Tłumacząc fenomen ruchu pielgrzymkowego w Polsce, metropolita warszawski zwrócił uwagę na długą tradycję pielgrzymek do sanktuariów w naszym kraju. PAP: Księże kardynale, w czym się przejawia fenomen ruchu pielgrzymkowego w Polsce?

W ostatnich dziesiątkach lat pielgrzymki piesze znacznie się zwielokrotniły, zwłaszcza po roku 1980. To było bezpośrednio związane z zamachem na życie papieża Jana Pawła II w 1981 roku. Za jego ocalenie w sierpniu z wielu diecezji wyruszyły pielgrzymki, nawet z tych, w których dotychczas nie były organizowane, rozwinęły się i trwają do dzisiaj

- wyjaśniał kard. Nycz.

- Pielgrzymowanie musi być świadectwem wiary, modlitwy, świadectwem tego trudu pielgrzymkowego przez wioski i miasta. Ma być też świadectwem ze spotkania z ludźmi, czyli tam gdzie się nocuje, gdzie się przechodzi, żeby ci ludzie doznawali wdzięczności od tych, którzy pielgrzymują, żeby to było zwyczajne świadectwo miłości

- mówił metropolita warszawski.

Zapytany o to, czy w tym roku podczas pielgrzymek będą widoczne akcenty związane ze 100-leciem odzyskania niepodległości, kard. Kazimierz Nycz podkreślił, że związek z niepodległościowym jubileuszem jest "możliwy i ważny", jednak jednocześnie przestrzegł, "żeby nie było to instrumentalizacją pielgrzymki i modlitwy". 

-  Każdy powinien sobie przeczytać i przybliżyć treść dokumentu, który wydała Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek "O pielgrzymowaniu narodowym". Jego autorzy podkreślają, że "niereligijne symbole eksponowane na pielgrzymce nie mogą być sprzeczne w swoim przekazie ze znaczeniem świętego miejsca i czasu, z nauką Kościoła o patriotyzmie

- powiedział kard. Nycz.