Australia bliżej nowego niszczyciela

/ flickr.com

  

W piątek w miejscowości Adelaide miała miejsce ceremonia przekazania drugiego z trzech zamówionych przez rząd w Canberze niszczycieli rakietowych typu Hobart – podaje portal news.au

Niszczyciel rakietowy HMAS Brisbane (DDGH 41) jest częścią wartego 9 mld dolarów projektu. Okręt czekają morskie próby, po których jeszcze w tym roku wejść ma do służby. Pierwszy z niszczycieli rakietowych typu Hobart został przyjęty do służby w australijskiej marynarce wojennej (Royal Australian Navy-RAN) 23 września 2017 roku. Ostatni z trzech okrętów zostanie włączony do służby w 2020 roku. Niszczyciele rakietowe typu Hobart mają wyporność 6250 ton, długość 147,2 metra, szerokość 18,6 oraz zanurzenie wynoszące 5,17 metra. Wyposażony są w system walki Aegis, wykorzystujący radar z szykiem fazowanym, umożliwiającym obserwacje oraz namierzanie do stu celów jednocześnie.

Na samo uzbrojenie Hobarta składa się 48 wertykalnych wyrzutni Mk 41 VLS, które miotają pociski rakietowe przeciwlotnicze/przeciwrakietowe SM-2MR oraz ESSM. Do dyspozycji mają również system artyleryjski Phalanx CIWS, osiem przeciwokrętowych pocisków manewrujących AGM-84/RGM-84/UGM-84 Harpoon, armatę Mark 45 127 mm oraz wyrzutnie torpedowe. Dzięki dwóm silnikom wysokoprężnym General Electric Marine 7LM2500-SA-MLG38 o mocy 23.500 KM mogą osiągnąć 28 węzłów. Jeśli zaś chodzi o zasięg jednostki to wynosi on ponad 5 tysięcy mil morskich przy 18 węzłach. Z pokładu Hobarta operować może jeden śmigłowiec morski Sikorsky MH-60R Seahawk. Załogę okrętu stanowić ma ponad 180 wojskowych.

Jednostka ma zapewnić obronę przeciwlotniczą/przeciwrakietową dla jednostek oraz infrastruktury zlokalizowanej na terenach przybrzeżnych oraz dla samego okrętu. Wykorzystywany ma być do zabezpieczenia morskich szlaków handlowych, działań rozpoznawczych misji ratunkowych, jak i do prowadzenia operacji zwalczania okrętów podwodnych. Okręty te budowane są przez Konsorcjum AWD Alliance, w którego skład wchodzą m.in. rząd Australii i spółka Raytheon Australia, Navantia Australia, ASC Shipbuilding. Okrtęty HMAS Hobart mają zastąpić wykorzystywane fregaty rakietowe typu Adelaide.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto na prezydenta, a kto na premiera? Gowin: zaskoczenia nie będzie

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Zdaniem Jarosława Gowina Kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta musi być Andrzej Duda. Szef MNiSW mówi, że wycofanie poparcia dla głowy państwa oznaczałoby, że odradza się gen samozagłady prawicy. Na pytanie, kto będzie premierem, jeśli Zjednoczona Prawica wygra ponownie wybory, Gowin odparł, że w takiej sytuacji kandydaci "mogą być tylko dwaj". "Jeden to obecny premier Mateusz Morawiecki, który świetnie sobie radzi, czego dowodzi choćby tempo rozwoju gospodarczego czy jego międzynarodowa pozycja. A drugi to lider całego obozu, czyli Jarosław Kaczyński. Ale dzisiaj w ogóle nad tym się nie zastanawiamy" - powiedział.

Pytany we wtorkowym wywiadzie z "Dziennikiem Gazetą Prawną", co PiS będzie chciał zrobić po wyborach, Gowin wskazywał, że chodzi "nie tylko o wielkie przedsięwzięcia cywilizacyjne, w rodzaju Centralnego Portu Komunikacyjnego".

Mamy narastający problem z wodą – musimy przygotować program retencji. Mamy problem z cenami energii – aby temu zapobiec, minister Emilewicz przygotowała program Energia plus, który może miliony konsumentów zamienić w producentów energii. Musimy kontynuować reformę oświaty i szkolnictwa wyższego. Musimy zająć się także podwyżkami w sferze budżetowej 

- wymieniał wicepremier.

Jak zauważył, "pod rządami Zjednoczonej Prawicy zarobki w sferze rynkowej zdecydowanie się podniosły". "Ale równocześnie w niebezpieczny sposób rozwarły się nożyce między zarobkami w sferze rynkowej a w budżetówce. Na dłuższą metę nie da się budować sprawnego państwa bez dobrze opłacanych nauczycieli, naukowców czy urzędników" - podkreślił Gowin.

Na pytanie, kto będzie premierem, jeśli Zjednoczona Prawica wygra ponownie wybory, Gowin odparł, że w takiej sytuacji kandydaci "mogą być tylko dwaj".

"Jeden to obecny premier Mateusz Morawiecki, który świetnie sobie radzi, czego dowodzi choćby tempo rozwoju gospodarczego czy jego międzynarodowa pozycja. A drugi to lider całego obozu, czyli Jarosław Kaczyński. Ale dzisiaj w ogóle nad tym się nie zastanawiamy"

- powiedział.

Dopytywany, czy obecny prezydent Andrzej Duda może być pewny, że będzie kandydatem tego obozu w wyborach prezydenckich, Gowin odparł, że nie wyobraża sobie innego scenariusza. "Wycofanie poparcia dla Andrzeja Dudy ze strony Zjednoczonej Prawicy oznaczałoby, że gen samozagłady, który słusznie przypisywano prawicy w latach 90., znów się odradza" - dodał.

W rozmowie padło także pytanie dotyczące repolonizacji mediów.

"Premier Gliński wspominał niedawno, że ma w szufladzie gotowy projekt – nie tyle repolonizacji, bo w UE kapitału nie można dzielić według narodowości, ile dekoncentracji mediów" - odpowiedział Gowin. Jak podkreślał, "szanujące się państwa dbają o to, by nie dopuszczać do zmonopolizowania przestrzeni medialnej przez parę koncernów". "My po 1989 r. znaleźliśmy się blisko takiej sytuacji. To zagrożenie z punktu widzenia wolności słowa czy pluralizmu mediów" - mówił.

Jego zdaniem skala tego pluralizmu, "zwłaszcza w mediach lokalnych", jest jak na standardy liberalnej demokracji "zbyt nikła".

Dopytywany, jak wygląda to w mediach publicznych, Gowin odparł: "Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi na to pytanie, bo przez ostatnie cztery lata częściej występuję w telewizji, niż ją oglądam". "Nie podejmuję się oceny kondycji żadnej stacji telewizyjnej – ani TVP, ani Polsatu czy TVN. Wśród moich przyjaciół zdania na temat mediów publicznych są radykalnie podzielone" - powiedział wicepremier. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl