Spotkanie odbyło się w siedzibie NSZZ "Solidarność" w Gdańsku; było zamknięte dla mediów. Uczestniczyli w nim także m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister edukacji narodowej Anna Zalewska i rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Związek żąda m.in. podwyżek płac w państwowej sferze budżetowej 

- Mieliśmy możliwość przedyskutowania wielu aspektów życia społecznego i życia gospodarczego.(…) Podkreśliłem podczas naszego spotkania, że bardzo zależy mi na tym, żeby wykonać to, do czego rząd Prawa i Sprawiedliwości się zobowiązał, czyli budowa silnego sprawnego, solidarnego, sprawiedliwego i spójnego państwa. Państwa które będzie przyjazne dla ludzi, obywateli, pracowników, (…) w szczególności świata pracowniczego, reprezentowanego oczywiście m.in. przez związku zawodowe

 – powiedział szef rządu.

Podkreślił, że "najsilniejsze gospodarki świata, to takie, które oparte są o konsensu, o dialog, np. gospodarka niemiecka, japońska, francuska czy słynące z tego gospodarki skandynawskie".

- Bardzo głęboko wierzę w to, że to, co staramy się wypracować, jest najlepszym modelem dla Polski - w zakresie płacy minimalnej, w zakresie wynagrodzeń, wynagrodzeń również w sferze budżetowej, ale również w wielu innych obszarach

 - powiedział premier.

- Staramy się, żeby z jednej strony przedsiębiorcy, pracodawcy, byli jak najbardziej konkurencyjni, ale z drugiej, żeby pracownik był szanowany poprzez naszą politykę płacy minimalnej, stawki godzinowej, wolnych niedziel

 - dodał.

- Pokazujemy, że to, co mówimy, to robimy, że w ślad za naszymi słowami idą czyny

 - zauważył premier.

- Powiedzieliśmy "500 plus" i poprzez uszczelnienie podatków nasza polityka społeczna służy społeczeństwu; powiedzieliśmy "minimalne stawki godzinowe" i mamy minimalne stawki godzinowe i uzgodnimy - jestem o tym przekonany - również w najbliższych paru tygodniach minimalne wynagrodzenie

 - podkreślił premier.

Piotr Duda, szef "Solidarności" podziękował premierowi za przybycie.

- Omawialiśmy wiele tematów, ale nasze trzy główne tematy to było "odmrożenie" wskaźnika w przyszłym roku dla sfery budżetowej, dla pracowników urzędów wojewódzkich, całej budżetówki. Także sprawy dotyczące minimalnego wynagrodzenia, jeżeli chodzi o przyszły rok, a także "odmrożenia" wskaźnika, który uprawnia do obliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych

 - oświadczył Piotr Duda.

- Dzisiaj, po tym spotkaniu czekamy, aż pan premier usiądzie ze swoimi doradcami, ministrami, oceni to nasze spotkanie i przedstawi Komisji Krajowej Solidarności wnioski

 - dodał.

Szef "S" zwrócił też uwagę, że wskaźniki są "zamrożone" od 2010 r.

- To przez sześć lat rządów PO-PSL wynagrodzenia sfery budżetowej stały w miejscu

 - podkreślił.

Duda wyraził jednocześnie nadzieję, że rząd pochyli się nad problemami pracowników sfery budżetowej i "w przyszłym roku nastąpi jakiś krok".

- Apeluję raz jeszcze, aby faktycznie pochylić się nad postulatami. Czekamy na pozytywną zwrotną informację ze strony rządu

 - powtórzył szef "S"