Okręty wielozadaniowe dla Saudyjczyków

/ https://en.wikipedia.org/wiki/Freedom-class_littoral_combat_ship#/media/File:USS-Freedom-130222-N-DR144-174-crop.jpg

  

Koncern Lockheed Martin otrzymał modyfikację wartą 450.7 mln. dolarów do istniejącego kontraktu na produkcję czterech nawodnych okrętów wielozadaniowych MMAC (Multi-Mission Surface Combatant), jakie mają trafić do Arabii Saudyjskiej.

Maksymalna kwota, jaką może pochłonąć dostawa czterech okrętów MMAC na podstawie kontraktu z maja 2017 roku, wynosi około 11 mld dolarów. Prace realizowane mają być w Cortez (Wirginia), Iron Mountain (Michigan), Milwaukee (Wisconsin), a ponadto w Szwecji i Wielkiej Brytanii. Ich zakończenie planowane jest do października 2025 r. 

Okręty MMAC wykorzystuje się zarówno do operacji na wodach przybrzeżnych, jak i na otwartym oceanie. Zdolne są do prowadzenia wojny radio-elektronicznej jak i zwalczania okrętów podwodnych oraz nawodnych a także przeprowadzania misji specjalnych. MMAC mają 118.6 metrów długości, 17.6 metrów szerokości a ich wyporność wynosi 3 600 ton. Osiągają prędkość do 30 węzłów a ich zasięg wynosi 5 tysięcy mil morskich. Jednostki te korzystają z okrętowego systemu walki COMBATSS-21 jaki został oparty na systemie AEGIS. Posiadają również radar obserwacji sytuacji nawodnej i powietrznej TRS-4D. Na jednostce zamontowany ma być również radar kierowania ogniem Saab CEROS 200 oraz system wczesnego Argon ST WBR-2000. Uzbrojenie MMAC stanowi armata morska Mk110 kal. 57 mm., osiem wyrzutni pionowego startu Mk 41, z których miotane mają być m.in. pociski przeciwlotnicze i przeciwrakietowe RIM-162 ESSM (Evolved Sea Sparrow Missiles) oraz przeciwokrętowe Harpoony.  Okręt posiada również system artyleryjski NARWHAL kalibru 20 mm, jak i wyrzutnie torped Mk32. Na wyposażeniu znajduje się także system zakłócający torpedy AN/SLQ-25. Z okrętu operować może śmigłowiec MH-60R SEAHAWK wykonywający misje zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych.  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl