Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi w Indonezji

/ twitter.com/screenshot/@businessline

  

Do co najmniej 82 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych silnego trzęsienia ziemi, które wczoraj dotknęło indonezyjską wyspę Lombok - poinformował dziś rano czasu lokalnego przedstawiciel indonezyjskiej agencji ds. katastrof.

Rzecznik agencji, Sutopo Purwo Nugroho, poinformował także o setkach rannych i tysiącach uszkodzonych domów. "Jest bardzo prawdopodobne, że liczba ofiar śmiertelnych jeszcze wzrośnie" - powiedział Nugroho.

Najwięcej ofiar niedzielnego trzęsienia ziemi jest w północnej części wyspy Lombok, z dala od głównych atrakcji i ośrodków turystycznych, które znajdują się na południu i zachodzie wyspy.

Według indonezyjskiej agencji meteorologicznej trzęsienie miało magnitudę 6,8, a według amerykańskich służb geologicznych - magnitudę 7. Ognisko wstrząsów sejsmicznych znajdowało się na południowy wschód od miejscowości Loloan, na głębokości 15 km, a według amerykańskich specjalistów - płycej, na głębokości 10,5 km.

Trzęsienie wywołało panikę wśród mieszkańców wyspy i wypoczywających tam turystów. Przestraszeni ludzie wybiegali ze swoich domów szukając bezpiecznych miejsc na otwartej przestrzeni. Władze wycofały początkowe ostrzeżenie przed tsunami.

Jak podały lokalne media, na większości wyspy Lombok nie ma prądu. Wstrząsy przez kilka sekund były odczuwane również na pobliskiej wyspie Bali. Pasażerowie na międzynarodowych lotniskach na obu wyspach podczas trzęsienia wpadli w panikę, jednak mimo odnotowanych lekkich uszkodzeń budynków, funkcjonowanie portów lotniczych nie zostało zakłócone.

Przed tygodniem na Lombok zginęło wskutek trzęsienia ziemi 17 osób, a rannych zostało ponad 350. Wyspa ta jest znana z pięknych plaż i gór, a hotele i inne budynki nie mogą przekroczyć tam wysokości palm kokosowych.

Indonezja, będąca największym archipelagiem na świecie, położona jest na tzw. ognistym kręgu wulkanów i styku płyt tektonicznych otaczającym Ocean Spokojny; jest to rejon dużej aktywności sejsmicznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki cen żywności? Minister rolnictwa stanowczo dementuje! "Nie ma żadnych przesłanek"

Jan Krzysztof Ardanowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Jan Krzysztof Ardanowski był gościem redaktor Katarzyny Gójskiej w porannym paśmie radiowej Jedynki - "Sygnały Dnia". Odniósł się do informacji tabloidów o rzekomych drastycznych podwyżkach cen żywności. Brukowce grzmią, że pochłonie to całą "trzynastą emeryturę", a minister Ardanowski mówi: "Nie wiem czy to brak odpowiedzialności, czy głupota".

W ostatnich dniach nie brakowało publikacji prasowych dotyczących rzekomych podwyżek cen żywności. Pojawiały się informacje, że podwyżka sięgnie 100 procent, a dla emerytów będzie oznaczało to "pochłonięcie" całej tzw. trzynastej emerytury, zapowiadanej przez rząd Mateusza Morawieckiego.

"Nie wiem czy to brak odpowiedzialności, głupota, czy celowe straszenie ludzi. Ludzie się boją, jeżeli żywność byłaby droższa, być może renciści, emeryci się obawiają, ale nie ma żadnych przesłanek, że ta żywność radykalnie podrożeje. Trochę jest wpływ zeszłorocznej suszy na ceny pieczywa, one w rok do roku mogą wzrosnąć około 7 procent. Natomiast bardzo dobre były zbiory owoców, tak tanich owoców w Polsce nigdy nie było. Nie powinno być wzrostów cen mleka. Bardziej przejmuję, czy nie będzie w tym roku suszy, ale rolnicy już intensywnie pracują, więc myślę, że będą dobre zbiory, choćby warzyw"

- wyjaśnił minister Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Jak dodał, w ministerstwie trwają intensywne prace nad tym, żeby zwiększyć sprzedaż polskiej żywności.

"Szukamy sposobu, jak zwiększyć sprzedaż polskiej żywności, uważanej za najlepszą na świecie"

- powiedział.

Poruszono też temat polskiego mięsa wołowego - to efekt ujawnienia nieuczciwej ubojni w Kalinowie k. Ostrowi Mazowieckiej, w której do uboju przygotowywano chore krowy. Po tym incydencie wszczęto procedury kontrolne. Jak się okazało, był to przypadek jednostkowy. Minister zapewnia, że polskie mięso jest w zupełności bezpieczne.

"Przebadaliśmy wołowinę pod kątem salmonelli, ale Czesi stwierdzili, że gdzieś tam znaleźli. Przebadano 407 partii i nigdzie nie zostało to potwierdzone. Mamy jedną z najbardziej bezpiecznych branż mięsa wołowego na świecie. Ja bym się trochę cieszył, żeby była trochę tańsza, ale jest jakość znakomita. Na świecie wszędzie wołowina jest mięsem ekskluzywnym. Znakomitej jakości jest polska wołowina, mięso jest zdrowe i bezpieczne"

- zakończył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl