Co wolno wojewodzie…

  

Lewicowo-liberalne media zachodniego świata przypuściły atak na Donalda Trumpa za spotkanie w Helsinkach z Władimirem Putinem. Zwłaszcza za słowa, że wierzy Kremlowi, iż nie manipulował w amerykańskiej polityce w roku wyborczym 2016. Sprawa jest kłopotliwa dla Trumpa, bo to przecież on był beneficjentem rosyjskiego mieszania się w kampanię prezydencką. To dobrze, że prezydent USA jest pod ciągłą kontrolą społeczną i polityczną w związku z relacjami z Rosją.

Problem jednak w tym, że to jest zakłamane. Wyczulenie na relacje z Kremlem pojawia się tylko w niektórych przypadkach. Przecież lewicowo-liberalny prezydent Francji Emmanuel Macron, poklepujący się z Putinem podczas mundialu, wywołuje wzruszenie ramion. Podobnie Nord Stream 2 i spotkania Merkel z Putinem. A to przecież tylko część problemu rosyjskich wpływów w tzw. wolnym świecie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl