Hołdys wściekły, bo ludzie piszą do niego „Spier...j”. Żali się: Niech tak piszą do żon – nie do mnie

Zbigniew Hołdys znów daje o sobie znać. Tym razem żali się, że dostaje sporo negatywnych komentarzy w internecie. Oburzony tym, że ludzie piszą do niego „spier...j” radzi, żeby internauci zamiast do niego... zwracali się w ten sposób do swoich żon i synów. Po chwili dzieli się swoją nową misją: "Uwalam propagandzistów PiS" - przekonuje Hołdys.

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Najwyraźniej Hołdys postanowił znów dać wyraz swojej frustracji. Internauci informowali o tym, że banuje on użytkowników Twittera bez powodu. Wobec tych oskarżeń Hołdys postanowił przerwać milczenie i wytłumaczyć się z całej sytuacji.

Poniżej zamieszczamy cały wpis (na Twitterze podzielony na cztery części) zachowując oryginalną pisownię autora:

1. Sprawa banów wraca mniej więcej raz na rok i wtedy rośnie fala „Hołdys banuje za nic, bez powodu, odbiło mu, nawet do nie nie pisałem”. Prawda jest taka, że to ja nie piszę do innych (poza wyjątkami - kilkoma znajomymi). Bany są jedynie reakcją. Ale:
2. …wielu ludzi uważa, że pisząc swoim codziennym tonem mają prawo i do mnie walić swoje ulubione teksty, typu „Spierdalaj”, „A kim ty kurwa jesteś” „Pewnie ci PEŁO zapłaciło” itd. Nie rozumieją, że od mnie się tak nie da. Niech tak piszą do żon, synów - nie do mnie.
3. Niech nie floodują (jak ja teraz) dopisując mnie do swoich awantur z innymi, niech nie kłamią (Tusk zamordował LK), niech szanują ludzi innych ras, LGBT, wszelkich religii i kobiety, niech mi nie wrzucają fot skatowanych psów… To są drobiazgi w sumie, ale sporo ich fakt.
4. Dziś zbanowałem kilka osób za napisanie „Nie ćpaj” czy Nie pij tyle”, to takie proste zwroty twitterowe, ale są niepomni tego, że ja w ogóle nie piję alkoholu o d30 lat i nigdy nie brałem dragów. Więc oddalam ich od siebie jako durniów. No i uwalam propagandzistów PIS. Fakt.


To nie pierwsza wojna Hołdysa z internautami. Już w 2016 roku oburzał się on na wymierzoną pod swoim adresem krytykę. Internauta skrytykował wówczas Zbigniewa Hołdysa. Co zrobił były muzyk? Doniósł na firmę samochodową, w której pracuje ten człowiek.

„Zgłupiał do reszty zapatrzony w swój pępek i nie wystarcza mu bicie rekordu w banowaniu wkoło” - podsumowywali wówczas użytkownicy Twittera. 


CZYTAJ WIĘCEJ: Skrytykował Hołdysa. Były muzyk doniósł na niego do szefostwa firmy, w której internauta pracuje

Z kolei w 2017 roku Hołdys przekonywał na Facebooku, że „dobra zmiana” nie pozwoliła mu wystąpić podczas koncertu w na festiwalu w Świnoujściu. Problem w tym, że to nieprawda. Koncert został odwołany, bo organizator nie zebrał pieniędzy od sponsorów. A Świnoujściem rządzi postkomunista Janusz Żmurkiewicz, a nie PiS.​
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Hołdys zaatakował rząd PiS. I widowiskowo się skompromitował

Zbigniewowi Hołdysowi nie spodobało się także gorące powitanie, zgotowane Donaldowi Trumpowi przez Polaków. Choć media na całym świecie chwalą reakcje polskiego społeczeństwa i zestawiają zdjęcia z wizyty prezydenta USA w Polsce ze zdjęciami z zamieszek przed wizytą Trumpa w Niemczech, Hołdys bez ogródek przyznaje, że wolałby oglądać na polskich ulicach... scenariusz z Hamburga.

CZYTAJ WIĘCEJ: Odlot Hołdysa. Wścieka się na Polaków za powitanie Trumpa: Powinni go przywitać tak, jak mieszkańcy Hamburga
 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, Twitter

#Zbigniew Hołdys #internauci #Twitter #media #polityka

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo