Podwyżki w Poczcie Polskiej

/ twitter.com/PocztaPolska

  

Wynagrodzenia w Poczcie Polskiej wzrosną średnio o ponad 226 zł miesięcznie – wynika z porozumienia podpisanego przez Pocztę Polską ze związkami zawodowymi - poinformowała dziś spółka.

Jak wskazała Poczta, to kolejne z porozumień, na mocy których wynagrodzenia brutto, z uwzględnieniem aktualnej podwyżki, rosną łącznie o blisko 1200 złotych.

W przesłanej informacji czytamy, że wynagrodzenia zasadnicze wzrosną o 172 zł.

Łącznie z dodatkiem stażowym, premią roczną i innymi składnikami wynagrodzenia, na których wysokość wpływa wynagrodzenie zasadnicze, podwyżka średnio na etat wyniesie 226 zł brutto

 - dodano.

Podwyżki, wypłacone w formie wyrównania od czerwca br., otrzymają wszyscy pracownicy objęci Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy, których wynagrodzenie zasadnicze wynosi mniej niż 5 tys. zł brutto.

Jak mówi cytowany w komunikacie prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski "porozumienie to kolejny element systematycznego wzrostu wynagrodzeń w Poczcie Polskiej oraz kompromis uwzględniający oczekiwania pracowników i możliwości finansowe firmy, w tym jej stabilność finansową".

Zarządowi Spółki zależy na tym, aby firma była dobrym i cenionym pracodawcą, który oprócz coraz wyższych stawek oferuje jasne zasady wynagradzania, umowy o pracę, regularnie wypłacane premie miesięczne, coroczne trzynastki, dodatek za staż pracy w firmie oraz benefity wypłacane w ramach Funduszu Świadczeń Socjalnych

 - podkreślił.

Spółka przypomniała, że regularnie wypłacane są także premie – czasowo-jakościowe i zadaniowe (razem 273 zł miesięcznie), dodatek stażowy i premia roczna, tzw. trzynastka.

Z kolei minimalne wynagrodzenie zasadnicze kierowców samochodów ciężarowych pow. 3,5 tony wzrośnie do kwoty 3 200 zł brutto.

Wyższe stawki dla kierowców wynikają z sytuacji na rynku pracy – wynagrodzeń rynkowych oferowanych kierowcom oraz dużych problemów z pozyskaniem pracowników z tej grupy zawodowej

- tłumaczył spółka.

Pierwsze systemowe podwyżki w Poczcie Polskiej rozpoczęły się w 2016 r. Obecna podwyżka jest szóstą, którą otrzymają pracownicy w latach 2016-2018. Łącznie w tym czasie ich pensje zasadnicze wzrosną prawie o 700 zł, a z pochodnymi o ok. 1200 zł. Tylko w tym roku Poczta Polska na podwyżki dla pracowników przeznaczy kwotę ok. 150 mln zł. W ujęciu rocznym podwyżka wpłynie na wzrost kosztów wynagrodzeń o ok. 255 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl