Sinobrody znów straszy. Tym razem na dużym ekranie

O inspirowanej francuskim arystokratą Gillesem de Rais'em postaci Sinobrodego powstały już opowiadania, wiersze, książki i opery. Teraz tajemniczy szlachcic stał się bohaterem filmu. "Fatum Elisabeth" w sierpniu w kinach.

fot. ForumFilm Poland/mat.pras.

W ostatnich latach podejmowane są coraz śmielsze próby odnawiania konwencji kina grozy, często wieńczone artystycznymi i komercyjnymi triumfami (np. „Dom w głębi lasu”, „Uciekaj!”). Reżyser Sebastian Gutiérrez fabularny schemat do swojego filmu „Fatum Elizabeth” (w kinach od 17 sierpnia) zaczerpnął z mającej wielowiekowe tradycje opowieści o Sinobrodym. To postać spopularyzowana przez baśń Charlesa Perraulta z klasycznego zbioru „Bajki Babci Gąski” (1697), znana także z wersji braci Grimm. Stary i bardzo zamożny szlachcic, oszpecony niebieską brodą, był żonaty wiele razy, ale jego partnerki znikały w dziwnych okolicznościach...

Wiele wskazuje na to, że Sinobrody miał swój pierwowzór w rzeczywistości – miałby nim być francuski arystokrata, uczestnik wojny stuletniej i stronnik Joanny D'Arc Gilles de Rais (ok. 1405–40), który został skazany i stracony za herezję i zabójstwa o podłożu seksualnym.  

Jak wyjaśniał reżyser, jego film to stylizowany thriller, a także love story w stylu gotyckim:

Opowieść o Sinobrodym zawsze mnie fascynowała i zarazem, w równym stopniu, przerażała. Lęk, że ktoś, kogo kochasz, zwariował i dybie na twoje życie, ma w sobie coś pierwotnego. W dodatku, w tym przypadku, decyzja o zabójstwie jest nieunikniona i wydaje się nie mieć związku z emocjami: przykro mi, złamałaś obietnicę, więc po prostu muszę to zrobić – takie postawienie sprawy mrozi krew w żyłach, a jednocześnie budzi pewne zrozumienie dla zabójcy. Oto kara za nadmierną ciekawość i zawiedzione zaufanie

– mówi Gutiérrez.

 W roli Elizabeth wystąpiła urodzona w Australii Abbey Lee („Mad Max: Na drodze gniewu”), a jej męża zagrał Ciáran Hinds (m.in. seriale „Rzym” i „Gra o tron”), uważany za jednego z najbardziej wszechstronnych i niezawodnych współczesnych anglosaskich aktorów.  

Elizabeth (Lee) przybywa do posiadłości swego świeżo poślubionego męża, genialnego naukowca Henry’ego (Hinds). Otoczona luksusem, ma wszystko, czego zapragnie. Jest tylko jedno pytanie, które ją nurtuje i nie pozwala w pełni cieszyć się zbytkami: co takiego dzieje się za zamkniętymi drzwiami laboratorium jej męża, że zabroniono jej tam wchodzić? Ciekawość może okazać się bardzo niebezpieczna, a odkryta tajemnica okrutniejsza niż kara za złamanie zakazu.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, Forum Film Poland

#Sinobrody #Gilles de Raus #film #thriller #Abbey Lee #Ciáran Hinds #Sebastian Gutiérrez

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo