Przepychanki, wyzwiska, zakłócanie relacji. Tak "totalni" atakują dziennikarzy

/ screen z Twittera, https://twitter.com/DariuszMatecki/status/1022416602845917185

  

Przepychanki, agresja słowna czy nawet fizyczna - to repertuar zachowań polityków lub zwolenników totalnej opozycji wobec dziennikarzy relacjonujących protesty przeciwko reformie sądownictwa. Dlaczego w takich momentach uczestnikom protestów puszczają nerwy?

Kompilację zachowań zwolenników "opozycji totalnej" lub samych polityków zamieścił na Twitterze vloger Dariusz Matecki. Naprawdę ciężko zrozumieć, jak można w ten sposób traktować osoby, chcące przekazać informacje opinii publicznej.

Przykład do takich zachowań daje Stefan Niesiołowski, chcący rozbijać kamerę dziennikarce "Gazety Polskiej", a w ślad za nim idą uczestnicy protestów, wulgarnie wyrażający się o dziennikarzach, czy nawet próbujący zakłócać relacje.

Kiedy posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej mówią o "mowie nienawiści" ze strony Prawa i Sprawiedliwości, zapominają jak zachowują się ich zwolennicy. Kiedy odbywały się pokojowe marsze w rocznicę katastrofy smoleńskiej, zaraz pojawiały się osoby, chcące zakłócać modlitwę. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"NYT" o strategicznym wyzwaniu dla USA

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Zbliżenie Chin i Rosji to dla Stanów Zjednoczonych strategiczne wyzwanie - pisze w poniedziałek dziennik "New York Times" i ostrzega, że Waszyngton wraz z sojusznikami nie działa wystarczająco szybko, by przeciwdziałać wysiłkom Pekinu i Moskwy.

"NYT" ujawnia, że w sporządzonej niedawno białej księdze na temat rosnącego strategicznego zagrożenia ze strony Rosji Pentagon ostrzega, iż rosyjski prezydent Władimir Putin może "rozegrać przeciwko USA swoją własną wersję +karty Chin+", co jest "odwróceniem" strategii amerykańskiego prezydenta z lat 1969-1974 Richarda Nixona, który chciał skłócić ze sobą tych dwóch rywali Stanów Zjednoczonych.

Jak czytamy w komentarzu redakcyjnym, "biała księga Pentagonu oraz odrębny raport Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych ostrzegają, że USA i ich sojusznicy nie działają wystarczająco szybko", by przeciwdziałać destabilizującym wysiłkom Rosji i Chin prowadzonym przy użyciu taktyk "szarej strefy", którym blisko do zaangażowania militarnego - chodzi m.in. wojny zastępcze, polityczne i gospodarcze wymuszanie, sianie dezinformacji czy działalność cybernetyczną.

Nowojorska gazeta zauważa, że do niedawna jakiekolwiek zbliżenie między Rosją a Chinami mogło być ignorowane jako "fikcyjne małżeństwo mające niewielki wpływ na amerykańskie interesy".

"Ale odkąd państwa zachodnie nałożyły sankcje na Rosję po jej inwazji na Ukrainę w 2014 roku, władze Chin i Rosji coraz częściej znajdują punkty wspólne, lekceważąc demokrację stylu zachodniego i przedstawiając siebie jako alternatywę dla powojennego przywództwa USA"

- podkreśla "NYT". "Teraz Rosja i Chiny jeszcze bardziej zbliżają się do siebie, co zwiastuje stały układ mogący stanowić dla Stanów Zjednoczonych złożony problem" - ostrzega gazeta.

Na potwierdzenie tej tezy dziennik przypomina o spotkaniu w czerwcu w Moskwie Putina z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, któremu podziękował za osiągnięcie w 2018 roku przez oba kraje dwustronnej wymiany handlowej o wartości 100 mld dolarów - o 30 proc. wyższej niż rok wcześniej. "NYT" podkreśla, że obaj przywódcy od 2013 roku spotkali się już prawie 30 razy, a ostatnio Rosja wyraziła zgodę na sprzedaż Chinom najnowszej technologii wojskowej, w tym systemów rakietowych ziemia-powietrze S-400 i myśliwców Su-35.

W komentarzu redakcyjnym napisano także o planach regularnego przeprowadzania wspólnych manewrów wojskowych. W ostatnim czasie - zauważa dziennik - "naukowcy z obu krajów uzgodnili powołanie wspólnego ośrodka badawczego nad Arktyką", Chiny i Rosja "często głosują podobnie w ONZ i mają podobne stanowisko w sprawach Iranu i Korei Północnej; jedni i drudzy stali się bardziej aktywni na Bliskim Wschodzie", a w swoim orędziu do narodu w lutym br. Putin "wyraził przekonanie, że relacje z Chinami poprawią bezpieczeństwo i dobrobyt Rosji".

"Mając na uwadze gospodarczą, wojskową i technologiczną ścieżkę, a także autorytarny model (państwa), to Chiny, a nie Rosja, stanowią znacznie większe wyzwanie w kontekście długoterminowych amerykańskich celów. Oznacza to, że prezydent (Donald) Trump dobrze robi, starając się nawiązać bardziej solidną relację z Rosją i oddalając ją od Chin. Jednak jego działanie jest niezdarne, a czasami nawet sprzeczne z amerykańskimi interesami i wartościami" - ocenia "NYT". Zdaniem gazety USA "nie mogą zabiegać o ocieplanie relacji z konkurencyjnym mocarstwem za cenę ignorowania jego ingerencji w amerykańską demokrację".

Jednocześnie dziennik zauważa, że "nawet w czasach zimnej wojny USA i ZSRR często dokonywały postępów w jednym z aspektów ich stosunków, podczas gdy na innych obszarach pozostawały w konflikcie". W tym kontekście "NYT" uważa, że dziś Amerykanie i Rosjanie mogliby pogłębić współpracę przy eksploracji kosmosu, w kwestii Arktyki czy kontroli zbrojeń.

"NYT" dodaje, że "zważywszy na ich historię, Chiny i Rosja mogą nigdy nie zawrzeć formalnego sojuszu". "Państwa te podzieliła wojna i rywalizacja ideologiczna, a nawet teraz konkurują o wpływy w Azji Środkowej i Wschodniej, a także w rejonie Arktyki. Trudności mogą sprawić również ich obecnie odmienne drogi: Chiny to wschodząca potęga i partner dominujący, a Rosja jest w fazie spadku. Chiny mają drugą na świecie największą gospodarkę, a Rosja nie jest nawet w pierwszej dziesiątce" - czytamy.

"Wciąż jednak mogą mieć coraz więcej wspólnych celów, jeszcze bardziej zagrażając zachodnim interesom. Ameryka musi raczej zgromadzić wokół siebie swoich demokratycznych sojuszników zamiast ich besztać i nakreślić bardziej godną zaufania wizję swego politycznego i gospodarczego modelu" - konkluduje "New York Times".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl