Jakie zmiany dla przedsiębiorców? Minister wyjaśnia, co jeszcze czeka na realizację

Minęło już sześć miesięcy od momentu powołania Jadwigi Emilewicz na stanowisko ministra przedsiębiorczości i technologii. Poprosiliśmy Panią Minister o podsumowanie tego okresu, o wskazanie sukcesów i wyzwań kierowanego przez nią resortu.

Jadwiga Emilewicz
Fotomag/Gazeta Polska

Co kierowany przez Panią resort zrobił, by poprawić warunki prowadzenia biznesu w Polsce?

Bilans pierwszego półrocza funkcjonowania nowego resortu wypada pozytywnie. W ciągu tych kilku miesięcy udało nam się przygotować cały pakiet rozwiązań prawnych, mających służyć poprawie środowiska prawno-instytucjonalnego, w którym działają polscy przedsiębiorcy. Część z tych rozwiązań weszła już w życie, jak np. Konstytucja Biznesu, nad którą prace rozpoczęło jeszcze Ministerstwo Rozwoju pod kierownictwem premiera Mateusza Morawieckiego. Konstytucja Biznesu to pakiet ustaw, które mają przede wszystkim pomóc zbudować na nowo partnerskie relacje między przedsiębiorcami a urzędnikami i ułatwić założenie oraz prowadzenie firmy w Polsce.

Poprawa relacji między prowadzącymi firmy a urzędnikami jest bardzo ważna, ale przedsiębiorcy oczekują przede wszystkim na konkrety, takie jak od dawna zapowiadane obniżenie składek na ubezpieczenia społeczne dla najmniejszych firm. Kiedy osoby fizyczne wykonujące działalność gospodarczą na mniejszą skalę będą płaciły niższe składki?

Ustawa, która reguluje te kwestie, została właśnie przyjęta przez Sejm. Nowe regulacje, które przyniosą wymierne oszczędności dla małych przedsiębiorców, mają zacząć obowiązywać już od stycznia przyszłego roku.

Kto będzie mógł skorzystać z nowych regulacji, czyli tzw. małego ZUS?

Teraz przedsiębiorcy niezależnie od wielkości przychodu płacą taką samą składkę na ubezpieczenia społeczne, która wynosi ok. 1230 zł. Dzięki projektowanym zmianom osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, których przeciętne miesięczne przychody nie przekraczają 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia (w tym roku jest to kwota 5250 zł), będą mogły płacić obniżone, proporcjonalne do przychodu składki ZUS. Oszczędności przedsiębiorców będą zależeć zatem od ich rocznych przychodów. Szacujemy, że ze zmian skorzysta kilkaset tysięcy osób. Liczba ta dotyczy nie tylko najmniejszych firm, ale i osób działających w szarej strefie. Nowe przepisy mogą zachęcić do jej opuszczenia i zalegalizowania działalności. Liczymy też, że dzięki mniejszemu ZUS-owi wiele osób zamiast szukać pracy daleko od domu, będzie zakładać nowe firmy u siebie na miejscu.

Z możliwości płacenia niższych stawek ZUS będą mogli skorzystać tylko najmniejsi przedsiębiorcy. A jakie ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej przewidziano dla całego sektora MŚP?

Dużym problemem, z którym od lat borykają się polscy przedsiębiorcy, jest nieterminowe regulowanie zobowiązań przez kontrahentów. Negatywnie wpływa to na płynność finansową, zwłaszcza mniejszych graczy na rynku. A możliwość egzekucji należności jest ograniczona. Zmiana tej sytuacji nie będzie możliwa bez wprowadzenia nowych rozwiązań prawnych. Dlatego rozpoczęliśmy prace nad projektem ustawy przeciwdziałającej zatorom płatniczym. Zostały już przeprowadzone konsultacje ze środowiskami przedsiębiorców w sprawie tzw. Zielonej Księgi. Do końca lata planujemy przekazać do konsultacji publicznych projekt ustawy przeciwdziałającej zatorom płatniczym.
Istotną sprawą dotyczącą przedsiębiorców, którą też zajmuje się ministerstwo, jest koncepcja nowego prawa zamówień publicznych. Zamówienia publiczne odpowiadały w ub.r. równowartości ok. 8 proc. polskiego PKB, dlatego chcemy, by te pieniądze były wydawane mądrze, zgodnie ze strategicznymi celami państwa, a więc np. wspierały rozwój innowacyjnego przemysłu. 

Jakie obszary rynku zamówień publicznych w Polsce wymagają zmian?

Przede wszystkim należy zmienić logikę zakupów realizowanych przez sektor publiczny, która do tej pory opierała się na kryterium najniższej ceny. Dużym wyzwaniem jest też niski poziom konkurencyjności przetargów publicznych. W ub.r. na jedno postępowanie przypadały średnio niespełna 2,4 oferty, a w ponad 40 proc. postępowań złożona została zaledwie jedna oferta. To trzeba zmienić, m.in. poprzez stworzenie regulacji ułatwiających dostęp małych i średnich przedsiębiorstw do rynku zamówień. Obecnie trwają konsultacje koncepcji nowego prawa zamówień publicznych, która jest tworzona od podstaw w ścisłej współpracy ze stroną publiczną (zamawiającymi), jak i przedsiębiorcami (wykonawcami). 

Pod koniec czerwca weszła w życie ustawa o wspieraniu nowych inwestycji. Dlaczego rząd zdecydował się na wprowadzenie zmian w zasadach funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych w Polsce. Czy nowe regulacje będą korzystniejsze również dla inwestorów z sektora MŚP?

Dotychczas obowiązująca ustawa przystawała do rzeczywistości ekonomicznej Polski z lat dziewięćdziesiątych, a jej głównym celem było tworzenie nowych miejsc pracy. W obecnej sytuacji, przy rekordowo niskim bezrobociu, postępującej automatyzacji produkcji, ważniejsza od liczby miejsc pracy jest ich jakość. Dlatego nowe regulacje preferują inwestycje zaawansowane technologicznie, innowacyjne, zapewniające dobre miejsca pracy  
Na podstawie nowej ustawy przywileje podatkowe dla inwestycji będą dostępne niemal w całym kraju, a nie jak było to wcześniej na obszarze ok. 25 tys. hektarów, co stanowiło zaledwie 0,08 proc. powierzchni Polski. Dzięki odejściu od ograniczeń terytorialnych firmy z sektora MŚP nie muszą przenosić się do poszczególnych stref i inwestować z dala od swojego obszaru działania, mogą to robić tam, gdzie im wygodniej. W efekcie słabiej rozwinięte regiony będą miały szanse znacznie szybciej się rozwijać. I zgodnie ze Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, rozwój Polski będzie bardziej zrównoważony. 

Polska gospodarka, żeby być konkurencyjna, musi stać się bardziej innowacyjna. W jaki sposób kierowany przez Panią resort stara się wspierać innowacyjność?

Dysponujemy już instrumentami prawnymi i finansowymi, które możemy wykorzystywać do budowy innowacyjnej gospodarki. Myślę tu np. o uchwalonych w ostatnich latach ustawach o innowacyjności, które wprowadziły wiele preferencji podatkowych dla przedsiębiorców inwestujących w badania i rozwój. Ważnym instrumentem wspierającym innowacyjność, a także współpracę nauki z biznesem są doktoraty wdrożeniowe. Instrument ten pozwala doktorantom pracować nad nowymi technologiami w przedsiębiorstwach, a nie na uczelni. Warunkiem jest, by opracowywana technologia znalazła zastosowanie w miejscu pracy doktoranta.

Wspólnie z Ministerstwem Finansów pracujemy też nad rozwiązaniem, które na świecie znane jest pod nazwą „innovation box”. Będzie to ulga w podatku CIT dla tych, którzy uzyskują przychody z tytułu komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Ma to zachęcić przedsiębiorców do inwestycji w bardziej ryzykowne, innowacyjne przedsięwzięcia.

Wywiad ukazał się w poniedziałkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"
 

 

 


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Jadwiga Emilewic #Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii #rozwój #nowe technologie

Andrzej Ratajczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo