Dziennik „The Telegraph” opisał mechanizm wywozu śmieci z Wielkiej Brytanii do Polski, gdzie następnie zostają podpalone w niewyjaśnionych okolicznościach. Według gazety sprowadzaniem odpadów, głównie plastiku, zajmuje się mafia śmieciowa, która dostaje pieniądze na recykling przewożonych do Polski śmieci, ale tego nie robi, a jedynie zrzuca je na wysypiska i podpala.

„The Telegraph” omówił ten proceder na przykładzie niedawnego pożaru na składowisku odpadów w Zgierzu, nad którym – jak podkreślono – dwa miesiące po jego ugaszeniu wciąż unosi się smród spalonego plastiku i trujących, w tym rakotwórczych, gazów. Bohdan Bączak, wiceburmistrz Zgierza, powiedział w rozmowie z brytyjską gazetą, że wielokrotnie ostrzegał przed podejrzaną aktywnością wokół zgierskiego składowiska, w tym przed przyjazdem nieoznakowanych ciężarówek, ale jego słowa nigdy nie zostały potraktowane poważnie.

Według szacunków brytyjskiego dziennika do Polski z Wielkiej Brytanii mogło trafić prawie 12 tys. ton plastiku. Proceder ten nasilił się po tym, jak w styczniu Chiny zakazały importu plastiku przeznaczonego na recykling. W ten sposób Polska stała się szóstym największym odbiorcą brytyjskich śmieci na świecie i drugim w Unii Europejskiej, tuż za Holandią. Autorzy tekstu twierdzą, że mafia śmieciowa zarabia na tym procederze miliony złotych.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".