Minister Mucha i seksiści

Jak podał na blogu Roman Kołtoń, minister Joanna Mucha przed meczem o Superpuchar zapytała oskarżycielsko: „Kto wybrał drużyny do tego meczu?”.

Jak podał na blogu Roman Kołtoń, minister Joanna Mucha przed meczem o Superpuchar zapytała oskarżycielsko: „Kto wybrał drużyny do tego meczu?”.

No właśnie, który partacz wymyślił, by na Stadion Narodowy wpuszczać Legię i Wisłę, mistrza i zdobywcę Pucharu Polski? Że regulamin? Dlaczego go nie zmieniono?! Który urzędnik nie dopilnował, by w trosce o bezpieczeństwo o Superpuchar grały drużyny polityków PO i gwiazd TVN-u? Zamiast kiboli przyszliby ich wielbiciele błagający o autografy.

W internecie komentowano, że Mucha to analfabetka w sprawach sportu. To seksistowskie obelgi samców. Jej pytanie było przemyślane i jest częścią rządowego planu.

Podobnych niedoróbek PO ma do naprawienia wiele. Kto wybrał obecny skład blogosfery i niepotrzebne opozycyjne portale? ACTA i rodzime cenzorskie przepisy uporządkują tę sprawę. A dlaczego nie wybrano właściwej opozycji? Przecież partia rządząca wyłoniła już ze swoich szeregów opozycję luzacką, postępową, nieoszołomską. Kto odpowiada zatem, że ciągle jest PiS? Proszę nie spuszczać wzroku, panie Bondaryk!


 

 


Źródło:

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo