Neymar bije się w piersi. Chodzi o symulowane faule

/ twitter.com/lasource75006

  

Brazylijczyk Neymar, który podczas mistrzostw świata w Rosji był wyśmiewany i krytykowany za wyolbrzymione reakcje na faule, za pośrednictwem umieszczonego w sieci spotu chce odzyskać przychylność fanów. "Niektóre moje reakcje są przesadzone" - przyznał piłkarz.

Kolce na mojej łydce, uderzenie kolanem w plecy, nadepnięcie na stopę. Możecie sądzić, że przesadzam i czasem rzeczywiście tak jest. Ale prawda jest taka, że cierpię na boisku. Wciąż jest we mnie dziecko. Czasem ono zachwyca świat, a czasem irytuje

- podkreślił Neymar w 90-sekundowym filmie przygotowanym dla firmy Gillette, która jest jego sponsorem.

Nagranie zostało zamieszczone na portalach społecznościowych oraz wyemitowano je w brazylijskiej telewizji.

26-letni napastnik miał być jedną z największych gwiazd niedawnego mundialu. "Canarinhos" odpadli jednak już w ćwierćfinale, a zawodnik Paris Saint-Germain został zapamiętany przede wszystkim z powodu swoich - w powszechnym odbiorze - przesadnych reakcji na faule. W szybkim czasie stał się bohaterem licznych parodii nakręconych przez amatorów. Wątek ten wykorzystano także m.in. w reklamie KFC oraz kampanii społecznej w Portugalii. W tej drugiej zdjęcia krzyczącego z bólu Neymara dołączono do komunikatu "75,8 procent połączeń alarmowych na numer 112 także jest nieuzasadnionych".

CZYTAJ WIĘCEJ: Takich statystyk jeszcze nie było. Neymar najczęściej faulowanym zawodnikiem. Ale na murawie leżał znacznie częściej niż powinien. WIDEO

Słynny piłkarz zapewnił, że pracuje nad tym, by stać się lepszą osobą i lepiej radzić sobie z rozczarowaniami, których doświadcza za sprawą futbolu.

Kiedy sprawiam wrażenie grubiańskiego, to nie dlatego, że jestem rozpieszczonym dzieckiem, tylko nie nauczyłem się, jak radzić sobie z frustracją

- tłumaczył się Brazylijczyk.

Zwrócił się też bezpośrednio do kibiców, których starał się zapewnić, że wyciągnął wnioski z ostatnich doświadczeń.

Potrzebowałem czasu, by zaakceptować waszą krytykę. Potrzebowałem czasu, by spojrzeć w lustro i zmienić się w całkiem nowego człowieka. Ale oto jestem, z nową twarzą i otwartym sercem. Upadłem, ale tylko ci, którzy to zrobią, mogą powstać. Możecie wciąż rzucać we mnie kamieniami albo odrzucić je i pomóc mi powstać. A kiedy stoją na własnych nogach, to cała Brazylia stoi razem ze mną

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Z chuliganów zrobił rugbystów. Podbili Europę! Posłuchajcie legendarnego Zbyszka Rybaka (FILM)

/ Fot. Kamil Tokarski/RC Arka Gdynia

  

- Historia Zbyszka Rybaka to najbardziej niesamowita opowieść o III RP. Niby-państwo we wczesnych latach 90. olało swoją trudną młodzież. Skazało ją na patologię, używało do szemranych interesów. I oto najgroźniejszy z ówczesnych kibiców-chuliganów zaczyna rozumieć, że coś jest nie tak. Najpierw wyznacza zasady honorowe tego świata, potem tworzy z nich drużynę rugby. I oto charakterni ludzie skazani na upadek, podnoszą się i wygrywają – tak o historii Zbyszka Rybaka opowiada Piotr Lisiewicz, który legendarnego chuligana i rugbystę zaprosił do „Wywiadu z chuliganem”. Całą rozmowę obejrzą Państwo poniżej (FILM)

- Myślę, że mamy w społeczeństwie ogólny kryzys męskości. Rugbyści są tego zaprzeczeniem. To faceci twardzi tak na boisku, jak i w życiu

– tak o chłopakach grających w drużynie Arki Gdynia mówił niedawno ich kapelan, ksiądz Tyberiusz Kroplewski.

Zbyszek Rybak w „Wywiadzie z chuliganem” bez autocenzury opowiada o największych chuligańskich bitwach lat 90. Wspomina m. in. wyjazd do Paryża na mecz Francja-Polska z 1995 roku:

- Akcja „Bagietka” to był mój pomysł. Kupiliśmy długie bagietki francuskie, a mieliśmy ze sobą pręty zbrojeniowe, które powkładaliśmy w te bagietki. Chrupaliśmy sobie te bagietki, kiedy nawinęło się kilkudziesięciu nieszczęśników z Paris Saint Germain, którzy postanowili nas zaatakować. No to poczęstowaliśmy ich tymi bagietkami. Po pierwszym uderzeniu bułka odpadała i na głowie lądował pręt.

Jak życie chłopaków z Gdyni zmieniło rugby?

- Sport nauczył mnie wiele pokory. Rugby jest tak ciężką dyscypliną, więc jak ciężko trenujesz, to nie masz potem pomysłów, żeby robić coś głupiego. Można powiedzieć, że rugby mnie wyedukowało

– mówi Zbigniew Rybak. A potem „zaraza” rozpoczęta od legendy Rybaka rozlała się po Polsce i  wielu drużynach rugby zmieniła życie setek młodych ludzi, którzy od dzieciństwa wychowywali się w trudnych rodzinach.

Jak podkreśla Lisiewicz, ta niesamowita historia pokazuje, czym III RP różniła się od Polski przedwojennej:

- Szkoły pełne zdziczałych chłopaków, którzy jako dumni weterani wojny polsko-bolszewickiej kładli pistolet na ławce w gimnazjum – taką rzeczywistość 1920 r. opisał przecież Ryszard Kiersnowski w książce „Młodość sercem pisana”. W internacie tłukli po ścianach butelki, a gdy wychowawczyni prosiła, by nie robili tego po północy, odpowiadali „Kto bił bolszewika, teraz może tłuc butelki”.

Jak zareagowało przedwojenne państwo?

– Ono miało elity, mądre i patriotyczne. I walka o to, żeby ocalić tę młodzież była jej troską. II RP zawadiakom odpuszczała w gimnazjum, a potem brała ich do szkół oficerskich, co było marzeniem i dumą każdego z nich. Odwagi nie musiała ich uczyć, ale wpajała im honor, dyscyplinę, szacunek dla kobiet. W efekcie Polska z tych dzikich chłopców zrobiła najlepszych kawalerzystów na świecie

– stwierdza Lisiewicz.

A III RP? – Miała trudną młodzież gdzieś. Mam wrażenie, że scenariusz, by setki tysięcy chłopaków żyły w patologii, był jej władcom na rękę. Dlatego legenda Zbyszka Rybaka jest piękną historią. W  III RP mamy cholernie mało pięknych legend. I trzeba koniecznie poznać tę – mówi Lisiewicz.

Całą rozmowę Piotra Lisiewicza ze Zbyszkiem Rybakiem obejrzą Państwo poniżej:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl