Jakubiak zrobił interes z Palikotem. Sprzedał mu browar. A koleżanka z partii tłumaczy, że to nic złego

Janusz Palikot / Patryk Lubon/Gazeta Polska

  

Ostatnio media obiegła informacja o sprzedaniu przez posła Marka Jakubiaka browaru Januszowi Palikotowi. Agnieszka Ścigaj, wiceprzewodnicząca Kukiz'15 została zapytana przez Dorotę Kanię w Polskim Radiu 24 o tę transakcję. – Biznes rządzi się swoimi prawami – oceniła posłanka.

Walczył z krzyżami, konkordatem, Kościołem, lekcjami religii i Prawem i Sprawiedliwością. Skompromitowany polityk - Janusz Palikot, który nie dostał się do sejmu w wyborach w 2015 roku kupił ostatnio browar od Marka Jakubiaka.

Jak podawały ostatnio media poseł Kukiz’15 sprzedał browar Tenczynek spółce Manufaktura Piwa, Wódki i Wina. Prezesem zarządu firmy powstałej w 2016 roku jest Zbigniew Borowy. W radzie nadzorczej znajdują się: Krzysztof Obłój, Sebastian Podkański i Emil Palikot, syn Janusza Palikota. Sam Janusz Palikot pełni funkcję prokurenta.

O tę kwestię została zapytana przez Dorotę Kanię w Polskim Radiu 24 Agnieszka Ścigaj. Wiceprzewodnicząca Kukiz’15 oceniła, że nie bardzo wnika w „prywatną działalność Marka Jakubiaka”.

To działalność biznesowa Marka Jakubiaka. (…) Biznes rządzi się swoimi prawami, a nie polityką. Ja nie oceniam interesów Marka Jakubiaka, bo to nie jest w moich kompetencjach. To byłoby trochę śmieszne, gdybym ja z pozycji koleżanki z klubu nagle zaczęła się interesować jak prowadzi interesy i z kim dokonuje transakcji finansowych, nie czuję takiej potrzeby by się tym interesować

– powiedziała Agnieszka Ścigaj.

Jest to fakt, którego tu nikt nie ukrywa, to nie były jakieś tajne transakcje. Wyborcy mają prawo oceniać przez każdy pryzmat swojego kandydata. Jeżeli dla wyborców to ma jakieś znaczenie, to na pewno wezmą to pod uwagę. Dla mnie z pozycji tego o co walczymy wspólnie z Markiem Jakubiakiem, o zmiany systemowe nie ma to najmniejszego znaczenia. Przecież Janusz Palikot, patrząc na jego całą przeszłość polityczną nie ma przez tą transakcję nawet cienia jakiegokolwiek wpływu na to, o co my walczymy w Sejmie

– tłumaczyła poseł Kukiz’15.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Nie" dla słomek i patyczków higienicznych. Unijni ambasadorowie poparli nową dyrektywę

/ pixabay.com/CC0/Bru-nO

  

Ambasadorowie krajów UE zatwierdzili dzisiaj porozumienie PE i państw unijnych w sprawie nowych przepisów, które mają ograniczyć ilość plastikowych śmieci trafiających do mórz. W UE zakazane będą m.in. plastikowe talerze, słomki czy patyczki higieniczne.

Komisja Europejska, która w maju ub.r. zaproponowała projekt w tej sprawie, wzięła na celownik 10 produktów jednorazowego użytku, jak również zagubione i porzucane narzędzia połowowe, np. sieci. Była to konsekwencja alarmującego wzrostu ilości szkodliwych odpadów z tworzyw sztucznych w morzach i oceanach. Łącznie stanowią one 70 proc. wszystkich odpadów morskich.

Eksperci wskazują, że części plastikowych odpadów przedostają się do płuc i trafiają na stoły przez to, że mikrodrobiny plastiku są obecne w powietrzu, wodzie i żywności.

Nowe przepisy wprowadzą zakaz stosowania tworzyw sztucznych w niektórych produktach. W przypadku, gdy istnieją dla nich łatwo dostępne i przystępne cenowo zamienniki, produkty jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych zostaną objęte zakazem wprowadzania do obrotu. Zakaz obejmie plastikowe patyczki higieniczne, sztućce, talerze, słomki, mieszadła i kubki do napojów oraz pojemniki na żywność wykonane ze spienionego polistyrenu czy produkty wykonane z oksydegradowalnego tworzywa sztucznego (tzw. utleniający się plastik).

Jeśli chodzi o inne produkty, nacisk został położony na ograniczanie ich stosowania przez wyznaczenie krajowych celów redukcji konsumpcji. Przykładowo od 2025 roku kraje członkowskie UE będą miały obowiązek recyklingu co najmniej 25 proc. butelek plastikowych (PET). W 2030 roku recyklingowi ma być poddanych minimum 30 proc. wszystkich butelek plastikowych.

W zmniejszeniu ilości plastikowych śmieci mają pomóc też odpowiednie wymagania dotyczące projektowania i etykietowania. Na opakowaniach chusteczek nawilżonych do higieny osobistej będą musiały być oznaczenia, które poinformują konsumentów o obecności plastiku w produkcie i szkodliwości dla środowiska, jeśli zostanie on wyrzucony gdzie indziej niż do kosza.

Producenci zawierających plastik filtrów tytoniowych będą musieli pokrywać koszty publicznych systemów zbierania niedopałków, a także utrzymania odpowiedniej infrastruktury. Chodzi np. o pojemniki na odpady w popularnych miejscach dla palaczy. Filtry do produktów tytoniowych zawierające plastik są drugim z najbardziej zaśmiecających jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych w UE.

Unijni legislatorzy uznali, że takie restrykcje spowodują rozwój alternatywnych produktów, które zastąpią zawierające plastik filtry. Na paczkach papierosów i innych produktach tytoniowych z filtrami będą musiały pojawić się też specjalne oznaczenia. Poinformują one konsumentów o obecności plastiku i szkodach dla środowiska, jeśli niedopałek trafi do innego miejsca niż kosz na śmieci.

KE przekonuje, że nowa dyrektywa w sprawie tworzyw sztucznych jednorazowego użytku będzie najbardziej ambitnym instrumentem prawnym na poziomie światowym, dotyczącym odpadów morskich.

Po uzyskaniu poparcia unijnych ambasadorów porozumienie zostanie przedstawione do ostatecznego przyjęcia przez Radę UE i Parlament Europejski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl