Prezes Przyłębska odpowiada na medialne doniesienia. "Te informacje są bezzasadne"

/ By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46607788

  

Przedstawiane w mediach informacje wynikające z nieopublikowanego raportu dotyczące rzekomego manipulowania składami sędziowskimi w Trybunału Konstytucyjnego są całkowicie bezzasadne - oświadczyła prezes TK Julia Przyłębska. Według "Dziennika Gazety Prawnej" "w przytłaczającej większości spraw, jakie toczyły się przed TK w 2017 r., sprawozdawcami bądź przewodniczącymi byli sędziowie wybrani przez obecny Sejm".

W poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna" poinformował, że w tym tygodniu Fundacja im. Stefana Batorego ma zaprezentować raport na temat sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. 

Z opracowania - jak czytamy w artykule - wynika, że składy orzekające w TK są zmieniane w sposób dowolny, zarządzenia prezesa Trybunału dotyczące tej kwestii często nie zawierają żadnego uzasadnienia.

- Jak podano w raporcie, w styczniu i lutym zeszłego roku prezes Julia Przyłębska skorygowała składy w 49 sprawach. W tym celu wydała 53 zarządzenia, z których 49 nie zawierało podstawy prawnej takiej ingerencji - napisał "DGP".

Do tych "sensacji" odniosła się prezes TK Julia Przyłębska.

- Przedstawiane w mediach informacje wynikające z nieopublikowanego raportu dotyczące rzekomego manipulowania składami są całkowicie bezzasadne - podkreśliła.

- Dla przykładu, w porównywalnym okresie, poprzedni prezes TK, Andrzej Rzepliński, wydał zdecydowanie więcej zarządzeń w sprawie zmiany składów orzekających - dodała.

Prezes Przyłębska tłumaczyła ponadto, że jeśli chodzi o zmiany składów, to mogą pojawić się różne okoliczności uzasadniające takie decyzje. Jako przykład wskazała przejście sędziego w stan spoczynku oraz przedłużającą się bezczynność w sprawie.

- Jak już wcześniej wyjaśniłam, konieczność zmiany składów orzekających wynika ze względów organizacyjnych i ma na celu zapewnienie prawidłowego wykonywania przez Trybunał jego konstytucyjnych i ustawowych kompetencji - powiedziała.

Przyłębska odniosła się też do zarzutów dotyczących braku uzasadnień zarządzeń Prezesa Trybunału Konstytucyjnego o zmianie składów orzekających.

- Zwracam uwagę, że obowiązujące przepisy nie przewidują takiego uzasadniania. Nie było to także praktykowane przez żadnego z poprzednich prezesów - stwierdziła.

- Zastanawiam się, czy autorzy raportu przedstawiającego funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego w latach 2014-2017 uwzględnią np. zlecanie przygotowania projektów wyroków przez osoby spoza Trybunału Konstytucyjnego, czy też kształtowanie składu orzekającego niezgodnie z ustawą i konstytucją. Warto również zwrócić uwagę na niemające żadnej podstawy prawnej działania Andrzeja Rzeplińskiego, który nie dopuszczał do orzekania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, mimo że taka decyzja nie należała do jego kompetencji - dodała Przyłębska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wzięła pigułkę poronną - lekarz uratował dziecko. Teraz grozi mu... więzienie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/trestletech

  

Czy za uratowanie życia dziecka można iść do więzienia? Ta historia pokazuje, że tak. Argentyńskiemu lekarzowi grożą dwa lata pozbawienia wolności, bo uratował dziecko pacjentki, która wzięła pigułkę poronną. Sąd uznał jednak, że lekarz postępując w ten sposób nie dopełnił obowiązków służbowych.

Historia rozpoczęła się, gdy do szpitala w Cipoletti zgłosiła się kobieta, która twierdziła, że zażyła pigułkę poronną, gdyż jej dziecko jest wynikiem gwałtu. Ordynator szpitala dr Leandro Rodríguez Lastra podjął jednak decyzję o uratowaniu dziecka. Urodziło się ono w 35 tygodniu ciąży i trafiło do adopcji. 

[polecam:https://niezalezna.pl/257163-w-glowie-sie-nie-miesci-demokratka-chce-mozliwosci-aborcji-w-chwili-porodu]

Choć dziewczynka jest zdrowa i ma już dwa lata sprawa ta trafiła przed oblicze sądu, a lekarza oskarżono o niedopełnienie obowiązków służbowych.

Dr Leandro Rodríguez Lastra oświadczył, iż postąpił zgodnie ze składaną przez siebie przysięgą lekarską. Podkreślał ponadto, że zażyte przez pacjentkę tabletki mają zastosowanie tylko na wczesnym etapie ciąży

- podaje dorzeczy.pl.

Te tłumaczenia nie przekonały jednak sądu, który uznał medyka za winnego zarzucanych mu czynów. Nie ogłoszono jeszcze wymiaru kary, ale grożą mu nawet dwa lata więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dorzeczy.pl, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl