Adam Bodnar, odnosząc się do zapisów noweli ustawy, mówił, że wątpliwości budzi m.in. tryb legislacyjny. Według Rzecznik Praw Obywatelskich, ustawa wprowadza rozwiązania, które mogą być uznane za dyskryminację ze względu na wiek, a kwestie dot. dyskryminacji ze względu na wiek - jak mówił - są uznawane za element prawa europejskiego.

W pewnym momencie jednak Rzecznik Praw Obywatelskich podzielił się z senatorami swoją teorią. Jego zdaniem projekt nowelizacji ustaw sądowych to reakcja na... „solidarne wsparcie dla Małgorzaty Gersdorf”.

- Zdaję sobie sprawę z tego jaki był cel przygotowania i przyjęcia tego projektu ustawy. Moim zdaniem nie pojawiłby się on, gdyby nie uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN z 28 czerwca i jednolite, solidarne wsparcie ze strony sędziów SN dla pani I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. I nie powstałby on pewnie gdyby nie to, co stało się 4 lipca, czyli okazanie szacunku ze strony społeczeństwa polskiego, które przywitało panią I Prezes SN, wchodzącą do budynku Sądu Najwyższego i wsparcie ze strony różnych instytucji międzynarodowych" - powiedział Bodnar w Senacie.

Jego zdaniem, celem nowelizacji jest to, aby „naprawić tę sytuację, która powstała”.

- Natomiast w ogólnym rozrachunku, to oznacza dalsze podporządkowanie sądownictwa politykom - przekonywał Bodnar.