Kandydat Platformy i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy postanowił przybliżyć mieszkańcom stolicy swoją wizję miasta. Co chciałby zrobić Trzaskowski, gdyby udało mu się wygrać wybory? Proponuje na przykład wstrzymanie budowy autostrady i straszy PiS-em.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ojoj! Trzaskowski ma... wizję. Chce wstrzymać budowę autostrady! „To dopiero początek”

Na wizję Trzaskowskiego, a zwłaszcza na jego stwierdzenie, że najpilniejszą sprawą jest "zatrzymanie niszczenia społeczeństwa i łamania praw obywatelskich przez PiS" oraz kwestię zaniechanie budowy autostrad, zareagował dzisiaj kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy Patryk Jaki.

Mój konkurent Rafał Trzaskowski powiedział, że trzeba przestać budować drogi i zacząć walczyć z PiS-em i ja bardzo się cieszę, że pan Trzaskowski to napisał, ponieważ powiedział to, co dawno wiedzieliśmy - mianowicie dokładnie taka będzie Warszawa, jak wygra te wybory - mianowicie walka o lepszą jakość życia w Warszawie zejdzie na dalszy plan, najważniejsza będzie ideologia, partyjna polityka z zaciśniętymi zębami

- mówił Jaki.

Takiej Warszawy nie chcemy. Ja dokładnie inaczej, dokładnie odwrotnie wyobrażam sobie zarządzanie stolicą - mianowicie spory partyjne będą musiały zejść na najniższy plan albo chciałbym, żeby ich nie było w ogóle. My musimy się skoncentrować na budowie nowych dróg, na połączeniu Warszawy z nowymi autostradami, nowymi drogami krajowymi, na budowie nowych obwodnic, ringów, małej, dużej obwodnicy, tego potrzebuje nasze miasto

- podkreślił kandydat Zjednoczonej Prawicy.

Jaki stwierdził, że najbliższe wybory prezydenckie będą dotyczyły wyboru dwóch wersji stolicy. "Albo stolica Rafała Trzaskowskiego i Warszawa ideologiczna, albo Warszawa pragmatyczna Patryka Jakiego". Zapewnił również, że jego priorytetem będzie poprawa jakości życia mieszkańców stolicy. 

Patryk Jaki odniósł się również do tego stwierdzenia Rafała Trzaskowskiego:

Warszawa Platformy Obywatelskiej, Rafała Trzaskowskiego i Hanny Gronkiewicz-Waltz co chwilę rozpala jakiś ogień i jak potem rozpala ten pożar, to pokazuje, że świetnie go gasi. Ale nie na tym polega zarządzanie miastem

- powiedział Patryk Jaki, stwierdzając zarazem, iż gdyby nie jego stanowcza interwencja, również interwencja mediów, to pani prezydent sprawą PaństwoMiasto się nawet nie zajęła.

Nie tak powinno wyglądać miasto. Takie miejsca, z którymi często ideologicznie czy ideowo się nie zgadzam, powinny funkcjonować w Warszawie, powinny mieć swoje miejsce, dlatego że Warszawa jest dla wszystkich. To kwestia zrozumienia samorządu, że Sejm jest na spory ideologiczne, Senat jest na spory ideologiczne, natomiast w samorządzie nie może być żadnych sporów ideologicznych. A niestety Platforma ciągle je wprowadza. Przykro mi, że na tym cierpią również osoby, które prowadzą przecież tak wspaniałą działalność

– mówił.