Po godz. 10:00 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje byłego ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

Jego zachowanie przechodzi wszelkie granice przyzwoitości. 

– Maska opadła i wyszła prawdziwa twarz Platformy Obywatelskiej, która cechowała się arogancją, ignorancją, butą. To, co doprowadziło PO do przegranej w wyborach parlamentarnych w 2015 roku, możemy dziś –  jak w soczewce – oglądać, patrząc na byłego ministra finansów, na byłego wicepremiera w czasach rządów PO, pana Rostowskiego 

– powiedział nam wiceszef komisji śledczej, Jarosław Krajewski z PiS w przerwie dzisiejszego przesłuchania.

Jeden z członków komisji jest jednak pod wrażeniem wybryków Rostowskiego i jego pełnomocnika.

- Minister Jan Vincent Rostowski staje się najtrudniejszym świadkiem dla członków Komisji PiS. Sama Przewodnicząca Wassermann kompletnie nie daje sobie z nim rady. Cięte riposty i sprostowania całkowicie ją obezwładniają. Pełnomocnik prof. Chmaj też aktywny

- napisał najwyraźniej podekscytowany poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński, który również wielokrotnie przeszkadzał w przesłuchaniu, pospieszając innych członków komisji.

Jest jeszcze jedna osoba podziwiająca dziś Jacka Rostowskiego i jego adwokata Marka Chmaja: