKSPLOZJA w lewym skrzydle TU-154M!

Glenn Joergensen / screen z TV Republika

  

Gościem dzisiejszej wieczornej rozmowy w programie "Otwartym tekstem" w TV Republika był Glenn Joergensen, ekspert ds. badania katastrof lotniczych. Duński inżynier z całą pewnością potwierdził, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do eksplozji w lewym skrzydle prezydenckiego Tupolewa.

W rozmowie z Ewą Stankiewicz Glenn Joergensen przyznał, że sposób prowadzenia śledztwa przez MAK i polską komisję Millera był niedopuszczalny. Jak dodał, należy znaleźć hipotezy do dowodów, a nie dopasowywać dowody do hipotez. 

Najważniejsze, że owe śledztwo opiera się na dowodach. Nie można dopasowywać dowodów do hipotez, ale trzeba znaleźć hipotezy, które mogą wyjaśnić wszystkie zebrane dowody. Jeśli to pierwsze zostanie zrobione, to można udowodnić wszystko. To właśnie jest problemem śledztwa rosyjskiej komisji MAK i polskiej komisji Millera, gdzie, jak udokumentowaliśmy w naszym raporcie technicznym, złamano wszystkie standardy właściwego śledztwa katastrof lotniczych

Duński śledczy, pracujący w zespole wyjaśniającym katastrofę smoleńską podkreślił, że wszystkie zgromadzone dowody wskazują na to, iż w lewym skrzydle samolotu doszło do eksplozji.

- W lewym skrzydle mamy wyraźne, jednoznaczne ślady eksplozji. Możemy ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że w lewym skrzydle nastąpiła eksplozja. Stwierdzamy również, że eksplozja ta nie jest typowa dla wybuchu spowodowanego paliwem. Eksplozja ta nosi cechy charakterystyczne dla eksplozji spowodowanej materiałami wybuchowymi, czyli eksplozji wysokich prędkości, takich jak siedem tysięcy metrów na sekundę - mówi.

Glenn Joergensen to duński inżynier, specjalizujący się w analizie strukturalnej i pilot cywilny. Jest ekspertem Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M w Smoleńsku. Ustalił m.in., że samolot prezydencki nie uderzył w ogóle w słynną brzozę, lecz przeleciał ponad nią, a do katastrofy doprowadziła eksplozja lub szereg eksplozji. W wyniku katastrofy 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, w tym prezydent RP prof. Lech Kaczyński wraz z małżonką.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TV Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skandal w berlińskiej policji

/ Kdogan; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Przed rokiem anonimowy autor, przedstawiający się na łamach niemieckiego „Tagesspiegel” jako długoletni pracownik Urzędu Kryminalnego w Berlinie ujawnił, że do berlińskiej policji przyjmowani są członkowie arabskich klanów przestępczych. Jak się okazuje od tego czasu niewiele się zmieniło na lepsze. Właśnie wybuchł nowy skandal, bo okazało się, że kilku policjantów miało współpracować z arabskimi klanami.

Co najmniej sześciu berlińskich policjantów współpracuje z arabskimi klanami – twierdzi rzecznik „Stowarzyszenia Krytycznych Policjantów i Policjantek” Thomas Wueppesahl, cytowany przez portal dw.com.

W rozmowie z rozgłośnią RBB, powiedział on, że "kilku policjantów przekazuje poufne informacje klanom".

Według naszych informacji możemy przyjąć, że co najmniej sześciu, o ile nie dziesięciu kolegów utrzymuje kanały komunikacji ze środowiskiem arabskich klanów. Dla tych policjantów rodzinne relacje w klanach są ważniejsze niż państwo prawa

- powiedział Wueppesahl. [polecam:https://niezalezna.pl/255220-niemcy-maja-potezny-problem-z-arabskimi-klanami-tworza-wlasny-system-wartosci-i-porzadku]

Według niego podejrzani policjanci nie mieli dostępu do najważniejszych informacji. 

Thomas Wueppesahl uważa, że na niekorzyść obniżyły się kryteria przy naborze do pracy w policji

Wielu szkolonych obecnie policjantów przed 20 lub 30 laty w ogóle nie byłoby przyjętych do pracy w policji.
Szkoła policyjna w Berlinie w przeszłości już wielokrotnie była krytykowana ze względu na wypadające tam często zajęcia i deficyty w dyscyplinie szkolonych osób

- komentował rzecznik „Stowarzyszenia Krytycznych Policjantów i Policjantek”

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl