75 lat temu wybuchło powstanie w Treblince, niemieckim obozie zagłady

jhi.pl

  

Obóz zagłady w Treblince wybudowany został przez Niemców w połowie 1942 r. obok istniejącego w pobliżu karnego obozu pracy. Pierwszym komendantem był doktor medycyny Irmfried Eberl, po nim funkcję tę objął Franz Stangl. Pierwszy transport pojawił się 23 lipca 1942 r., znaleźli się w nim Żydzi z getta warszawskiego; kolejne transporty pochodziły z terenów okupowanej Polski oraz m.in. z Niemiec, Austrii, Francji, Czechosłowacji i ZSRS. Więźniowie przebywający w obozie wiedzieli, że jedynym sposobem na wydostanie się z niego jest zbrojne powstanie, bo wówczas albo zginą w walce, albo uciekną.

Powstała tajna organizacja, najpierw w obozie nr 1, później w obozie nr 2. Tworzono tzw. piątki – grupy skupiające po 5 osób, w miarę możliwości gromadzono tępe narzędzia, drewniane deski i kołki potrzebne do forsowania ogrodzenia z drutów oraz benzynę do podpalenia zabudowań. Na początku 1943 r. w obozie nr 1 stworzono Komitet Organizacyjny, którego zadaniem było przygotowanie powstania. W Komitecie byli także ci Żydzi, którzy przeżyli powstanie w warszawskim getcie i zostali w kwietniu i maju przywiezieni do Treblinki. W jego skład wchodzili: Zelomir Bloch, Rudolf Masaryk, Marceli Galewski, Sudowicz, Salzburg, Samuel Rajman, Julian Chorążycki, Irena Lewkowska, Moněk, Leon Haberman, Lubling, Zeichet. W obozie nr 2 Komitet skupiał 10–12 osób i powstał niezależnie, ale w kwietniu 1943 r. przeniesiono do niego Blocha, aby mu przewodniczył. W lipcu transporty nadchodziły coraz rzadziej i więźniowie obawiali się, że lada dzień może nastąpić likwidacja.

Plan powstania zakładał kradzież broni i amunicji z wartowni, podpalenie wszystkich zabudowań obozu i wspólny atak więźniów obozów nr 1 i 2 na załogę. Planowano zabicie jak największej liczby strażników, masową ucieczkę więźniów, a po sforsowaniu Bugu przyłączenie się ocalałych grup do partyzantów działających w lasach białostockich.

Liczono na pomoc więźniów z karnego obozu pracy, którzy w liczbie około 400 osób wracali na platformach kolejowych z pracy na stacji kolejowej w Małkini i przejeżdżali obok obozu zagłady około godz. 16. W przypadku pełnego powodzenia zakładano nawet uderzenie na załogę obozu pracy i uwolnienie więźniów.

Powstanie wybuchło 2 sierpnia 1943 r. po południu. Był to poniedziałek, dzień wolny od pracy. Przed godz. 16 z wartowni, dzięki dorobionemu kluczowi, wyniesiono broń, amunicję i granaty. Akcja musiała rozpocząć się przed wyznaczonym czasem, gdyż esesman Kurt Küttner znalazł złoto u jednego z więźniów, który był zaangażowany w przygotowanie powstania, i rozpoczął śledztwo. Spiskowcy zostali zaskoczeni tą sytuacją i postanowili natychmiast działać. Wywiązała się chaotyczna strzelanina, podpalono część zabudowań, a zatrudniony w garażu Stanislaus Lichtblau z Morawskiej Ostrawy, pseudonim „Standa”, wysadził w powietrze zbiornik z benzyną. Nie powiodło się zniszczenie komór gazowych i nie przerwano linii telefonicznej. Największy atak przeprowadzono na bramę główną, którą sforsowano po ciężkich stratach. Z odległości kilku kilometrów można było dostrzec słup czarnego dymu unoszący się nad obozem. Z komendantury Stangl zdołał nawiązać łączność z oddziałami stacjonującymi w pobliżu. Na pomoc pospieszyli żołnierze z Małkini, Sokołowa Podlaskiego, Kosowa Lackiego, Ostrowi Mazowieckiej. W sumie setki ludzi ścigało uciekających Żydów. Powstanie trwało ok. 20–30 minut. W dniu powstania w obozie przebywało 840 więźniów, z czego 105 nie wzięło w ogóle udziału w tym zrywie – byli to psychicznie zmęczeni i zrezygnowani ludzie. Przyjmuje się, że jedynie około 200 osobom udało się wydostać z obozu i ujść obławie. Z tej liczby końca wojny mogło doczekać co najwyżej 100 osób. Po zajęciu tych obszarów przez Armię Czerwoną, udało się odnaleźć około 40 ocalałych więźniów, część z nich ukrywała się w okolicznych lasach. Pierwsze zebranie byłych więźniów Treblinki II odbyło się 21 stycznia 1945 r. z inicjatywy Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej. Wtedy najprawdopodobniej powstało Koło Byłych Więźniów Treblinki, które zorganizowało spotkanie 15 lipca 1945 r. w mieszkaniu Oskara Strawczyńskiego, byłego więźnia obozu śmierci. Uczestniczyło w nim 15 więźniów z obozu śmierci oraz 3 z obozu pracy. Nie ma pewnych danych dotyczących strat wśród esesmanów i Ukraińców, relacje na ten temat są sprzeczne. Najprawdopodobniej wśród ofiar śmiertelnych nie było Niemców.

Według szacunków historyków, w Treblince zginęło ok. 900 tys. osób. Większość z nich – ok. 760 tys. – pochodziła z terenów polskich.

2 sierpnia 2018 r. Żydowski Instytut Historyczny organizuje we współpracy z Muzeum Treblinka uroczyste obchody 75. rocznicy buntu więźniów obozu śmierci Treblinka II.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: treblinka-muzeum.eu
Tagi

Wczytuję komentarze...

Pamięć powstańców śląskich uczcili Balem Niepodległości 

Członkowie Klubu "Gazety Polskiej" Tychy podczas Balu Niepodległości 25 stycznia br. świętowali też swoje 10-lecie. / Agnieszka Kołodziejczyk

  

-W tym roku przypada wiele ważnych rocznic - 100. rocznica bitwy warszawskiej, 100. rocznica wybuchu II Powstania Śląskiego oraz 10-lecie tragedii smoleńskiej i 10-lecie powstania Klubu "Gazety Polskiej", dlatego zdecydowaliśmy że już na początku 2020 roku odbędzie się I Bal Niepodległości w Tychach - mówi Janusz Jabłoński, przewodniczący Klubu GP Tychy.

Do udziału w balu zaproszono mieszkańców, członków Klubów GP z regionu śląskiego, samorządowców, parlamentarzystów. Klubowicze spotkali się wczoraj w zabytkowym gmachu, w Urbanowicach, gdzie stacjonowali powstańcy śląscy, przed jedną z potyczek. Dziś Urbanowice to dzielnica Tychów przy Zakładzie Fiat Auto Poland.

Członkowie Klubu Gazety Polskiej z Tychów w tym roku zorganizowali już m.in. spotkanie opłatkowe, w którym uczestniczyli np. europoseł Jadwiga Wiśniewska z Prawa i Sprawiedliwości oraz senator PiS w latach 2005-2019 Czesław Ryszka. Odbyło się ono w siedzibie Klubu przy parafii św. Rodziny w Tychach.

Członkowie klubu postanowili jednak, że obfitujący w tak wiele ważnych patriotycznych jubileuszy 2020 rok należy uczcić dodatkowo, właśnie zorganizowaniem I Balu Niepodległości.

W jego trakcie nie zabrakło pieśni patriotycznych. Wspólnie odśpiewano także pieśń powstańców śląskich "Do bytomskich strzelców wojska zaciągają" napisaną przez Bolesława Palędzkiego, dziennikarza, bliskiego współpracownika Wojciecha Korfantego, który brał udział w trzech powstaniach śląskich, obronie Katowic i zginął zamordowany w Auschwitz.

Członkowie Klubu zaprosili uczestników na uroczyste obchody 10. rocznicy tragedii smoleńskiej 28 kwietnia br., które odbędą się w parafii św. Krzysztofa w Tychach.

- Nasz Klub, którego założycielem i wieloletnim przewodniczącym jest mój ojciec Wojciech Jabłoński, powstał właśnie po to, żebyśmy mogli walczyć o prawdę związaną z tymi tragicznymi wydarzeniami. I robimy to od wielu lat. W tym roku obchody będą mieć szczególną oprawę. Kolejne ważne wydarzenie to organizowany przez nas już po raz VII Marsz dla Życia i Rodziny, który co roku zyskuje coraz większa liczbę uczestników. 21 czerwca br. wyruszymy z parafii św. Franciszka w Tychach

- mówi Janusz Jabłoński. 

Wczoraj uczestnicy Balu mogli też zapoznać się z publikacją Łukasza Kobieli, "August Hlond. 1881-1948". (Autor książki niedawno gościł w Tychach). Warto dodać, że pochodzący z Mysłowic na Śląsku, późniejszy prymas Polski, ks. kardynał Hlond (przez papieża Franciszka został wyniesiony w 2018 r. do godności Czcigodnego Sługi Bożego) odegrał wielką rolę w umacnianiu polskości na terenach, które wróciły do Macierzy po plebiscycie.

Zebrani poświęcili sporo czasu rozmowom o powstaniach Śląskich.

- I Powstanie Śląskie wybuchło w Urbanowicach i Paprocanach (dziś dzielnice Tychów). (Upamiętnia ich m.in. pomnik w Urbanowicach). We wsi Urbanowice powstańcy walczyli pod dowództwem Wiktora Szczygła (walczył też jego brat Stanisław) i rozbroili oddział Grenzschutzu. Złożyliśmy do władz Tychów prośbę, by pobliskie nowe rondo otrzymało imię braci Szczygieł. Drugie z nowych rond (powstały po przebudowie DK 44) powinno nosić imię rotmistrza Pileckiego, taką propozycję też złożyliśmy w Radzie Miasta Tychy

- tłumaczy Anna Syrek, wiceprzewodnicząca Klubu GP Tychy.

W czasie Balu Niepodległości nie zabrakło też tańca, tę część otworzył wspólny polonez. Wodzirejem był Mirosław Kańtor.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts