Zachowanie Rostowskiego woła o pomstę do nieba! Ale jednemu członkowi komisji imponuje...

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Przed komisją do sprawy afery Amber Gold zeznaje dziś jeden z kluczowych świadków - Jan Vincent Rostowski, były minister finansów w rządzie Donalda Tuska. Jego zachowanie - a raczej buta i arogancja - wprawia w osłupienie. Okazuje się jednak, że jednemu z członków komisji takie zachowanie imponuje...

Po godz. 10:00 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje byłego ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

Jego zachowanie przechodzi wszelkie granice przyzwoitości. 

– Maska opadła i wyszła prawdziwa twarz Platformy Obywatelskiej, która cechowała się arogancją, ignorancją, butą. To, co doprowadziło PO do przegranej w wyborach parlamentarnych w 2015 roku, możemy dziś –  jak w soczewce – oglądać, patrząc na byłego ministra finansów, na byłego wicepremiera w czasach rządów PO, pana Rostowskiego 

– powiedział nam wiceszef komisji śledczej, Jarosław Krajewski z PiS w przerwie dzisiejszego przesłuchania.

Jeden z członków komisji jest jednak pod wrażeniem wybryków Rostowskiego i jego pełnomocnika.

- Minister Jan Vincent Rostowski staje się najtrudniejszym świadkiem dla członków Komisji PiS. Sama Przewodnicząca Wassermann kompletnie nie daje sobie z nim rady. Cięte riposty i sprostowania całkowicie ją obezwładniają. Pełnomocnik prof. Chmaj też aktywny

- napisał najwyraźniej podekscytowany poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński, który również wielokrotnie przeszkadzał w przesłuchaniu, pospieszając innych członków komisji.

Jest jeszcze jedna osoba podziwiająca dziś Jacka Rostowskiego i jego adwokata Marka Chmaja:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojska amerykańskie opuściły miasta kontrolowane przez Kurdów. Na miejscu syryjscy żołnierze

/ US army - zdjęcie ilustracyjne / skeeze; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Nasze wojska na dobre opuściły kontrolowane przez Kurdów miasta Ar-Rakka i As-Saura na północy kraju – poinformowało w środę dowództwo amerykańskiej armii w Syrii. Wcześniej do Ar-Rakki wkroczyły wojska syryjskie, wspomagane przez siły rosyjskie.

Siły koalicyjne kontynuują swój cel, jakim jest wycofywanie się z północno-wschodniej Syrii. 16 października opuściliśmy cementownię Lafarge oraz miasta Ar-Rakkę i As-Saurę

- brzmi komunikat służby prasowej sił amerykańskich w Syrii.

Wcześniej syryjscy żołnierze, wspierani przez wojska rosyjskie, wkroczyli do położonego nad Eufratem miasta Ar-Rakka i zaczęli organizować tam punkty obserwacyjne.

Wkroczenie wojsk syryjskich do Ar-Rakki to efekt niedzielnego porozumienia, jakie zawarli Kurdowie z reżimem prezydenta Syrii Baszara el-Asada. W ramach tej umowy armia syryjska, wspierana przez siły rosyjskie, ma stawić czoło ofensywie Turcji w północno-wschodniej Syrii, kontrolowanej do tej pory przez siły kurdyjskie.

Ar-Rakka była stolicą kalifatu Państwa Islamskiego w latach 2014-17. Z rąk dżihadystów Kurdowie odbili ją w październiku 2017 roku przy dużym wsparciu sił amerykańskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl