Nie wiem, nie pamiętam, nie umiem odpowiedzieć. Amnezja Parafianowicza - lista CYTATÓW

/ TVP Info

  

- Nie umiem dziś odpowiedzieć, dlaczego nie podjąłem decyzji o zablokowaniu rachunków Amber Gold - zeznał przed komisją śledczą były wiceminister finansów i Generalny Inspektor Informacji Finansowej Andrzej Parafianowicz. Takich odpowiedzi było znacznie więcej. Niestety...

1. 

Podczas przesłuchania szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała świadka m.in. o to, czy i kiedy doszło do blokady rachunków Amber Gold.

"Nie pamiętam" - odparł Parafianowicz.

2. 

Odpowiadając na kolejne pytania szefowej komisji, Parafianowicz przyznał, że Generalny Inspektor Informacji Finansowej ma możliwość zablokowania rachunku firmy na 72 godz., a potem powinien uzyskać "przedłużenie" prokuratorskie.

"Czy pan to zrobił w stosunku do kont Amber Gold?" - pytała więc Wassermann. "W kwietniu na pewno nie. Czy w sierpniu robił to departament (którym kierował świadek), czy prokuratura, nie pamiętam" - odpowiedział Parafianowicz.

3.

"W maju ma pan wiedzę, że jest to piramida finansowa rozpracowywana przez ABW, że sprawa jest rozwojowa (...). Dlaczego w tych okolicznościach pan nie podjął decyzji o blokadzie rachunków?"

- kontynuowała Wassermann.

"Nie umiem odpowiedzieć dzisiaj na to pytanie, jaką wiedzę miałem wtedy i czy były mocne przesłanki do zamknięcia tych rachunków"

- odpowiedział Parafianowicz.

4.

Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) pytał świadka, jakimi działaniami skutkowała wiedza, którą powziął w kwietniu i maju, dotycząca przepływów finansowych Amber Gold. Informację tę - jak mówił polityk Kukiz'15 - przekazały Ministerstwu Finansw dwa banki - Meritum Bank i Alior Bank. Chodziło o transakcje ponadprogowe wykonywane przez Amber Gold.

"Z tego co pamiętam, poinformowaliśmy o tych transakcjach ABW" - odparł świadek.

"A jakie działania wewnątrz ministerstwa i podległych służbach były podjęte?" - dopytywał poseł Kukiz'15.

"Nie pamiętam, jakie wydawałem konkretne polecenia w sprawie" - odpowiedział Parafianowicz.

5.

Przewodnicząca komisji zwróciła uwagę, że departament w Ministerstwie Finansw, którym kierował Parafianowicz, pozyskał ponad 2 tys. razy informację o transakcjach ponadprogowych (na ok. 2 mld zł), w których stroną była jedna ze spółek Amber Gold.

"Dlaczego pomimo zgłoszeń instytucji obowiązanych (banków) Generalny Inspektor Informacji Finansowej (...) co najmniej do maja 2012 r. nie podjął stosownych czynności, do których był zobowiązany z mocy ustawy?"

- dopytywał więc Rzymkowski.

"Nie pamiętam, czy jak departament dostał jakieś informacje z banku, czy je analizował, czy przekazał dalej, tego nie wiem, nie pamiętam"

- odparł Parafianowicz.

6.

Przewodnicząca pytała także, czy w listopadzie 2011 r. o sprawie Amber Gold poinformował ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Nie pamiętam (...) na pewno rozmawialiśmy o tym wiosną 2012 r., jak firma OLT rozpoczęła działalność i, z tego co pamiętam, dosyć intensywnie się rozwijała" - powiedział Parafianowicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przywódca Huti: Zaprzestaniemy ataków na Arabię Saudyjską. "Czekamy na pozytywną odpowiedź"

zdjęcie ilustracyjne / By Henry Ridgwell (VOA) - Yemen Fighting Intensifies as Fears Grow of Sectarian Conflict, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=70173465

  

Przywódca jemeńskich rebeliantów Huti Mahdi al-Maszat ogłosił w piątek wieczorem, że jego oddziały zaprzestaną ataków na Arabię Saudyjską i będą oczekiwać na "pozytywną odpowiedź" w nadziei na zakończenie pięcioletniej wojny.

Wypowiedź al-Maszata, który pełni funkcję prezydenta Rady Politycznej Huti, została wyemitowana przez należącą do nich telewizję satelitarną al-Masirah.

Maszat wystąpił w piątek w telewizji w związku z rocznicą zdobycie przez milicje Huti stolicy kraju, Sany, 21 września 2014 r. Zapowiedział "wstrzymanie wszelkich ataków na terytorium Arabii Saudyjskiej", w nadzieli na to, że "odpowiedzią na ten gest będzie jeszcze bardziej znaczący gest" ze strony Rijadu.

Huti występują z tą inicjatywą, „aby osiągnąć pokój poprzez poważne negocjacje, które mają doprowadzić do narodowego pojednania, i nie wykluczać nikogo (...), by oszczędzić krew Jemeńczyków i osiągnąć powszechną amnestię" - wyjaśnił Maszat.

Rijad przewodzi koalicji walczącej z milicjami Huti, które wspiera Iran. Huti wzięli na siebie odpowiedzialność za sobotni atak na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej.

Również w piątek Hassan Nasrallah, przywódca libańskiego Hezbollahu, który także wspierany jest przez Iran, wezwał w telewizyjnym wystąpieniu Rijad i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), by zakończyły wojnę w Jemenie, ponieważ w przeciwnym wypadku muszą się liczyć z kolejnymi atakami na swoje terytoria.

Nasrallah dodał, że skoro jeden atak ograniczył o połowę produkcję saudyjskiej ropy, to należy się zastanowić, „czego dokona następny atak".

Huti jeszcze w środę grozili, że celem ich ataków mogą być dziesiątki kolejnych miejsc w ZEA. Rzecznik armii Huti Jahija Sari oświadczył, że rebelianci mają obecnie do dyspozycji nowe drony, napędzane "normalnymi i odrzutowymi silnikami", które mogą także dotrzeć do celów położonych głęboko w Arabii Saudyjskiej.

Celem sobotnich ataków były instalacje naftowe saudyjskiego koncernu Aramco w Bukajku i Churajsie na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Według sprzymierzonego z Huti Iranu miało być "ostrzeżeniem" dla Saudyjczyków.

Rijad i Waszyngton o ataki oskarżają właśnie Iran. Prezydent Donald Trump nałożył w związku z tym w piątek kolejne sankcje na Teheran, które obejmą między innymi Bank Centralny Iranu, Irański Narodowy Fundusz Rozwoju, które wspierają finansowo irańską Gwardię Rewolucyjną, siły Al-Kuds, czyli elitarną jednostkę Gwardii Rewolucyjnej, oraz libański Hezbollah.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła międzynarodowa koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i ZEA).

Koalicja walczy tam pod hasłem przywrócenia do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Hadiemu podlega tylko południowa część kraju; Huti kontrolują terytoria na północy i zachodzie, w tym stolicę Sanę.

Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 roku prawie 10 tys. ofiar i wywołała jeden z "największych kryzysów humanitarnych na świecie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl