Czarne chmury nad polskim Kościołem

Z diecezji w całej Polsce docierają informacje, że systematycznie spada liczba powołań zarówno kapłańskich, jak i zakonnych. Oczywiście nie jest tak źle jak w krajach Europy Zachodniej, ale wyraźnie gorzej niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.

Przyczyn tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Na pewno problemem jest formacja dzieci i młodzieży, a odpowiadają za to nie tylko katecheci i duchowni, lecz także rodziny i całe ich otoczenie. Drugi problem jest taki, że w dorosłość w Polsce wchodzą roczniki niżu demograficznego. Kolejny – współczesnemu młodemu mężczyźnie trudniej niż kiedyś podjąć decyzję o kapłaństwie, nawet jeśli jest głęboko wierzący. To wymaga charakteru i skupienia, a współczesny świat pełen jest „rozpraszaczy” i całej masy innych „atrakcyjnych opcji”. Może też po prostu za mało, jako polscy katolicy, modlimy się o powołania. Tak czy inaczej nie ma co się oszukiwać. Trendy są negatywne, a w połączeniu z badaniami religijności młodzieży jest się czym martwić. Tymczasem powiedzenie sobie, że jest problem, to już połowa sukcesu. I dobrze, że hierarchowie polskiego Kościoła głośno o nim mówią.

 

Źródło:

#Kościół #powołania kapłańskie #księża

Marcin Herman
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo