Behrouz Kamalvandi przekonywał, że Iran nadal wdraża i realizuje zobowiązania w ramach porozumienia nuklearnego, ale jednocześnie bierze pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze. Podkreślił, że do tej pory Iran nie wykroczył poza ramy umowy.

- Podjęliśmy kroki, aby ostatecznie przygotować grunt pod podniesienie poziomu wzbogacania uranu, jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem - powiedział Behrouz Kamalvandi, rzecznik irańskiej agencji energii atomowej na konferencji prasowej w Teheranie.

6 lipca przedstawiciele UE, Rosji, Chin, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Iranu zgodzili się w Wiedniu na pierwszym spotkaniu ministerialnym po ogłoszeniu przez USA wyjścia z umowy nuklearnej z Teheranem, że będą dalej pracować nad ocaleniem tego porozumienia.

Przed tym spotkaniem strona irańska wyrażała niezadowolenie z dotychczasowych propozycji, mających na celu utrzymanie porozumienia. Irańska agencja informacyjna IRNA podała, że prezydent tego kraju Hasan Rowhani przekazał w rozmowie telefonicznej prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, że pakiet działań gospodarczych, mających zrekompensować wycofanie się USA z umowy nuklearnej nie jest wystarczający.

Zawarta w lipcu 2015 roku umowa między sześcioma mocarstwami (USA, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania i Niemcy) a Iranem miała na celu ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji gospodarczych.

Na początku maja prezydent USA Donald Trump wycofał swój kraj z tego porozumienia, argumentując, że nie obejmuje ono irańskiego programu pocisków balistycznych, nie odnosi się do prób wywierania wpływu przez Iran na państwa regionu ani nie wyznacza perspektyw po wygaśnięciu umowy w 2025 roku. Poinformował też o ponownym wprowadzeniu wszystkich sankcji nałożonych na ten kraj, które obowiązywały przed zawarciem umowy.

Na początku czerwca szef irańskiej agencji energii atomowej Ali Akbar Salehi informował, że Iran rozpoczął prace nad infrastrukturą potrzebną do budowy zaawansowanych technologicznie wirówek wzbogacających uran w zakładzie położonym w pobliżu miasta Natanz w środkowej części kraju