Jakim cudem karany za przestępstwa, rozkręcił olbrzymi przekręt Amber Gold? Parafianowicz ma na to teorię

/ twitter.com/PrawdaoAG

  

– Nie wiem, czy był słupem, tej wiedzy nie mam. Natomiast wcześniejsza działalność pana P. wskazuje na inną skalę. P. był pięcio czy sześciokrotnie karany za podobne przestępstwa, ale to była zupełnie nie ta skala. Może (to) świadczyć, że ktoś go zainspirował, albo po sześciu razach wyciągnął nauki i biznes, że tak się wyrażę, rozkręcił śmiele – ocenił zeznając przed komisją śledczą ds. Amber Gold były wiceminister finansów, Andrzej Parafianowicz.

Podczas przesłuchania świadka, poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński chciał także wiedzieć, czy były ustalenia, skąd P. miał kapitał początkowy na rozwój działalności Amber Gold.

Jeśli chodzi o wiedzę służbowo-urzędniczą, nie mam wiedzy na temat osób współpracujących. Za czasów, kiedy odszedłem z ministerstwa, takiej wiedzy nie było

– zeznał Parafianowicz.

Poseł zapytał świadka, czy jako były podsekretarz stanu w resorcie finansów poczuwa się do odpowiedzialności za aferę Amber Gold.

Afera Amber Gold to bardzo przykre, tragiczne dla niektórych osób wręcz zdarzenie, mnóstwo ludzi poniosło straty finansowe, trzeba jednak pamiętać, że to jest zjawisko szersze i powtarzające się. W Polsce na przestrzeni ostatnich 30 lat mieliśmy takich zdarzeń kilka dużych i szereg mniejszych 

– odpowiedział Parafianowicz.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Parafianowicz i Rostowski kłamali w sprawie Amber Gold? Wassermann nie ma cienia wątpliwości

Mówił, że nic nie zabroni ludziom podejmowania ryzyka, hazardu.

Mam pełne współczucie i pełne zrozumienie dla osób, które poniosły straty finansowe, jednak trzeba pamiętać, że inwestycje zwłaszcza oferujące poważne zyski, są obarczone większym ryzykiem

– zwrócił uwagę świadek.

Wskazał jednak, że w żaden sposób nie umniejsza to faktu, że działania prokuratury, urzędów skarbowych, zwłaszcza w początkowej fazie działalności Amber Gold, były zbyt "opieszałe" albo, jak w przypadku prokuratury, "zaniechane".

Zembaczyński dopytywał świadka, czy poczuwa się do odpowiedzialności za wybuch i przebieg afery Amber Gold.

Tak na wprost nie poczuwam się do odpowiedzialności, natomiast mając świadomość skali i strat ludzi, często myślę, czy mogłem coś zrobić lepiej, szybciej 

– powiedział Parafianowicz. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie wiem, nie pamiętam, nie umiem odpowiedzieć. Amnezja Parafianowicza - lista CYTATÓW

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl