Polacy stworzyli unikatowy system cyfryzacji danych. Ma szansę stać się czołowym dobrem eksportowym

/ By pcma.uw.cairo - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=60373849

  

Polscy informatycy i archeolodzy stworzyli unikalny w skali światowej system cyfryzacji danych - podaje dzisiejsza "Rzeczpospolita".

Od 1961 r. Polacy pod patronatem Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej im. Kazimierza Michałowskiego Uniwersytetu Warszawskiego pracują nieprzerwanie w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari w Egipcie, rekonstruując kolejne przestrzenie rytualne świątyni. W grudniu 2017 r. oddali do zwiedzania najważniejsze pomieszczenie, jakim jest Główne Sanktuarium Amona. Polskie działania na terenie świątyni mają niezwykły rozmach - obecnie realizowanych jest ponad 60 projektów studyjnych.

W wyniku tych działań powstaje obszerna dokumentacja terenowa, m.in. rysunki, zdjęcia czy przerysy dekoracji ścian. Prace prowadzone są równolegle w Polsce, gdzie skanowane są materiały archiwalne i wykonywane cyfrowe przerysy rysunków ścian oraz w Egipcie, gdzie uzupełniana jest dokumentacja fotograficzna i rysunkowa, skanowana jest trójwymiarowo świątynia przy użyciu fotoskanowania i skanera laserowego.

Pierwotnie dokumentacja trafiała do Zakładu Archeologii Śródziemnomorskiej Polskiej Akademii Nauk, a od 1992 r. do Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej im. Kazimierza Michałowskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Obie instytucje porozumiały się, tworząc konsorcjum, które umożliwiło ubieganie się w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego o środki na digitalizację. W ten sposób powstał projekt "Nowoczesna dokumentacja w badaniach Polsko-Egipskiej Misji Archeologiczno-Konserwatorskiej w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari (Egipt): tworzenie, zarządzanie, udostępnianie". Tak ogromny zbór danych potrzebował nowoczesnego narzędzia, dostępnego z dowolnego miejsca na świecie, które byłoby w stanie zebrać dane i umożliwić ich wielostronne przeszukiwanie - podaje "Rz".

Powstał więc pomysł na stworzenie systemu monitoringu stanowiska dzięki systemowi powiadomień o zagrożeniach konserwatorskich. Jego realizacją zajęła się polska firma Sensi Labs, tworząc narzędzie "Database Digger". Może być ono w łatwy sposób przeniesione na inne stanowiska archeologiczne i wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba skatalogowania różnorodnych typów danych. Integracja danych w cyfrowej bazie rozpocznie współpracę środowisk naukowych i biznesu. Może być ona wykorzystywana nie tylko w archeologii, ale także w innych branżach i ma szansę stać się naszym dobrem eksportowym - czytamy w artykule.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozmowy ministrów edukacji RP i Białorusi

/ https://twitter.com/MEN_GOV_PL

  

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski odbył dziś spotkanie z białoruskim ministrem edukacji Iharem Karpienką. „Głównym tematem rozmów było nauczanie języka polskiego na Białorusi” – poinformował szef MEN.

Jak powiedział minister Piontkowski, stronie polskiej zależy na tym, by na Białorusi „otwierane były klasy z nauczaniem języka polskiego tam, gdzie pojawiają się osoby chętne do nauki”.

„Druga sprawa to pozostawienie możliwości zdawania egzaminów maturalnych dla uczniów szkół z polskim językiem nauczania”

– powiedział Piontkowski. Wcześniej organizacje polskie alarmowały, że planowane zmiany w kodeksie edukacji doprowadzą do likwidacji takiej możliwości i konieczne będzie zdawanie matury w jednym z języków państwowych – białoruskim lub rosyjskim.

Minister edukacji powiedział, że „spotkanie pokazało, że jest otwartość strony białoruskiej na rozmowę o nauczaniu języka polskiego”.

„Na razie przekazaliśmy szczegóły do komisji dwustronnej. Tam są dwa albo trzy elementy, które dotąd budziły pewne kontrowersje, mamy nadzieje, że po tych rozmowach uda się doprowadzić do pozytywnego efektu” – oświadczył Piontkowski.

Dodał, że w trakcie rozmów polska delegacja zaproponowała także stronie białoruskiej możliwość dwustronnej wymiany młodzieży – „tak, jak Polska to robi z Niemcami, Ukrainą czy Litwą”.

Jak przekazał Piontkowski, minister Karpienka zadeklarował, że strona białoruska „nie widzi problemu w tym, aby mogły powstawać polskie klasy (klasy z nauczaniem języka polskiego – red.)”.

„Mamy nadzieję, że to przełoży się na praktyczne działania i na realną możliwość tworzenia takich klas w białoruskim systemie szkolnictwa” – dodał. Jak powiedział, władze białoruskie wskazują, że w dużej mierze decyzje takie leżą w gestii władz lokalnych, a język polski jest traktowany jak inne języki obce.

„My natomiast kładziemy nacisk na to, aby stworzyć ramy prawne, które pozwolą – tak jak jest to w Polsce – aby mniejszości narodowe mogły mieć swoje klasy, swoje szkoły, kultywować naukę języka, tradycji, historii”

– podkreślił Piontkowski.

Dlatego m.in., jak powiedział, zaprosił ministra edukacji Białorusi do odwiedzin w Polsce, „by mógł porównać rozwiązania polskie (kierowane do mniejszości białoruskiej – red.) i białoruskie”.

Na Białorusi języka polskiego w szkołach w różnej formie uczyło się w ubiegłym roku szkolnym blisko 13 tys. dzieci. Ponad połowa z tego przypadła na szkoły społeczne, działające przy organizacjach polskich. Ich przedstawiciele zwracają uwagę, że liczba uczniów szkół społecznych rośnie, ale jest to nie tylko efekt ogólnej tendencji, ale częściowo także wypierania języka polskiego ze szkół państwowych.

Na Białorusi działają dwie państwowe szkoły polskie w Grodnie i Wołkowysku (ich powstanie sfinansowała RP jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku). Oprócz tego w systemie szkolnictwa państwowego w niektórych białoruskich szkołach jest możliwa nauka języka polskiego jako przedmiotu lub w ramach zajęć dodatkowych.

Zarówno przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi, jak i Polskiej Macierzy Szkolnej, mówią o tym, że obserwują stopniowe ograniczanie nauki języka polskiego jako przedmiotu i fakultetu.

W czasie dwudniowej wizyty na Białorusi minister Dariusz Piontkowski spotkał się z Polakami mieszkającymi na Białorusi i rozmawiał z przedstawicielami środowisk oświaty polskiej. W niedzielę wziął udział w rozpoczęciu roku szkolnego w Szkole Społecznej im. Króla Stefana Batorego, prowadzonej przy ZPB w Grodnie.

W poniedziałek w Mińsku minister Piontkowski odwiedził szkołę państwową nr 69, gdzie język polski jest nauczany jako jeden z przedmiotów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl