Ile kandydatur zgłoszono na sędziów SN? Jest najnowszy komunikat Krajowej Rady Sądownictwa

/ Piotr Galant / Gazeta Polska

  

Do Krajowej Rady Sądownictwa do środy po południu wpłynęło 198 kandydatur na sędziów Sądu Najwyższego. Informację o liczbie zgłoszonych kandydatów przekazało Biuro Krajowej Rady Sądownictwa. Jak się okazuje, najwięcej zgłoszeń wpłynęło na wakaty w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Z najnowszych danych wynika, że na wakaty w Izbie Dyscyplinarnej wpłynęło dotąd 91 kandydatur, w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych - 68 kandydatur, w Izbie Cywilnej - 32, a na wakaty w Izbie Karnej - siedem kandydatur.

24 kandydatury wpłynęły od sędziów sądów rejonowych (w tym 18 do Izby Dyscyplinarnej), 22 - sądów okręgowych, 18 sędziów apelacyjnych i trzech wojewódzkich sądów administracyjnych. Kolejne blisko 90 kandydatur wpłynęło od zawodów prawniczych: adwokatów (34), radców prawnych (45) i notariuszy (10 zgłoszeń). Zgłosiło się także 22 pracowników naukowych, trzech kandydatów z Prokuratorii Generalnej oraz 13 prokuratorów.

Jak mówił wcześniej rzecznik prasowy KRS sędzia Maciej Mitera „poszczególnymi wnioskami zajmą się zespoły KRS i przedstawią rekomendacje całej Radzie, a cała KRS będzie podejmowała decyzje na posiedzeniu plenarnym”. Dodał, że najbliższe kolejne posiedzenie KRS jest zaplanowane od 18 września.

Mitera wskazał też, że przepisy o dostępie do informacji publicznej zobowiązują Krajową Radę Sądownictwa do opublikowania listy kandydatur na sędziów Sądu Najwyższego na stronie internetowej. Jak zaznaczył, lista kandydatów na sędziów SN pojawi się „dopiero po zakończeniu procesu rekrutacji pod względem formalnym”.

- Czyli siedem albo 14 dni przed posiedzeniem plenarnym (KRS), czyli przed wyborem kandydatów. Dlatego ukaże się to prawdopodobnie pod koniec sierpnia – podkreślił rzecznik KRS.

Termin na zgłoszenie kandydatur upływał 29 lipca, ale w związku z tym, iż była to niedziela, - jak poinformowało Biuro KRS - kandydatury były przyjmowane jeszcze w poniedziałek 30 lipca. Ponadto część może wpłynąć pocztą - na ostateczne podsumowanie trzeba więc będzie poczekać najprawdopodobniej do drugiej połowy tygodnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Francuski dziennik „Le Figaro” przypomina historię rtm. Pileckiego. Opublikowano poruszający film

/ By nieznany - derivative work of File:Proces_Pileckiego_1948-2jpg.jpgsource of original photo "Głos Ludu" March 1948, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56248516

  

Na stronie internetowej francuskiego dziennika „Le Figaro” oglądać można „historię rotmistrza Witolda Pileckiego”, który „na ochotnika poszedł do Auschwitz”. Dziennik przypomniał o niej w 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz.

Obok francuskiego dziennikarza narratorką ośmiominutowego wideo jest Hanna Radziejowska z Instytutu Pileckiego.

Autorzy tego krótkiego filmu, zamieszczonego z okazji 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu, opowiadają zarówno epopeję ruchu oporu w Auschwitz, jak i głuchotę aliantów na raporty Pileckiego, który już jesienią 1940 r. wzywał do zbombardowania obozu śmierci.

W przesyłanych do Londynu raportach informował najpierw o mordowaniu sowieckich jeńców, na których wypróbowywano skuteczności komór gazowych, następnie o holokauście, czyli eksterminacji Żydów.

Podkreśla się, że raporty „polskiego bohatera” mieli w ręku zarówno brytyjski premier Churchill, jak i prezydent USA Roosevelt. Opublikowane w ostatnich latach dokumenty ukazują, że wywiady brytyjski i amerykański od początku doskonale były zorientowane, że na okupowanych terenach Polski Niemcy uprawiają ludobójstwo. I nie reagowały.

[polecam:https://niezalezna.pl/307869-washington-post-o-witoldzie-pileckim-polski-bohater-ktory-informowal-swiat-o-auschwitz]

Opowieść kończy się mową pożegnalną rotmistrza Witolda Pileckiego, skazanego na śmierć przez komunistyczny sąd w z góry ukartowanym procesie tego bohatera walki z niemieckim okupantem i z komunistycznymi poplecznikami Moskwy.

Z okazji ukazania się francuskiego komiksu o obozowej epopei rotmistrza Pileckiego, Le Figaro już w ubiegłym roku poświęciło mu duży artykuł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts