To jakiś kiepski żart? Nadzór budowlany nie widzi afery ws. budowy zamku w Puszczy

/ twitter.com

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Obornikach skontrolował budowę zamku w Puszczy Noteckiej. Jak twierdzą urzędnicy, inwestycja przebiega zgodnie z projektem i przepisami.

-Przeprowadziliśmy kontrolę. Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. Budynek jest zgodny z pozwoleniem. Prace na terenie budowy zamku nie zostaną wstrzymane – mówi Danuta Wojtkowiak z PINB.

Urząd ten bada sam plac budowy i przestrzeganie przepisów budowlanych, ale nie kwestie środowiskowe. Problem jest dziś taki, że powierzchnia sztucznej wyspy teraz jest większa o jeden hektar od tej, jaka była w zezwoleniu.

Ten dodatkowy hektar inwestor wykorzystuje jako zaplecze techniczne. Stoją tam pomieszczenia socjalne dla robotników i składnice materiałów. Dodatkowo znajduje się tam również grobla, którą przewożone są materiały na budowę. Jest najkrótszą drogą na budowę. Jak twierdzi inspektor nadzoru budowlanego, to było powodem nieporozumienia, a teren ten zostanie zalany po budowie.

Tyle tylko że na taką ingerencję w przyrodę nie zgadzali się urzędnicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Nikt również nie dawał zgody na wysuszenie stawu, który został opróżniony na niemal rok. Wszystko za zgodą i przy akceptacji miejscowych ekologów.

- Hipokryzja jest tu pokazana bardzo dokładnie. Jeśli ktoś zapłaci, nie przeszkadza mu „Natura 2000”, można budować zamczysko. Jeśli Lasy Państwowe nie zapłacą ekologom, to znaczy, że remont drogi, czyli załatanie dziur na drodze, już przeszkadza – mówił wczoraj w TVP1 minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Podobne zdanie wyraził Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.

- Byłem zaskoczony i oburzony. Nigdy wcześniej żadna z organizacji, którym zależy na dobru przyrody, nie interweniowała. Potrzeba im wielkiego rachunku sumienia. W tej sytuacji minister Henryk Kowalczyk zareagował od razu. Oburzające jest to, że zaangażowano autorytety naukowe. Przypomnę, że Puszcza Notecka nie jest zwykłą puszczą. Nie bez powodu mamy tam Obszar „Natura 2000”. To bardzo dobry mechanizm, aby monitorować środowisko. Określa on stan początkowy, gatunki, które należy chronić, działania, które należy podejmować. Analizując zamieszczone w internecie zdjęcia, widzimy, że jest to potężne gmaszysko, które w taki czy inny sposób musi oddziaływać na środowisko – mówił w Telewizji Republika Mazurek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czeski premier relacjonuje: Netanjahu uznał wypowiedź szefa MSZ Izraela za "niefortunną"

/ zeevveez from Jerusalem, Israel [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Po dzisiejszym spotkaniu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu czeski premier Andrej Babisz powiedział dziennikarzom, że jego rozmówca określił jako niefortunną wypowiedź p.o. szefa izraelskiego MSZ Israela Katza na temat polskiego antysemityzmu. Niestety, oficjalnie szef izraelskiego rządu nie odniósł się do słów Katza.

Jak zaznaczył Babisz, Katz dopiero od niedawna pełni obowiązki ministra spraw zagranicznych, a szefowie rządów - tak jak on sam - miewają do czynienia z błędami swych niedoświadczonych podwładnych.

Katz, odnosząc się w niedzielę do słów przypisanych przez media izraelskie premierowi Netanjahu, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokaustu, stwierdził:

Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir (były premier Izraela), któremu Polacy zamordowali ojca - "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki".

Po wypowiedzi Israela Katza premier Mateusz Morawiecki odwołał wyjazd polskiej delegacji na szczyt Grupy Wyszehradzkiej do Izraela. Wyjaśnił, że podjął taką decyzję, ponieważ sformułowania, które padły z ust powołanego na ministra spraw zagranicznych Katza, "są absolutnie niedopuszczalne".

Babisz zadeklarował swą pewność, że polsko-izraelski zatarg dyplomatyczny zostanie rychło wyjaśniony i że oba kraje będą kontynuować współpracę. Według niego, odwołany szczyt może się odbyć w drugiej połowie bieżącego roku. „Republika Czeska już w czerwcu faktycznie przejmie przewodnictwo w V4. Zakładam, że spotkanie V4 z Izraelem moglibyśmy zorganizować jesienią” – powiedział czeski premier.

Zapis jego dzisiejszego spotkania z dziennikarzami przedstawiła publiczna Czeska Telewizja.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl