Niebawem ruszy Dostępność Plus

/ SGENET

  

Program Dostępność Plus najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu zostanie przyjęty przez Radę Ministrów, ale już zaczęły się prace nad wdrażaniem niektórych jego elementów - powiedział wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży.

Po pierwsze - jak zaznaczył Chorąży - "jest już gotowy projekt ustawy o zwiększeniu dostępności urzędowych stron, prowadzone są też prace mające doprowadzić do powstania Krajowego Ośrodka Mobilności Osób Niepełnosprawnych. Ma to być instytucja, która m.in będzie wydawała homologację na samochody przystosowane dla osób niepełnosprawnych, a także stworzy i wprowadzi w życie system nauki jazdy dla nich".

Minister dodał, że obecnie resort zaczyna szkolenia dla służb nadzoru budowalnego i osób odpowiedzialnych za projektowanie budynków.

- Chodzi nie tylko o podjazdy czy szersze drzwi, ale stworzenie takich warunków, żeby ludzie czasowo lub stale niepełnosprawni mogli żyć równie wygodnie jak zdrowi - wyjaśnił.

Ogromne znaczenie dla poprawy jakości życia niepełnosprawnych i osób starszych ma instalacja wind w budynkach.

- Obecnie przeprowadzamy analizy techniczne, które pomogą nam opracować sposób rozwiązania tego problemu 

- powiedział minister, zaznaczając, że przy instalacji wind trzeba rozwiązać dwa problemy: techniczny, ponieważ w niektórych blokach dźwigi trudno zamontować. Drugi problem - to pieniądze, które trzeba wyłożyć.

- Pracujemy nad stworzeniem wsparcia finansowego, z którego np. wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie będą mogły korzystać - wyjaśnił minister.

Wiceszef resortu dodał również, że najprawdopodobniej późną jesienią Komisja Europejska zacznie z państwami członkowskimi rozmowy na temat wprowadzenia unijnej dyrektywy zobowiązującej np. banki czy pocztę do przebudowania swoich stron internetowych tak, by mogły z nich korzystać osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

- To oznacza, że w najbliższych latach instytucje komercyjne będą musiały przejść tę samą drogę, którą zaraz zaczną nasze urzędy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl