Bezpośrednio po zakończeniu eucharystii pątnicy wyruszyli na kolejny dzień wędrowania do Matki Miłosierdzia. Tym razem mieli przed sobą do pokonania 24 kilometry. Na trasie konferencje koncentrowały się wokół kolejnego daru Ducha Świętego – daru rady. Pan Bóg wysłuchał naszych próśb i po dwóch dniach maszerowania w deszczu dzisiaj przez cały dzień towarzyszyło nam słońce. Mogliśmy wreszcie wysuszyć przemoknięte rzeczy. Na pątniczym szlaku podczas różańca św. odczytane zostały także intencje tych, którzy towarzyszą nam duchowo i zamieścili swoje prośby w komentarzach na naszym portalu pod relacjami z pielgrzymki.

Trasa dzisiejszego dnia wyglądała niezwykle malowniczo. Wędrowaliśmy przez urocze pola i lasy, a u kresu dnia przekroczyliśmy Niemen i weszliśmy na nocleg do Merecza. W kwestiach żywieniowych liczyć musieliśmy na własne zapasy. W tym miejscu warto wspomnieć, że salezjańska pielgrzymka posiada sprawnie funkcjonującą kuchnię pielgrzymkową. Uczestnicy naszych rekolekcji w drodze otrzymują codziennie ciepła zupę, przygotowaną w kotłach, zaś rano i wieczorem zwykłą i miętową herbatę, wrzątek oraz chleb. Szefową kuchni od wielu lat jest Bożena Kamińska z Suwałk. Posiłki przygotowują pielgrzymi, którzy zgłosili się wcześniej do tej służby. Wspierają ich także w razie bieżących potrzeb inni ochotnicy.

Wraz z przybyciem do Merecza wielkimi krokami zbliżamy się do bram Wileńszczyzny. Z dnia na dzień odnajdujemy też po drodze coraz więcej śladów polskiej kultury, skoncentrowanej na razie głównie wokół obiektów sakralnych. Podobnie jest i w Mereczu. Przypomnijmy, że jest to miejsce śmierci polskiego króla Władysława IV Wazy, który w drodze z Wilna do Warszawy zatrzymał się tu i zmarł 20 maja 1648 roku.

Jutro pielgrzymi dotrą do Oran (Vareny), a więc do granic dawnej II Rzeczypospolitej. Kolejne dni spędzimy już wśród naszych rodaków na Wileńszczyźnie. Naszych czytelników zapraszamy na kolejne relacje z trasy Międzynarodowej Pieszej Pielgrzymki z Suwałk do Ostrej Bramy organizowanej przez salezjanów.