Upał silniejszy od niemieckich siłowni

/ Wikipedia

  

Nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech upały dają się mocno we znaki branży energetycznej. Woda w rzekach jest zbyt ciepła, by chłodzić elektrownie. Dlatego niemieckie siłownie atomowe zmniejszają obroty. Zmalały też dostawy energii produkowanej z węgla i przez farmy wiatrowe.

Niemieckie elektrownie zmniejszają produkcję, ponieważ z powodu upałów woda w rzekach jest coraz cieplejsza i nie nadaje się do chłodzenia bloków energetycznych. W elektrowni atomowej Philippsburg zmniejszono produkcję o 10 proc., ponieważ – jak poinformował jej właściciel, firma EnBW – gorąca woda z Renu jeszcze bardziej zagrzałaby reaktory.

Firma PreussenElektra, działająca w północnych Niemczech, też poinformowała, że zmniejszyła obroty swoich elektrowni atomowych Grohnde i Brokdorf. W pierwszej ograniczono produkcję o 120 MW, w drugiej o niewiele mniej. Duże problemy mają też energetycy w Szwajcarii. Zmniejszono produkcję w Beznau, najstarszej elektrowni atomowej będącej jeszcze w użyciu w tym kraju. Także inna szwajcarska siłownia Mühleberg w pobliżu Bazylei zmniejszyła produkcję o 10 proc. z powodu rosnącej temperatury w rzece Aare. 

Podobne kłopoty związane z wysokimi temperaturami i coraz cieplejszą wodą w rzekach mają też niemieckie elektrownie węglowe. Wspomniana już firma EnBW wyłączyła w Karlsruhe blok w swojej elektrowni węglowo-parowej. Problemem jest nie tylko coraz cieplejsza woda, ale także obniżenie poziomu wody w Renie i innych niemieckich rzekach, co utrudnia dostawy węgla przez żeglugę śródlądową.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Patriotyczne śpiewanie w Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Miłość do Polski przyciągnęła tłumy!

Zdjęcie ilustracyjne / MK/niezalezna.pl

  

Uroczystości z okazji Święta Niepodległości odbywały się dziś nie tylko w Warszawie, ale w wielu miejscach w Polsce. Świętowały także mniejsze miejscowości, jak Ostrołęka na Mazowszu. Tam patriotyczne śpiewanie zorganizowano w miejscu symbolicznym - w Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce powstało w budynku dawnego aresztu śledczego. Po drugiej wojnie światowej budynek aresztu przy ul. Traugutta oddano do dyspozycji resortowi bezpieczeństwa publicznego. Siedzieli w nim zarówno kryminaliści, jak i więźniowie polityczni. Wykonywano tam wyroki śmierci. Po tym, jak areszt przeniesiono do Przytuł Starych, budynek opustoszał. Wtedy pojawił się pomysł na jego wyjątkową aranżację.

7 marca 2016 roku w siedzibie Muzeum wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński oraz ówczesny prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski podpisali umowę w sprawie prowadzenia jako wspólnej instytucji kultury pod nazwą Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce (w organizacji). 1 marca 2019 roku oddano do użytku wyremontowany budynek, obecnie trwa procedura przygotowania wystawy stałej.

[polecam:https://niezalezna.pl/261117-nowy-blask-budynku-z-historia-zobacz-jak-wyglada-muzeum-zolnierzy-wykletych-wideo]

To właśnie w tym miejscu, w którym przed laty torturowano więźniów politycznych walczących o wolny kraj, zorganizowano wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych w 101. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Okazało się, że nawet największa sala muzealna nie jest w stanie pomieścić wszystkich chętnych do wspólnego śpiewania. Przygotowane śpiewniki rozchodziły się bardzo szybko, a miejsca zajmowano już na długo przed rozpoczęciem uroczystości.

- Nie wyobrażam sobie, by 11 listopada nie uczestniczyć w wydarzeniach patriotycznych w moim mieście. Myślę, że to doskonała okazja, by symbolicznie podziękować tym, którzy walczyli o wolną Ojczyznę. Sporo ludzi myśli tak samo, co widać po frekwencji. Za rok organizatorzy będą chyba musieli pomyśleć nad koncertem plenerowym

- powiedział nam pan Wojciech, jeden z uczestników wydarzenia.

Na wspólne śpiewanie przychodziły całe rodziny. Spotkać można było zarówno seniorów, jak i dwulatka, owiniętego biało-czerwoną flagą. Byli również przedstawiciele samorządu, ale najlepszym określeniem będzie to, iż cała sala wypełniła się patriotami. Takich wydarzeń w naszym kraju były dziś tysiące, ale łączyło je jedno - prawdziwa miłość do Polski. Zobaczcie nasze zdjęcia i nagranie z wykonania pieśni "O mój rozmarynie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl