Policjanci dostaną kamery do nagrywania interwencji

/ policja.pl

  

Policjanci dostaną kamery, którymi będą mogli nagrywać przebieg prowadzonych przez siebie interwencji. W tym roku mundurowi dostaną ponad 2110 takich urządzeń - poinformował dziś wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński.

Podczas konferencji prasowej podsumował on pilotażowy program wyposażenia niektórych policjantów w kamery zamontowane na mundurach. Zakupiono w tym celu 180 urządzeń. 60 przekazano do Komendy Stołecznej Policji, kolejnych 60 otrzymali policjanci z Dolnego Śląska, a resztę funkcjonariusze z Podlasia.

Jak powiedział Zieliński, po około czterech miesiącach działania programu, wyniki są bardzo obiecujące.

Potwierdziła się teza, że kiedy coś jest nagrane, zarejestrowane, no to powoduje zdecydowanie większą transparentność działań policyjnych i zmniejsza poziom wątpliwości i dyskusji wokół prawidłowości działań policyjnych. Skarg związanych z działaniem policji, tymi nagrywanymi na kamerach, jest zdecydowanie mniej niż przedtem. (...) Wartością tego rozwiązania technicznego jest transparentność

- mówił wiceminister.

Zapowiedział zakup w tym roku kolejnych 2110 kamer, które trafią do komend policji w całym kraju.

Dodał, że aby w pełni można było korzystać z tych urządzeń, potrzebna jest zmiana przepisów.

Dzisiaj, jak wiemy, można rejestrować obraz w miejscach publicznych. Aby możliwe było stosowanie tych kamer nasobnych, tak je nazywamy, w miejscach niepublicznych, podczas interwencji (...), musimy zmienić przepisy. I właśnie przepisy są w trakcie zmieniania. (...) Chcemy właśnie wprowadzić zapisy, które pozwolą na rejestrację działań policjantów w miejscach również niepublicznych, np. podczas interwencji domowych

- powiedział.

Według Zielińskiego, przygotowana zmiana przepisów pozwoli na nagrywanie nie tylko interwencji poza miejscami publicznymi, ale także rejestrowanie przewożenia radiowozem zatrzymanych, a także podczas działań antyterrorystycznych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Łódź Polskiej Misji Medycznej pomoże Birmańczykom

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/sasint

  

Ufundowana przez Polaków klinika mobilna na wodzie będzie pomagać pacjentom w odległych zakątkach stanu Wakema w Mjanmie (Birmie). Klinika już działa, ale uroczystość oficjalnego przekazania odbyła się dzisiaj.

"To jedyna taka jednostka medyczna z Polski powstała w Wakema przy współpracy Polskiej Misji Medycznej i Polskiej Pomocy (Polska Pomoc – rządowy program wsparcia społeczeństw rozwijających się), a więc wszystkich Polaków"

– czytamy w piątkowym komunikacie Polskiej Misji Medycznej. Łódź wraz z wyposażeniem kosztowała ok. 150 tys. zł.

Stan Wakema leży na nierównym terenie, w delcie Irawadi, a transport do innych zakątków odbywa się stamtąd rzekami.

"Zbudowaliśmy klinikę, która będzie pływać po delcie rzeki Irawadi, dlatego że ogrom ludzi nie jest w stanie dotrzeć do jakiegokolwiek centrum medycznego. Z kolei klinika jest w stanie przyjąć ok. 100 pacjentów dziennie"

– powiedziała cytowana w informacji prasowej Magdalena Komperda, koordynator projektu z Polskiej Misji Medycznej.

Łódź, długa na ponad 12 m, jest wyposażona w generator prądu i w zbiornik na wodę. Pod pokładem mieści się dobrze oświetlony gabinet konsultacyjny z wiatrakami. Na pokładzie są m.in. urządzenia do badań EKG i USG, fotel dentystyczny, zestawy chirurgiczne, ciśnieniomierz, glukometr i waga medyczna.

W klinice można zrobić testy na malarie, HIV, WZW B, WZW C. Na pokładzie klinki może pracować trzech lekarzy i personel pomocniczy. W razie potrzeby łódź może przetransportować pacjenta do szpitala.

"Kiedy cumujemy do przystani, widzimy, że przy brzegu ustawia się już kolejka pacjentów, którzy pojedynczo wskakują do łodzi. Naszym pierwszym badanym, którego zakwalifikowaliśmy do operacji przepukliny, jest chłopiec, który ma 14 lat i mieszka z mnichami w klasztorze. Prawdopodobnie nie ma rodziców"

– powiedziała Renata Popik, chirurg PMM, która przebywa z misją medyczną w Wakema.

Anestezjolog Justyna Leszczuk zwróciła zaś uwagę, że czterech spośród dziewięciu pacjentów przebadanych na łodzi było zakażonych wirusem WZW B lub C. "To ogromna liczba" – podkreśliła anestezjolog.

Z będącymi na pokładzie wodnej kliniki lekarzami Polskiej Misji Medycznej współpracują lokalni medycy, którzy m.in. służą jako tłumacze z birmańskiego na angielski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl