Marcin P. nie oszczędzał. Kupował nieruchomości za kwoty zawyżone o... 40 procent!

/ twitter.com/screenshot/@KancelariaSejmu

  

W masie upadłości jest ok. 78 mln zł, pieniądze są na lokatach terminowych, przepisy nie pozwalają, aby w tej chwili wypłacić je wierzycielom - powiedział przed komisją śledczą syndyk masy upadłości Amber Gold sp. z o. o. Józef Dębiński. Dodał, że Marcin P. kupował nieruchomości znacznie drożej, niż wynosiła ich cena rynkowa. - Myślę, że gdzieś ok. 20 proc., nawet 30 proc., a w niektórych przypadkach nawet 40 proc. - ujawnił.

Dębiński wyjaśnił, że w masie upadłości jest ok. 78 mln zł, ale nie zdążył jeszcze zbyć całego majątku. Pozostała jeszcze jedna kamienica w centrum Gdańska. W przetargu w czerwcu br. nikt nie złożył oferty. W związku z tym we wrześniu będzie kolejny przetarg.

Syndyk przyznał, że nie może przystąpić do planu podziału ogólnego zanim nie wykona się planu z rzeczy zabezpieczonych hipotekami.

To trzyma syndyka. Ja wiem, że wierzyciele czekają, ale prawo mi zabrania wypłaty tych pieniędzy, które mam. Te pieniądze są na lokatach terminowych, one cały czas pracują

- powiedział syndyk.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann tłumaczyła, że prawo przewiduje, iż muszą być po kolei wykonane pewne czynności, dopiero po zamknięciu tych etapów można przystąpić do wypłacania pieniędzy.

Dębiński wyjaśnił, że częściowo pieniądze zostały wypłacone wierzycielom. Zbył już bowiem dziewięć nieruchomości należących do Amber Gold, z których jedna nie była obciążona. Z ośmiu z nich wykonano plan podziału funduszu masy upadłości, a więc wierzyciele, którzy przed ogłoszeniem upadłości zdążyli wpisać się na hipoteki, otrzymali pieniądze - w sumie kwotę ponad 4,3 mln zł.

Z tej nieruchomości, która jest do zbycia (...), też jest zabezpieczenie hipoteczne w wysokości 350 tys. zł. Czyli z kwoty, która dostarczona będzie, te 350 tys. należy odliczyć i pozostała część ze sprzedaży będzie przeznaczona dla wierzycieli, którzy oczekują na pieniądze

- poinformował syndyk.

Dębiński mówił, że udało mu się odzyskać na podstawie postanowienia prokuratury złoto, srebro i platynę. Trwało to jednak ponad rok od objęcia przez niego funkcji syndyka, bowiem Marcin P. zaskarżył postanowienia.

W tym czasie złoto taniało. (...) W momencie, kiedy przyszedłem jako zarządca przymusowy, uncja złota kosztowała 1800 dolarów, a po sprzedaży spadła do 1200 dolarów za uncję. Więc ta kwota na pewno nie była taka duża

- powiedział.

"Złota otrzymałem 57,5 kg, srebra 1,5 kg, platyny niecały kilogram" - poinformował. Wyjaśnił, że kruszce zbył podmiotom posiadającym koncesje Narodowego Banku Polskiego. Zaznaczył, że nie można było przypisać konkretnych umów. "To nie było oznaczone. Nie można przypisać ani grama złota do określonej sztabki, którą otrzymałem. To jest niemożliwe. Ty było złoto niealokowane, niesortowane" - wyjaśnił.

Małgorzata Wassermann pytała, po jakiej cenie syndyk sprzedaje nieruchomości b. szefa Amber Gold.

Nieruchomości były kupowane za trochę wyższą cenę. (...) Myślę, że gdzieś ok. 20 proc., nawet 30 proc., a w niektórych przypadkach nawet 40 proc.

- odpowiedział Dębiński.

Wassermann przypomniała, że P. kupił nieruchomości za ok. 40 mln zł. Przyznała, że w związku z zawyżeniem cen na tym poziomie zachodzi podejrzenie, że "Marcin P. kupował odpowiednie nieruchomości od odpowiednich osób za odpowiednie pieniądze". Dodała, że powinny się tym zająć organy ścigania.

Przypominam, że te nieruchomości zostały zgłoszone w I Urzędzie Skarbowym (w Gdańsku - red). I US nie tylko nie zauważył faktu, że ta spółka nie rozlicza się, nie wykazuje dochodów, ale za to kupiła sobie za 40 mln zł nieruchomości 

- podkreśliła Wassermann.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express ogłosiły upadłość pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Połamane tabernakulum, kradzież hostii, odwrócony krzyż. Bandyci zdemolowali kościół we Francji!

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Kościół w niewielkiej miejscowości Tonnay-Charente w departamencie Charente-Maritime w zachodniej Francji został zbezczeszczony – poinformował biskup La Rochelle i Saintes. Połamano tabernakulum, a hostię i monstrancję - skradziono. To dopiero początek zniszczeń, jakich dokonano. Wygląda na to, że zniszczeń w świątyni dokonano celowo.

"Tabernakulum zostało połamane, a hostia oraz monstrancja zostały skradzione"

- poinformował biskup La Rochelle i Saintes, Georges Colomb.

"Posągi zostały rozbite, krzyż Chrystusa został obalony i odwrócony, figura św. Józefa niosącego Dzieciątko Jezus została ścięta. Jest to obrazą dla katolików"

- podkreśla Colomb.

"Kościół w Tonnay-Charente został zbezczeszczony celowo. Nie chodzi o zwykłe włamanie czy kradzież"

– informują lokalni przedstawiciele kościoła katolickiego.

"Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18.00, na kilka minut przed przybyciem wiernych do kościoła"

- powiedział agencji AFP burmistrz miasta Eric Authiat. Lokalne władze dziś złożyły prośbę do konserwatora zabytków o renowację kościoła.

Kościół do czasu zakończenia śledztwa został zamknięty, a zaplanowane msze i pogrzeby przeniesione do kościołów sąsiedniego miasta Lussant. Dochodzenie w sprawie zbezczeszczania kościoła w Charente-Maritime prowadzi policja w miejscowości Rochefort.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl