Akcja wandali z KOD przechodzi wszelkie pojęcie. Bezczeszczą kolejne pomniki

/ PrtSc/ Twitter

  

Akcja bezczeszczenia przez KOD pomników w całej Polsce trwa w najlepsze, a "koszulki" z napisem "Konstytucja" najchętniej zakładane są na monumenty przedstawiające bądź samego Lecha Kaczyńskiego, bądź też parę prezydencką. "Jesteście chorzy z nienawiści", "powinniście odpowiedzieć za to, co robicie", "dno" - to tylko niektóre komentarze internautów.

O zbezczeszczeniu pomnika Lecha Kaczyńskiego pisaliśmy na łamach portalu już wczoraj. Nie był to jedyny taki przypadek, a pomysłów kodziarzy na to, jaki monument jeszcze ubrać w konstytucyjną koszulkę, nie brakuje.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kodziarze zbezcześcili pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego. Sprawca już w rękach policji

Członkowie KOD chwalą się swoją inicjatywą na Twitterze:

Tymczasem internauci nie pozostawiają na nich suchej nitki:

Do sprawy odniósł się podczas dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik kancelarii prezydenta Krzysztof Łapiński.

W Polsce jest demokracja. Można artykułować swoje poglądy, tylko należy się zastanowić, czy kiedy się je artykułuje, nie narusza się prawa, nie zachowuje w sposób niegodny, czy obraźliwy. Każdy może sobie powiedzieć co chce i Polacy bardzo często korzystają z różnego rodzaju możliwości wypowiedzi. Natomiast inną rzeczą jest, czy akurat pomnik, poświęcony komuś, jest odpowiednim miejscem, żeby coś na nim wieszać, coś w ten sposób demonstrować. Ja uważam,że nie

- powiedział.

Na akcję kodziarzy zareagował również poseł koła Wolni i Solidarni Adam Andruszkiewicz, który w mocnych słowach napisał, co myśli:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl