1 sierpnia, podczas obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Ministerstwie Środowiska, prof. Mariusz Jędrysek wygłosił poruszające przemówienie.

Jeśli my zwyciężymy, to znaczy, że oni też zwyciężyli, bo to jest jedna walka

– mówił prof. Jędrysek.

Wzywam wszystkich, by walkę o silną Polskę kontynuować w oparciu o to, co mamy – apelował. – My musimy to kontynuować, bo jeśli my dzisiaj byśmy przegrali, to nie tylko ta krew dotychczasowa pójdzie na marne, ale ci, którzy będą po nas, będą mieli znacznie trudniej. Cześć i chwała bohaterom!

– dodał. Materiał z jego przemówieniem wyemitował z krytycznym komentarzem TVN24, a dziennik „Fakt” stwierdził, że to porównanie ofiary powstańców warszawskich do rządu PiS. Tymczasem ani jedno podobne zdanie w przemówieniu nie padło.

Gdy mówiłem, że „my zwyciężymy”, miałem na myśli nas, Polaków. To nie był kontekst bieżących relacji partii politycznych, ale kontekst niepodległościowy, budowy silnej gospodarki w oparciu o zasoby naturalne. To jest obowiązkiem każdej partii, a w szczególności tej, która rządzi. Mówiąc „my”, miałem na myśli nas wszystkich, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej

– zauważa prof. Jędrysek. – Mówiłem to jako Polak. Walczymy o to, żeby Polska była silna gospodarczo – podkreśla.

Wiceminister znany jest przede wszystkim z głębokiego patriotyzmu, co może się nie podobać mediom reprezentującym zagraniczny kapitał. W dodatku prof. Jędrysek jest pełnomocnikiem rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa i właśnie opracowuje projekt, który ukróci intratne interesy zagranicznych firm.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"