Komornik w Domu im. Józefa Piłsudskiego na krakowskich Oleandrach

Dom im. Józefa Piłsudskiego – maska pośmiertna Marszałka. / Kornatka/Wikipedia

  

W drugiej połowie sierpnia komornik ma podjąć czynności, aby wyegzekwować dostęp miasta do części pomieszczeń w budynku, który został wybudowany w latach 30. XX wieku w miejscu, skąd w 1914 r. wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa strzelców Józefa Piłsudskiego.

Władze Krakowa od wielu lat zabiegają o odzyskanie całego budynku. W marcu tego roku krakowski Sąd Okręgowy oddalił wniosek Związku Legionistów Polskich o zasiedzenie w tym budynku. Związek złożył od tego wyroku apelację, trafiła ona do sądu 3 lipca i zostanie rozpoznana najprawdopodobniej we wrześniu.

Jednocześnie na podstawie innego, prawomocnego wyroku sądowego Związek Legionistów był zobowiązany wydać gminie pomieszczenia o łącznej pow. ok. 100 m kw. użytkowane przez inne podmioty. Na początku czerwca komornik wstrzymał jednak egzekucję, ponieważ komendant naczelny związku, Krystian Waksmundzki, oświadczył, że związek użytkuje budynek w całości. Przedstawiciele miasta zaprotestowali twierdząc, że to kolejny przypadek manipulowania faktami, by przeciągnąć postępowanie.

Do Urzędu Miasta wpłynęło dziś pismo, w którym komornik informuje nas, że podejmie czynności w Domu im. Józefa Piłsudskiego w drugiej połowie sierpnia.

– powiedział zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig.

Zapewniliśmy, że jesteśmy gotowi wziąć w depozyt i właściwie zabezpieczyć zbiory, które mogą znajdować się w pomieszczeniach, które są przedmiotem egzekucji komorniczej. Jeśli uzyskamy do nich dostęp natychmiast rozpoczniemy remont.

– dodał.

Niezależnie od tych planów w przyszłym tygodniu ma się rozpocząć remont elewacji Domu im. J. Piłsudskiego.

W marcu, na polecenie ministra kultury, w funkcjonującym w Domu im. Józef Piłsudskiego Muzeum Czynu Niepodległościowego przeprowadzono kontrolę. Stwierdzono m.in. że dostęp do zbiorów jest utrudniony, są one przechowywanie w warunkach niezapewniających właściwego stanu zachowania, a stan techniczny pomieszczeń należy uznać za niewystarczający.

Budynek – perła architektury modernistycznej – jest w coraz gorszym stanie, a zbiory nie są odpowiednio wyeksponowane. Przyznać trzeba, że sale ekspozycyjne to absolutny skansen muzealny, ​​​​​​​od dawna pojawiały się też plotki o zaginięciu części eksponatów.

Wiosną tego roku Stowarzyszenie Związek Legionistów Polskich odrzuciło możliwość zawarcia z miastem porozumienia w sprawie generalnego remontu Domu im. Józefa Piłsudskiego, o co władze Krakowa zabiegały od stycznia. Gmina deklarowała podjęcie i sfinansowanie prac, a na ich czas przeniesienie zewidencjonowanych pamiątek z Muzeum Czynu Niepodległościowego do oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa przy ul. Szpitalnej oraz zwrócenie ich po zakończeniu inwestycji. Proponowała także pomoc w przygotowaniu scenariusza wystawy stałej, która byłaby prezentowana w po zakończeniu remontu.

Decyzję o budowie Domu im. Józefa Piłsudskiego podjęto na I Zjeździe Związku Legionistów Polskich, a 23 grudnia 1927 roku władze Krakowa przekazały byłym Legionistom teren na Oleandrach. Rok później Metropolita Krakowski, abp książę Adam Sapieha, poświęcił kamień węgielny. Budynek w stylu modernistycznym zaprojektował słynny polski architekt Adolf Szyszko-Bohusz we współpracy ze Stefanem Strojkiem. W 1934 roku otwarto pierwszą część budynku,a 1936 roku otwarto pierwszą wystawę pamiątek w Sali Kadrówki, wyeksponowano zostały też urny, z których ziemia została złożona w Kopcu Józefa Piłsudskiego na Sowińcu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Lubnauer podzieliła się parlamentarnymi refleksjami. Mówiła o seksedukacji i „biegunce legislacyjnej”

Katarzyna Lubnauer / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Szefowa Nowoczesnej uważa, że obecny parlament nie ma już mandatu do sprawowania władzy i nie powinien procedować projektu nowelizacji Kodeksu karnego, który zakłada, iż karane ma być publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez osobę małoletnią obcowania płciowego. - Sejm nie mając mandatu próbuje się zajmować ustawą, która jest w tak jawny sposób bez sensu, to zdajemy sobie sprawę, że powinien sobie darować. (...) Senat w nowym składzie spowolni biegunkę legislacyjną, którą mieliśmy dotychczas w Sejmie i Senacie - mówiła dziś Katarzyna Lubnauer.

Szefowa Nowoczesnej podkreśliła w rozmowie z Polskim Radiem 24, że w wyniku wyborów Senat nowej kadencji będzie miał zupełnie zmieniony skład. Według niej, obecny Senat kończącej się kadencji "działa wbrew woli społeczeństwa".

"Obecny Senat nie ma żadnego mandatu do sprawowania jakiejkolwiek władzy i nie powinien w ogóle się zbierać"

– oceniła.

Jej zdaniem, w tej sytuacji powinno się jedynie formalnie dokończyć przerwane wcześniej posiedzenie - ostatnie posiedzenie Senatu obecnej kadencji ma zostać wznowione w czwartek.

„W tym znaczeniu, że powinni się (senatorowie - red.) jedynie spotkać, żeby zamknąć posiedzenie, bo nie mają już mandatu"

- dodała.

Lubnauer uważa, że Senat w nowym składzie - w którym przedstawiciele opozycji zyskali większość - "spowolni biegunkę legislacyjną", którą - jak mówiła - "mieliśmy dotychczas w Sejmie i Senacie, i w ciągu doby można było przyjąć ważną ustawę".

Lubnauer odniosła się także do obywatelskiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego, którego pierwsze czytanie odbyło się w Sejmie we wtorek, a który rozszerza przepis Kodeksu karnego o zapis, iż karane ma być także publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez osobę małoletnią obcowania płciowego.

Obecnie przepis Kk, który jest rozszerzany w projekcie noweli, mówi, że podlega karze kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim.

Projekt noweli Kk powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, przygotowała go inicjatywa "Stop Pedofilii". Według autorów celem projektu jest "zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją".

Według szefowej Nowoczesnej projektowana zmiana dotyczy penalizacji edukacji seksualnej osób małoletnich.

Jej przyjęcie – oceniła Lubnauer – doprowadzi do tego, że w szkołach polskich nie będzie można prowadzić żadnej edukacji seksualnej, bo groziłoby to nauczycielom trzema latami więzienia.

„Zgodnie z polskim prawem osobą małoletnią jest osoba do 18. roku życia, co oznacza, że według tej ustawy, która jest popierana przez większość rządzącą, czyli przez PiS, osoba, która poinformuje 16-,17-latka, że masturbacja jest ok, a seks jest ważną częścią życia człowieka, i co więcej, jeśli jest bezpieczny, zabezpieczamy się przed niechcianą ciążą, jak i chorobami wenerycznymi, co jest też ok, to osobie, która przekaże taką wiedzę, pochwala podejmowanie obcowania płciowego lub inne czynności seksualne, jak masturbacja, grożą trzy lata więzienia"

- powiedziała Lubnauer.

Jeżeli - dodała - "ten Sejm nie mając mandatu próbuje się zajmować ustawą, która jest w tak jawny sposób bez sensu, to zdajemy sobie sprawę, że powinien sobie darować".

"Nie powinno się zwoływać, mimo że to jest zgodne z prawem, starego Sejmu, w czasie kiedy już wiadomo, że mandat mają inni ludzie"

- stwierdziła Lubnauer.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl