Pikieta w obronie życia

9 lutego o godzinie 11.00 przed Szpitalem Bielańskim w Warszawie odbędzie się kolejna pikieta przeciwko poddawaniu aborcji dzieci z podejrzeniem Zespołu Downa.

9 lutego o godzinie 11.00 przed Szpitalem Bielańskim w Warszawie odbędzie się kolejna pikieta przeciwko poddawaniu aborcji dzieci z podejrzeniem Zespołu Downa.

Swoją obecność na pikiecie zapowiedziała również Malina Świć, studentka medycyny z Zespołem Turnera.

- W wielu krajach ludzie modlą się pod klinikami aborcyjnymi. U nas nie ma klinik, ale są szpitale, w których dokonuje się aborcji. W niektórych, tak jak w Szpitalu Bielańskim ordynator szczyci się zabijaniem dzieci z Zespołem Downa. Przychodzimy w tym tygodniu, by uczcić pamięć tych dzieci, by się pomodlić za wszystkich, którzy dopuszczają się tego procederu, by położyć kres zabijaniu niewinnych. – podkreślają organizatorzy pikiety.

Przedstawiciele fundacji „Pro – Prawo do życia” podkreślają, że jeszcze na początku listopada ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Szpitalu Bielańskim, na łamach prasy wypowiadał się na temat przeprowadzanych na jego oddziale zabiegów aborcji na dzieciach z podejrzeniem Zespołu Downa.

Szerokim echem odbiła się wypowiedź prof. Romualda Dębskiego, do którego na oddział zgłosiła się kobieta chcąca dokonać aborcji na dziecku, u którego podejrzewano Zespół Downa.

Lekarze w  Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu nie wyrazili zgody na aborcję, jednak zabieg przeprowadzono w Warszawie. Wówczas głos w tej sprawie na łamach „Gazety Wyborczej” zabrał ordynator oddziału.

- Trafiają do nas kobiety z całego kraju, które nigdzie indziej nie znajdują pomocy. Ale pierwszy raz spotkałem się z tym, by lekarze na piśmie stwierdzili, że zespół Downa to nie jest „ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu”. Najczęściej po prostu odmawiają aborcji i tyle – tłumaczył wówczas prof. Romuald Dębski, ordynator oddziału położnictwa i ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Szpitalu Bielańskim.

Przedstawiciele Fundacji „Pro – Prawo do życia” dotarli do tekstu Dębskiego w branżowym piśmie „Ginekologia po dyplomie”, do którego dostęp mają wyłącznie lekarze. Ordynator  Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Szpitalu Bielańskim skarżył się, że w mailach ludzie wyzywają go „od morderców”.

- (…) dostaję maile, w których wyzywają mnie od morderców, dziś pod szpitalem odbyła się pikieta, wśród moich pracowników też obserwuję jakiś niepokój(…) - napisał prof. Romuald Dębski.

Przedstawiciele Fundacji „Pro – Prawo do życia” podkreślają, że ordynator Dębski tłumaczy się przy tym, że jak prawo pozwala mu zabijać, to zabija, bo lekarze nie powinni mieć prawa do klauzuli sumienia.

 

Źródło:

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo