Rosjanie rozmieszczą wojskową policję na Wzgórzach Golan. Celem - "uniknięcie prowokacji"

Wzgórza Golan; zdjęcie ilustracyjne / By Roybb95. - Praca własna., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=205531

  

Rosja rozmieści policję wojskową na Wzgórzach Golan i utworzy osiem punktów obserwacyjnych, by uniknąć możliwych prowokacji - poinformowała dziś agencja Interfax, powołując się na rosyjskie ministerstwo obrony.

Siły irańskie w Syrii wycofały ciężkie uzbrojenie na odległość 85 km od okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan

- podał TASS.

Według Izraela wycofanie nie jest wystarczające - pisze Reuters.

24 lipca wojsko izraelskie zestrzeliło myśliwiec syryjski, utrzymując, że znajdował się on nad kontrolowanymi przez państwo żydowskie Wzgórzami Golan. Damaszek zapewniał, że samolot w momencie zestrzelenia był w przestrzeni powietrznej Syrii.

Przedmiotem sporu syryjsko-izraelskiego jest głównie kwestia obecności wspierających Asada irańskich oddziałów w Syrii. Władze Izraela wielokrotnie podkreślały, że nie zaakceptują ich w pobliżu swojej granicy. Sprawa ta miała być poruszana na lipcowym spotkaniu w Helsinkach prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina. Według mediów USA, Rosja oraz Izrael osiągnęły porozumienie - ma nim być utrzymanie u władzy Asada w zamian za udzielenie przez rząd w Damaszku gwarancji bezpieczeństwa państwu żydowskiemu.

We wtorek szef rosyjskiej delegacji na rozmowy w ramach tzw. formatu astańskiego (Rosja, Turcja, Iran) Aleksandr Ławrientjew oświadczył, że siły irańskie w Syrii zostaną wycofane na odległość co najmniej 85 km od granicy z okupowanymi przez Izrael Wzgórzami Golan. Za niewystarczające uznał to izraelski minister współpracy regionalnej Cachi Hanegbi, wskazując, że irańskie pociski mają większy zasięg. Wcześniej 23 lipca premier Izraela Benjamin Netanjahu odrzucił ofertę Moskwy, która zaproponowała, że będzie utrzymywać siły zbrojne Teheranu co najmniej 100 km od Wzgórz Golan.

Obecnie armia syryjska kontroluje całość obszarów w pobliżu izraelskiej granicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Senator z PO straszył... klątwą i ryzykowaniem życia. „Można mówić o próbach zastraszenia”

na zdjęciu senator PO Jerzy Fedorowicz / M. Józefaciuk - Kancelaria Senatu

  

Gigantyczne emocje wywołały słowa senatora PO Jerzego Fedorowicza o politykach opozycji, którzy zdecydowaliby się przejść na stronę PiS. Odnosząc się do jego wypowiedzi zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel nie przebiera w słowach i zwraca uwagę, że w tym przypadku z pewnością „można mówić o próbach zastraszenia”.

Fedorowicz pytany był w piątek przez dziennikarzy, czy ktoś z senatorów opozycji może przejść na stronę PiS, aby zapewnić temu klubowi większość.

Człowiek, który w tym momencie, w którym taka ważna rzecz się stała w polskiej polityce nagle zmieni front i odejdzie od ludzi, którzy na niego głosowali, będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń, to jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo. Ja takiego człowieka wśród ludzi wybranych przeciwko dzisiejszej władzy nie znam.
- odpowiedział senator.
[polecam:https://niezalezna.pl/293525-jakie-moga-byc-konsekwencje-przejscia-do-klubu-pis-polityk-po-zycie-swoje-swoich-dzieci-i-wnukow]

Do słów senatora Platformy Obywatelskiej odniósł się zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości. Radosław Fogiel podkreślił, że jest to pewna nowość na scenie politycznej - jeśli chodzi o język polityczny.

Mam nadzieję, że pan senator się tylko zagalopował, bo wypowiedzi, w których używa się sformułowań, że ktoś miałby obawiać się o życie nie tylko swoje, ale też swoich dzieci i wnuków są bardzo niepokojące i budzą bardzo złe skojarzenia. Myślę, że są niedopuszczalne w dyskursie politycznym i w przestrzeni publicznej. Oczekiwalibyśmy oczywiście wycofania się z tych słów. Chyba, że to są jakieś nowe standardy w Platformie Obywatelskiej, które już sugerowałyby jednak organizację innego typu niż partia polityczna
- mówił Fogiel.

Dopytywany, czemu te słowa miały służyć i czy były przestrogą dla senatorów opozycji wicerzecznik PiS odparł, że „w tej formule przestroga to bardzo delikatne słowo”.

Myślę, że tu raczej można mówić o próbach zastraszenia.
- podkreślił.

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć większość - 51 mandatów. „Pakt senacki” to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), Lewica (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz'15). W ramach „Paktu senackiego” w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora.

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także startujący z własnych komitetów: obecna senator niezależna Lidia Staroń, prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oraz były sekretarz generalny PO i były wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl