Tatrzański Park Narodowy: Blisko 3 mln zł strat po ulewach

/ Robert_C

  

Na blisko 3 mln zł wstępnie oszacował Tatrzański Park Narodowy straty po ulewnych deszczach, jakie miały miejsce w ubiegłym tygodniu – ocenił dyrektor parku Szymon Ziobrowski. Wezbrana woda zniszczyła wiele mostków i szlaków w Tatrach. Część z turystycznych traktów jest nadal zamknięta.

"Pracujemy nad udrożnieniem zamkniętych szlaków. Chcemy, aby były one otwarte w przyszłym tygodniu. Szlaki zostały zniszczone w różnym stopniu. Tam gdzie się da pracuje ciężki sprzęt, np. na trakcie z Brzezin do Doliny Gąsienicowej pracuje koparka" – powiedział Ziobrowski.

Zamknięty jest nadal popularny szlak od Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów Polskich, gdzie woda zniszczyła mostki i naruszyła szlak. Z powodu podtopienia zamknięty jest szlak z Rusinowej Polany na Polanę pod Wołoszynem i z Wodogrzmotów Mickiewicza na Psią Trawkę i dalej na Cyrhlę.

W momencie najsilniejszej ulewy w czwartek spadło w Tatrach nawet 200 mm deszczu.

Warunki na tatrzańskich szlakach poprawiają się. Woda w stawach i potokach wraca do swojego pierwotnego poziomu, ale niektóre szlaki w dalszym ciągu są mokre, śliskie i błotniste. Woda stoi m.in. na polanie w Dolinie Małej Łąki oraz w Wąwozie Kraków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zostawił telefon na miejscu włamania

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

11.08.19r., mieszkańcy Podwilka po powrocie do domu, zauważyli że ich samochód, stojący na posesji jest otwarty a obok leży pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Drzwi pojazdu były podparte kamieniem wyrwanym ze schodów, a na dachu pojazdu leżał wyłączony telefon komórkowy.

Po podwórku biegał pies, który przed wyjazdem został zamknięty w domu. Okazało się, że drzwi do budynku zostały wyłamane łomem, który został zabrany z budynku gospodarczego i leżał obok wejścia. Sprawca nie zdążył nic ukraść i prawdopodobnie został spłoszony przez mieszkańców. Zaniepokojeni właściciele o całym zdarzeniu powiadomili policję. Po przyjeździe policjanci wykonali wszelkie niezbędne czynności i zabezpieczyli ślady oraz znaleziony telefon komórkowy, który jak się później okazało należał do 31-letniego mieszkańca Podwilka.

Następnego dnia rano mężczyzna został zatrzymany. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. 31-latek nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Usłyszał zarzuty i odpowie teraz za zniszczenie mienia i włamanie, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl