Szczerba umieścił w sobotę na Twitterze zdjęcie i dane st. asp. Roberta Sawery, gdy ten podejmował interwencję wobec jednego z protestujących przed Sejmem. Szef MSWiA Joachim Brudziński nazwał ten wpis "bulwersującym i skrajnie nieodpowiedzialnym" i zlecił Departamentowi Prawnemu MSWiA przeanalizowanie sprawy pod kątem prawnym.

CZYTAJ WIĘCEJ: To niepojęte! Szczerba opublikował nazwiska policjantów, ... a chuligani już im grożą

W związku z wpisem posła, do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło zawiadomienie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa. Wcześniej, zawiadomienia złożyli też policjant i KGP. St. asp. Sawera zawiadomienie do prokuratury złożył w poniedziałek. Dotyczy ono zniesławienia, gróźb karalnych, a także publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa określonego w art. 107 ust 1 Ustawy o ochronie danych osobowych.

Także w poniedziałek do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło zawiadomienie pierwszego zastępcy komendanta głównego policji, dotyczące serii wpisów, jakie pojawiły się na portalach społecznościowych i w komunikatorach internetowych. 

Michał Szczerba w końcu zdecydował się zabrać głos w tej sprawie, ale najwyraźniej nie widzi w swoim działaniu nic złego.

- Działałem w interesie społecznym, zawsze stoję po stronie obywateli, po stronie słabszych. Policjant jest funkcjonariuszem publicznym, jego stopień policyjny, imię, nazwisko, to nie są dane chronione, tak, jak twierdzi minister Brudziński. Mamy w tej sprawie odmienne zdanie - powiedział poseł.

- Zawsze będę upubliczniał sytuacje, w których policjanci mogą nadużywać prawa, zawsze będę apelował o to, żeby każdy policjant miał imiennik identyfikujący jego dane. Na tym polega jawność działania władz - zapowiedział poseł PO.

Szczerba odciął się od komentarzy internautów zawierających groźby karalne, które znalazły się pod jego wpisem.

- Niech prokuratura i policja ścigają wszystkie groźby karalne, one nie pochodziły ode mnie, nie jestem za nie odpowiedzialny - oświadczył.

Do tego wszystkiego Szczerba zrobił z siebie ofiarę...

- Mam wrażenie, że to wpis policji na Twitterze spowodował również falę hejtu wobec mojej osoby, w tym groźby karalne, o których w stosownym czasie poinformuję odpowiednie organy - zapowiedział.

Chodzi o apel policji opublikowany na Twitterze w niedzielę. Polska Policja napisała wtedy: "Szanowny Panie Pośle. Apelujemy o rozsądek i opamiętanie się. Naraża Pan życie policjanta i Jego rodziny. Takie wpisy mogą doprowadzić do tragedii. Za Pana wpisem pojawiły się osoby nawołujące do przemocy wobec rodziny i najbliższych policjantów".