Według podpisanej ugody – tyle właśnie wyniesie pokrycie wydatków 18-latka na honoraria adwokackie. Greg Timmons, dyrektor szkoły (Liberty High School) do której uczęszczał Barnes, musi również przeprosić byłego ucznia.

Barnes został zawieszony w styczniu, kiedy założył koszulkę, na której znajdował się napis - „Donald J. Trump spółka Budowy Muru na Granicy” (odnoszący się do pomysłu Trumpa ws. budowy muru na granicy z Meksykiem przeciwko nielegalnym imigrantom) oraz „ściana właśnie urosła o 10 stóp” – na zaplanowaną tego dnia dyskusję klasową na temat imigracji.

Kierownictwo szkoły stwierdziło, że jego koszulka obraziła „co najmniej jednego nauczyciela i co najmniej jednego ucznia”. Chłopak najpierw schował ją, ale później zmienił zdanie.

Pomyślałem sobie: Wiesz, to nie w porządku, pierwsza poprawka do konstytucji USA [zakazująca ograniczania wolności religii, prasy, słowa, petycji i zgromadzeń] daje mi prawo do noszenia tej koszulki

- powiedział Barnes lokalnej stacji KGW 8.

Więc zdjąłem kurtkę, ale kiedy kierownictwo to zobaczyło, wysłało ochroniarza, który wyprowadził mnie z klasy

- dodał.

Kiedy postawiono mu ultimatum – zdejmie koszulkę lub opuści szkołę – zdecydował się odejść, co oznaczało zawieszenie w prawach ucznia. Zostało ono później uchylone.

Barnes powiedział, że zawieszenie było naruszeniem jego praw. 

Każdy wie, że jeżeli uczeń nosi koszulkę antytrumpową do szkoły, nauczyciele nie zwrócą na to uwagi. Ale kiedy ja założyłem koszulkę protrumpową, zostałem zawieszony. Tak nie powinno być

- powiedział nastolatek.

Szkoła tłumaczyła się, że zrobiła tak, aby uniknąć napięć na tle rasowym w szkole, gdzie jedna trzecia uczniów to Latynosi, a niektórzy mają członków rodziny, którzy zostali deportowani.

W oświadczeniu Barnes powiedział, ze wniósł pozew „broniąc siebie i innych uczniów, którzy mogliby się bać wyrażać swoje centroprawicowe poglądy”.