Piotr Naimski, przyjaciel ministra Macierewicza: "Antek, jeszcze dużo zrobimy"

Piotr Naimski i Antoni Macierewicz / Filip Błażejowski

  

Minister Piotr Naimski to jeden z gości wyjątkowej uroczystości, zorganizowanej z okazji 70. urodzin Antoniego Macierewicza. W swoim przemówieniu przypomniał dokonania jubilata. "Wydaje mi się Antek, że jeszcze dużo zrobimy" - zwrócił się do ministra Macierewicza.

Sekretarz stanu w kancelarii prezesa Rady Ministrów podkreślił, że obecnie w Europie dzieje się źle, a to stawia poważne wyzwania przed polskim rządem.

Jesteśmy ponad ćwierć wieku w transformacji. Mamy niepodległe państwo polskie i śpiewamy: Ojczyznę wolną pobłogosław Panie. To co się dzieje wokół i wewnątrz naszej Ojczyzny napawa niepokojem. Jest tak, że świat nam bliski, Europa, jest w olbrzymim rozgardiaszu. Jest tak, że nie bardzo wiadomo, w którą stronę to wszystko pójdzie. Czasem powtarzam, że Europa istniała przed Unią Europejską i będzie istniała po Unii Europejskiej, a my ciągle będziemy w Europie, wśród narodów europejskich. Musimy dbać o to, żeby to miejsce było trwałe, a nasze państwo na tyle silne, by nasz naród obronić. To sytuacja, w której nie możemy liczyć w chwili próby, gdyby ona nadeszła, na struktury europejskie. One są niezdolne do podejmowania decyzji. Decyzje są podejmowane w stolicach europejskich tych krajów, które są w Europie "ważne". Mamy zadanie doprowadzenia do tego, żeby Warszawa była tą ważną stolicą. To zadanie na przyszłość.

- mówił Piotr Naimski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezes Kaczyński o ministrze Macierewiczu: "Człowiek, który postawił na Polskę"

Jak dodał, Europa nie wie, w którą stronę chce zmierzać i - wbrew pozorom - elity europejskie są konserwatywne, a to dlatego, że dążą do utrzymania statusu quo, czyli liberalnego oblicza i odcięcia się od wartości historycznych. - To my jesteśmy rewolucją, jest to paradoks, ale tak naprawdę jest - dodał.

Minister Naimski wspomniał także o polityce migracyjnej, jaką prowadzi obecnie Unia Europejska. W swoim przemówieniu stwierdził, że jeżeli ten problem nie zostanie rozwiązany, Europie grozi katastrofa.

Trzeba mieć pomysł na to, jak utrzymać bezpieczne polskie państwo w tej trudnej decyzji politycznej. Trzeba szukać sojuszników. Są oni w różnych miejscach, przede wszystkim w USA. Warto się zastanowić, gdzie Europa, a przede wszystkim Polska może mieć sojuszników. Może to być tam, gdzie istnieją żądne państwa narodowe, które Europę będą broniły przed inwazją z zewnątrz. To Turcja i Izrael. Trudno sobie wyobrazić bezpieczną Europę po katastrofalnym obrocie sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jeżeli nie będzie rozwiązana kwestia imigracji, to Europa padnie, tak jak Rzym. Mamy kłopoty, bo mamy do czynienia z ludźmi, którzy widzą te problemy, ale szukają innych rozwiązań i innych recept. Jeżeli Berlin chce porozumiewać się z Moskwą i na tym budować swoje bezpieczeństwo, to dla nas jest to groźne. Jeżeli staniemy się zakładnikiem tej polityki, to zrezygnujemy z tej polskiej, suwerennej.

- podkreślił.

Słowom Piotra Naimskiego przysłuchiwał się nie tylko jubilat Antoni Macierewicz, ale także zaproszeni goście. W końcu przyszedł czas na zwrócenie się do najważniejszej osoby tego dnia. Padła ważna deklaracja!

Na trudne czasy potrzeba twardych ludzi. Oni są, oni są ciągle istniejący w naszym pokoleniu, ale są oni też w pokoleniu naszych wychowanków. Oby tak się stało w Polsce, że będziemy w stanie przekazać doświadczenia Antoniego, pana prezesa i jeszcze może kilku innych kolegów właśnie tym młodym,tej młodej ekipie. Równocześnie jest tak, że Antoni - nasz jubilat - czuje się nieźle. To co chcę powiedzieć, nie jest dobrym prognostykiem dla jego rodziny, ale wydaje mi się Antek, że jeszcze dużo zrobimy. Premier Jan Olszewski wspomniał, że przyrzekaliśmy całym życiem służyć Polsce. To zobowiązuje.

- zakończył Naimski. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wzruszające życzenia Antoniemu Macierewiczowi złożył premier Jan Olszewski. WIDEO

Antoni Macierewicz 3 sierpnia skończył 70 lat. Z tej okazji zorganizowano uroczyste obchody tego jubileuszu, w których udział bierze m.in. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Życzenia dostojnemu jubilatowi złożył osobiście prezes PiS, ale również - poprzez film - były premier Jan Olszewski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Petycja ws. wycofania się z brexitu odrzucona

zdjęcie ilustracyjne / daniel_diaz_bardillo; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Brytyjski rząd odrzucił podpisaną przez 5,8 miliona osób petycję nawołującą do jednostronnego wycofania się z procesu wyjścia z UE podkreślając, że zamierza "uhonorować wynik referendum z 2016 roku" i doprowadzić do opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię.

Petycja zebrała rekordową liczbę głosów w ciągu zaledwie kilku dni. Otrzymała także wsparcie od wielu pro-europejskich polityków i znanych osób, którzy brali udział w sobotnim, szacowanym na kilkaset tysięcy osób, marszu przeciwników brexitu w Londynie.

W odpowiedzi, napisanej przez ministerstwo ds. wyjścia z Unii Europejskiej, podkreślono, że wycofanie się z planów opuszczenia Wspólnoty "podkopałoby naszą demokrację i zaufanie, które miliony wyborców pokładają w rządzie".

Jak zaznaczono, "blisko trzy czwarte elektoratu wzięło udział w referendum z 2016 roku wierząc, że jego wynik będzie uszanowany", a "rząd napisał przed nim do każdego gospodarstwa domowego, obiecując, że wynik plebiscytu będzie wcielony w życie".

"17,4 miliona osób zagłosowało za wyjściem z UE, zapewniając największy demokratyczny mandat w historii dla działania rządu Zjednoczonego Królestwa. Brytyjczycy ponownie oddali głosy także w wyborach parlamentarnych w 2017 roku, w których ponad 80 proc. zagłosowało na partie - w tym opozycyjne - które zobowiązały się w swoich programach do utrzymania wyniku referendum"

- przypomniano.

W środę posłowie zasiadający w Izbie Gmin przeprowadzą serię orientacyjnych głosowań, które pozwolą na zbadanie poparcia posłów dla różnych modeli relacji kraju z UE, a także być może dla drugiego referendum. Wśród dostępnych opcji może znaleźć się także zawarta w petycji sugestia wycofania się z procesu wyjścia z UE.

Przegłosowanie którejś z tych opcji w środowym głosowaniu nie będzie wiążące prawnie dla rządu premier May, ale będzie stanowić instrukcję polityczną ze strony Izby Gmin.

Unijni liderzy zdecydowali w ubiegłym tygodniu, że parlament w Londynie ma czas do piątku, 29 marca, aby przyjąć proponowaną umowę z UE i opuścić Wspólnotę na zapisanych w niej warunkach w nowym terminie - 22 maja.

W razie nieprzyjęcia tej umowy do końca tygodnia, Wielka Brytania będzie miała czas do 12 kwietnia, aby albo zdecydować się na brexit bez umowy, albo na przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie wyjścia z impasu politycznego. Mogłoby ono polegać na przykład poprzez drugie referendum lub zmianę proponowanego modelu relacji z UE (np. przez pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl