Startuje  10. Festiwal Muzyki Dawnej

/ fot. Pixabay

  

Koncerty muzyki dawnej z okresu od XII do XVIII wieku, prelekcje i spektakle - złożą się na rozpoczynający się w niedzielę w Białymstoku jubileuszowy 10. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Dawnej im. Julitty Sleńdzińskiej. Impreza potrwa do 5 sierpnia.

Impreza organizowana jest przez Galerię im. Sleńdzińskich w Białymstoku. Tegoroczny jubileuszowy festiwal ma szczególny charakter - jak mówią organizatorzy - w dziesiątej edycji powrót będzie do początków ideowych festiwalu – "wiary w etos muzyki dawnej, w jej najbardziej transparentnej postaci".

Patronką wydarzenia jest Julitta Sleńdzińska (1927-1992) pianistka i klawesynistka, która w latach 90. przekazała miastu rodzinną kolekcję. Była jedną z prekursorek gry na instrumentach historycznych w Polsce. Artystce będzie poświęcony jeden z paneli popularno-naukowych oraz koncert, w dniu jej urodzin - 31 lipca.

Koordynator X Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Dawnej im. Julitty Sleńdzińskiej, Wojciech Józefowicz w rozmowie z PAP przypomniał, że Sleńdzińska, wraz z kolekcją obrazów, rzeźb i pamiątek rodu, przekazała gminie Białystok również swój klawesyn.

Instrument firmy Zuckermann w latach 80. był jedną z pierwszych dostępnych w kraju tzw. kopii instrumentu historycznego. Dzięki obecności klawesynu, od 1993 roku w Galerii regularnie prezentowana jest muzyka na instrumentach dawnych

- podkreślił.

10. edycja festiwalu odbywa się pod hasłem "Językiem uniwersalnym, językiem własnym" i skupia się wokół tzw. wykonawstwa historycznie poinformowanego, czyli próbie odtworzenia pierwotnych warunków wykonywania muzyki.

Festiwalowe koncerty i spektakle są rodzajem hołdu złożonego prekursorom tego ruchu wykonawczego, a publiczność będzie mogła dowiedzieć się więcej o inspiracjach i pryncypiach "wykonawstwa historycznego"

- tłumaczył Józefowicz.

Jak powiedział, klimat festiwalu ma specyficzną formułę, "gdzie barokowa przeszłość miesza się z legendarną wschodnią gościnnością i repatrianckimi tradycjami artystycznymi". Wydarzenie nie jest jedynie cyklem koncertów wykonywanych na instrumentach dawnych, ale także "galą osobistości artystycznych z Polski i zagranicy” - wskazał.

Podczas festiwalu będzie można usłyszeć barokowe instrumenty: skrzypce, wiolonczele, altówkę, klawesyn, pozytyw, czy lutnię, a część wykonawców podczas występów będzie ubrana w stroje z epoki.

Koncert inaugurujący „W stylu ekskluzywnego eklektyzmu” w wykonaniu Martyny Pastuszki (skrzypce barokowe), Adama Pastuszki (skrzypce barokowe), Tomasza Pokrzywińskiego (wiolonczela barokowa) i Anny Urszuli Kucharskiej, która zagra na klawesynie, rozpocznie festiwal w niedzielę o godz. 19 w Auli Magna Pałacu Branickich w Białymstoku. 

Mianem "nadzwyczajnego" organizatorzy określają koncert zespołu Profeti Della Quinta z Izraela pt. „Językiem Psalmu i przypowieści”, który zostanie wykonywany w języku hebrajskim i odbędzie się na zakończenie festiwalu w Sali Koncertowej Opery i Filharmonii Podlaskiej, i będzie upamiętniał 75. Rocznicę Powstania w Getcie Białostockim. 

W dni festiwalowe, oprócz koncertów odbywać się też będą panele popularno-naukowe, które przybliżą uczestnikom historię i specyfikę muzyki dawnej, znajdzie się też festiwalowy kącik dla Dzieci. Większość wydarzeń odbywać się będzie w Galerii im. Sleńdzińskich, przy ulicy Waryńskiego 24a w Białymstoku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojenka w opozycji trwa w najlepsze. Mocne słowa europosła PO nie spodobają się Schetynie

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Odkąd powstała Koalicja Europejska, wojna o dobre miejsce na listach wyborczych trwa w najlepsze. Na listach Koalicji zabrakło miejsca dla obecnego eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej, Bogdana Zdrojewskiego. Europoseł nie kryje rozczarowania taką decyzją, a kierownictwu PO zarzuca.... brak odwagi i klasy.

"Gazeta Wrocławska" podała wczoraj, że Bogdan Zdrojewski "kończy karierę polityczną" oraz że decyzję podjął po tym, gdy lider PO Grzegorz Schetyna skreślił go z listy kandydatów Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego. Schetyna chce, by Zdrojewski walczył o mandat w Sejmie. Zdrojewski stanowczo odmawia kandydowania w wyborach parlamentarnych.

[polecam:https://niezalezna.pl/263531-w-platformie-wciaz-sie-burza-zdrojewski-stracilem-zaufanie-do-wladz-po]

Eurodeputowany PO w rozmowie z "Super Expressem" poinformował, że miejsce na listach do Parlamentu Europejskiego miał zapewnione, jednak stało się inaczej.

- Przewodniczący Schetyna powiedział, że „nie powinienem się przywiązywać do pierwszego miejsca, bo w wyniku powstałych koalicji może być ono zajęte”. Decyzja o skreśleniu mnie w ogóle z list była absolutnym zaskoczeniem 

- powiedział dziennikowi Zdrojewski.

[polecam:https://niezalezna.pl/263220-schetyna-chce-by-on-wrocil]

Zaskoczeniem jest to, w jaki sposób decyzję tę przekazano Zdrojewskiemu. Otóż... nie przekazano jej wcale, europoseł dowiedział się o niej z mediów.

- I mam pretensję o ten brak odwagi i klasy kierownictwa Platformy

- stwierdził eurodeputowany.

- Mam pretensje o uzasadnienie tej decyzji. Przewodniczący Schetyna uzasadnił to tak, że widzi mnie jako lidera list do polskiego parlamentu. Ja to wykluczyłem

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl