Przyłębska ostro o groźbach "Themis" i "Iustitii": Nie wyobrażam sobie tego, to jakiś ewenement

/ fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Nie wyobrażam sobie, żeby sędzia apelował do innego sędziego, że ma zachowywać się w określony sposób, i grożąc mu, że jeśli nie zachowa się w sposób, który ten pierwszy wskazuje, to poniesie konsekwencje. To jest jakiś ewenement - powiedziała dziś w radiowej Trójce prezes TK, Julia Przyłębska, komentując oświadczenie wystosowane przez stowarzyszenia sędziów Themis i Iustitia.

Dziś w "Salonie politycznym" radiowej Trójki prezes Trybunału Konstytucyjnego odniosła się do słów często powtarzanych przez prof. Małgorzatę Gersdorf, która - w odpowiedzi na sugestię, by skierowała ustawę o Sądzie Najwyższym do TK, skoro kwestionuje jej konstytucyjność - mówiła, że "Trybunał nie istnieje".

- Jeśli ktoś ma wątpliwości co do zapisów ustawowych, czy one są zgodne z Konstytucją, czyli z tym najwyższym aktem prawnym, do którego odnoszą się wszystkie inne akty niższego rzędu, to powinien zwrócić się do TK. Trybunał funkcjonuje, Trybunał działa zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, a zaklinanie rzeczywistości, opowiadanie przez niektórych polityków, jak również niestety, ale też prawników, sędziów piastujących ważne funkcje, że TK nie ma, jest wydmuszką, itd., to są nieuprawnione epitety, które nie przystoją osobom dobrze wykształconym. Powiem to dosadnie

 - powiedziała Julia Przyłębska.

Komentując niedawne wystąpienie Małgorzaty Gersdorf w Karlsruhe w Niemczech, prezes TK stwierdziła wprost, że "jest to zachowanie polityczne".

- To zachowanie polityczne. Jest mi przykro, że dożyłam czasu, w którym sędzia zachowuje się politycznie. (...) Polityczne opowiadanie się po jednej ze stron konfliktu politycznego niestety, ale godzi w niezależność i niezawisłość sądu. Jest mi bardzo przykro, że dożyłam takich czasów, bo to pokazuje, że niekoniecznie jest tak, jak się mówi, że jest jedna strona, ta która jest stroną tą gorszą, która jakby nie uczestniczy, nie partycypuje w politycznym dyskursie, dlatego że jest zakrzyczana przez stronę, która właśnie tak, jak prezes Gersdorf, uczestniczy w politycznym dyskursie

- tłumaczy sędzia Przyłębska.

Sędziowie zrzeszeni w organizacjach Themis i Iustitia wydali oświadczenie, w którym zaznaczyli, że "udział w procedurach zajmowania miejsc w Sądzie Najwyższym jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP".

CZYTAJ WIĘCEJ: To kuriozum podpisali sędziowie! Themis grozi prawnikom, a Iustitia przyklaskuje

Odnosząc się do tego stanowiska, Przyłębska stwierdziła, że jest to "opinia pewnej grupy sędziów".

- Nie chciałabym używać tutaj ani żadnych kolokwializmów, ani daleko idących ocen, ale ja uważam, że takie zachowanie godzi w niezawisłość sędziowską, ponieważ jest jakby groźbą i powoduje pewną anarchię prawną i dla mnie zupełnie niedopuszczalną sytuację. Ja nie wyobrażam sobie, żeby sędzia apelował do innego sędziego, że ma zachowywać się w określony sposób, i grożąc mu, że jeśli nie zachowa się w sposób, który ten pierwszy wskazuje, to poniesie konsekwencje. To jest jakiś ewenement

 - powiedziała prezes TK.

Wyraziła nadzieję, że "zwykli sędziowie" pozostaną poza toczącym się sporem politycznym.

- Mam nadzieję, że oni idą na salę rozpraw i nie myślą w tych kategoriach, w których myślą ich koledzy z Sądu Najwyższego, tylko myślą w kategorii: "mamy obywatela, co do którego mamy rozstrzygać co do jego życiowych spraw i powinniśmy niezależnie to zrobić, niezawiśle i dołożyć wszelkich starań, żeby to było zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem"

- dodała Przyłębska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 300polityka.pl, Polskie Radio, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Włochy przedłużają ograniczenia

/ pixabay.com

  

Premier Włoch Giuseppe Conte podpisał dziś dekret o przedłużeniu restrykcji i ograniczeń w poruszaniu się do 13 kwietnia z powodu epidemii. Dalej obowiązywać będzie zakaz wychodzenia z domu bez ważnego powodu, a szkoły pozostaną zamknięte.

Zamknięte będą sklepy z wyjątkiem spożywczych i supermarketów, wstrzymana produkcja i działalność, która nie jest uznana za niezbędną.

Nieczynne będą bary i restauracje. Nie można podróżować poza teren gminy, w której jest się zameldowanym.

Premier przyznał, że jest mu przykro, że zakazy te obowiązywać będą w Wielkanoc.

"Niestety musimy spędzić te świąteczne dni w tym reżimie ograniczeń"

- zaznaczył.

Mówiąc o konieczności przedłużenia kroków w walce z epidemią, szef rządu powiedział na konferencji prasowej:

"Jest niewielka mniejszość, która nie przestrzega reguł. Wyznaczyliśmy surowe kary (...)".

"Nie możemy pozwolić na to, aby brak odpowiedzialności niektórych wyrządził szkody wszystkim"

- oświadczył premier.

Zapewnił, że jeśli dane dotyczące przebiegu epidemii poprawią się, restrykcyjne kroki zostaną złagodzone.

"Nie ma warunków do tego, by powiedzieć, że nastąpi to 14 kwietnia"

- zastrzegł Conte.

"Kiedy eksperci nam to powiedzą, wejdziemy w fazę drugą - stopniowego łagodzenia kroków, by potem przejść do fazy trzeciej, czyli wyjścia z kryzysu, przywrócenia normalnych zasad pracy, odbudowy, ożywienia"

- wyjaśnił premier Włoch.

Jego zdaniem faza druga będzie polegać na "koegzystencji z wirusem".

Wyraził przekonanie, że jeśli teraz doszłoby do rozluźnienia ograniczeń, "wszystkie wysiłki poszłyby na marne".

"Zapłacilibyśmy wtedy bardzo wysoką cenę, oprócz kosztu psychologicznego i socjalnego, bo bylibyśmy zmuszeni do tego, by zacząć wszystko od nowa. To podwójny koszt, na jaki nie możemy sobie pozwolić. Proszę wszystkich, by dalej szanować reguły"

- mówił premier.

W związku z polemikami wokół okólnika MSW na temat wychodzenia z dziećmi Conte oświadczył:

"Nie zgodziliśmy się na spacery. Powiedzieliśmy tylko, że kiedy rodzic idzie na zakupy, może towarzyszyć mu dziecko".

"Ale to nie może być okazja do tego, by iść na spacer i nie jest to złagodzenie restrykcyjnych kroków"

- zastrzegł.

Ponadto ogłosił, że w nowym dekrecie jest zakaz treningów zawodowych sportowców po to, by nie odbywały się one w klubach.

"Ale to nie oznacza, że sportowcy nie mogą trenować; będą to robić nie zbiorowo, ale indywidualnie"

- oświadczył Giuseppe Conte.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts